niedziela, 1 marca 2026

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

   Zamek pamięci Bolka II Małego i jego siostrzenicy Anny świdnickiej

    Ukrywają się w zwoju historii Piastów Śląskich takie postacie, że ze trzy powieści można by napisać. A i na film fenomenalny wystarczyłoby materiału. W początkach czternastego wieku, w okresie od 1309 do 1312 roku, w drewnianym dworzyszczu w Świdnicy urodził się piastowski książę Bolko II. Doczekawszy się następcy szczęśliwy ojciec przystąpił do budowy murowanego zamku, gdzie przyszedł na świat kolejny syn Henryk oraz trzy córki(dziś nie ma po tej budowli nawet śladu). Dzieci Bernarda Statecznego i Kunegundy Łokietkówny władały językiem polskim jako ojczystym i macierzystym. Bolko II po swym dziadku, który w 1320 roku koronował się na króla zjednoczonej Polski, odziedziczył niski wzrost a także wszystkie wspaniałe cechy, jakimi odznaczali się władcy wyrastający ponad przeciętność licznych jak ziarnka maku krewnych z jednej linii dynastycznej. Przez całe życie Bolko II Mały trwał wiernie przy boku Kazimierza Wielkiego, swego wuja. Jako ostatni Piast Śląski wykazując się szacunkiem dla przeszłości, z której wszyscy się wywodzili. Od 1289 roku, gdy jego odległy kuzyn Kazimierz władający Bytomiem z linii potomków Mieszka Plątonogiego złożył hołd lenny królowi Czech Wacławowi II Przemyślidzie, w odmęty zależności od południowego sąsiada popadli wszyscy książęta śląscy. Wielu z nich tytułowało siebie dumnym mianem Heres Regni Poloniae, choć były to absurdalne mrzonki, i być może tym należałoby tłumaczyć, iż żaden z nich nie połączył swych ziem z powrotem z odrodzonym Królestwem Polskim. Urażone ambicje książątek, którym nie udało się dorwać do polskiej korony sprawiły, iż jakby na przekór zginali kolana przed czeskimi królami, a później przed Habsburgami gdy w ich ręce trafiły Czechy. Utracone dziedzictwo piastowskie dla wielu z nich było taką solą w oku, że nie zdołali nawiązać z Królestwem Polskim choćby poprawnych stosunków. Na ich tle Bolko II Mały jaśniał jak gwiazda, lecz los rzadko kiedy obdarza kogoś łaskami bez umiaru. Z małżeństwa z prawnuczką pierwszego króla niemieckiego z rodu Habsburgów Rudolfa I, Agnieszką, nie doczekał się dzieci. 

Sarkofag Bolka II Małego w Mauzoleum Piastów Śląskich na terenie opactwa
cystersów w Krzeszowie, zdjęcia własne 2025
Posąg Agnieszki Habsburżanki w Mauzoleum
W czasach jego budowy mit o synu Bolka II 
i Agnieszki wciąż był żywy.
O jedynym bracie Bolka II, Henryku, mówi się, iż przemknął przez dzieje niezauważalnie. Ożenił z nieznaną z pochodzenia Katarzyną, urodziła się tej parze córka Anna. Kilka lat później Henryk II świdnicki zmarł, a po jego żonie żaden ślad w zapisach nie pozostał. Dopóki żyli oboje, cała rodzina mieszkała na zamku razem z Bolkiem II i jego żoną. Starszy Piast pokochał bratanicę jak własne dziecko i zapewne dlatego, po śmierci Henryka, wysłał dziewczynkę na królewski dwór swej ciotki, Elżbiety Łokietkówny w Budzie - w skromnej Świdnicy nie zapewniłby Annie takiego startu życiowego. O kierunku życiowej drogi bratanicy zadecydował jednak sam. Początkowo wyznaczył jej na męża syna króla Czech Karola IV Luksemburskiego. Chłopiec jednak zmarł, wkrótce też opuściła świat jego matka Anna Wittelsbach. Karol Luksemburg nie wypuścił z rąk takiej gratki jak małżeństwo z jedyną na razie dziedziczką księstwa świdnicko-jaworskiego, gdzie władał ostatni uparty niezależny książę Piast. Dwadzieścia trzy lata starszy od księżniczki ze Świdnicy, postawił na swoim i sam się z nią ożenił. Anna została koronowana na królową Czech, lecz po wcześniejszym podpisaniu w jej rodzinnym zamku aktu sukcesyjnego, na mocy którego odziedziczyć miała razem ze swymi dziećmi ziemie po dziadku Bernardzie Statecznym na wypadek bezpotomnej śmierci stryja Bolka II. Dumny Piast świdnicki ocierał zapewne łzy szczęścia na ślubie czternastoletniej bratanicy a później na jej koronacji w Pradze. Młodziutka królowa wyruszyła wraz z mężem w podróż do Akwizgranu, gdzie nałożono na jej skronie koronę Niemiec(rzymską). Dwa lata po ślubie Anna, z nieznanej nikomu w Europie Świdnicy, została koronowana w Rzymie na cesarzową. Barwne życie Piastówny pociemniało, gdy urodziła córkę zamiast upragnionego syna. Rozżalona napisała list, po łacinie bo tylko tym językiem starożytnych Rzymian posługiwano się wówczas w piśmie, do najsławniejszego poety swoich czasów Francesco Petrarki. A ten odpowiedział jej, w sposób nieomal ojcowski, nakazując zawierzyć nadziei. Sześć lat po koronacji cesarskiej Anna urodziła wyczekiwanego syna, radość młodej kobiety nie miała granic, Karol IV nazywał ją ukochaną żoną. 
Anna świdnicka, domena publiczna
Karol IV Luksemburg, d.p.
Wacław IV Luksemburski, d.p.
Oszałamiające szczęście opuściło świdnicką Piastównę już rok później, zmarła w wieku dwudziestu trzech lat przy porodzie synka, który również nie przeżył. Zamek z kart, jakim kazało się blichtr jej życia rozpadł się, a zrozpaczonemu stryjowi przyszło do ostatnich dni cierpieć. Jakże łatwo przekazał ojcowiznę w obce ręce, licząc na długi żywot Anny i kontakty z jej dziećmi, którym mógłby zaszczepić pamięć piastowskich przodków. Okrutny los za jednym zamachem rozprawił się z jego bratanicą i z nim samym. Jedyny męski potomek Anny, Wacław, wychowany został w Pradze na dziedzica swej dynastii, o matczynej nie myśląc wcale. I co gorsza, okazał się władcą słabym, nieudolnym. W rozgrywkach z przyrodnim bratem, synem Karola IV i jego kolejnej żony wnuczki Kazimierza Wielkiego Elżbiety Pomorskiej córki Gryfity Bogusława V, przegrał wszystko. Utracił koronę Niemiec a nawet czasowo został uwięziony przez brata stryjecznego, Jodoka z Moraw. Wacław IV Luksemburski ożenił się z wnuczką Piasta z Brzegu, Ludwika I postaci świetlanej na Śląsku, Joanną Bawarską córką Albrechta I a zatem także wnuczką wcześniejszego cesarza Ludwika IV Wittelsbacha. A po jej śmierci poślubił swoją krewną, Zofią Bawarską prawnuczkę Beatrycze świdnickiej siostry Bernarda Statecznego. Z obu tych małżeństw nie doczekał się dzieci. 
Elżbieta Luksemburska, córka Anny świdnickiej
i Karola IV, urodą nie grzeszyła. Zmarła w wieku
piętnastu lat, trudno więc uwierzyć, że wyglądała
jak na owym obrazie, d.p.
Jedyna córka Anny świdnickiej poślubiła brata stryjecznego swej ciotki, Agnieszki Habsburżanki żony Bolka II, Albrechta III. I to małżeństwo nie doczekało się potomstwa. Syn Albrechta III Habsburga z drugiego małżeństwa, Albrecht IV, ożenił się z inną córką Piastówny Małgorzaty brzeskiej i Albrechta I Wittelsbacha, Joanną Zofią. Syn tej pary Habsburgów, Albrecht II, z małżeństwa z bratanicą Wacława IV Luksemburskiego również Elżbietą posiadał kilkoro dzieci. W tym Elżbietę zwaną Rakuszanką, którą nazwano później Matką Królów. Jako żona Kazimierza Jagiellończyka urodziła czterech synów, którzy kolejno zasiadali na tronach: Władysław II czeskim zaś Jan Olbracht, Aleksander i Zygmunt I polskim. 
Świdnica, zdjęcia własne 2024
Świdnica, widok z ratusza na Sudety
I na Rynek
Trzy lata po śmierci Anny Bolko II Mały brał udział w najsławniejszym zjeździe monarchów w Krakowie. Do stolicy Polski zjechał Karol IV Luksemburski; król Węgier Ludwik Andegaweński, kuzyn Bolka II Małego którego również na ten zjazd zaprosił Kazimierz Wielki, a także król Cypru Piotr. Dziś nikt nie pamięta z jakich przyczyn monarchowie spotkali się w Krakowie, w świat pobiegły bowiem opisy bogactwa, z jakim polski władca podejmował swych gości. A także przesławnej uczty w gospodzie u Wierzynka, której umiejscowienia na Starym Rynku próżno obecnie szukać. Do stołów zasiadł także Bogusław V Gryfita z synem, Kaźkiem słupskim którego królewski dziadek przeznaczył później na wawelski tron, i książę Mazowsza Siemowit III sławny ze swego szaleństwa, pośrednio będącego podłożem do sztuki Szekspira "Zimowa opowieść". Cztery lata później ostatni wolny Piast Śląski zamknął oczy. Agnieszka Habsburżanka wystawiła mężowi wspaniały grobowiec, obecnie wyeksponowany w Mauzoleum Piastów Śląskich w opactwie cysterskim w Krzeszowie, świadectwo uczuć. Związana być musiała mocno z piastowską ojcowizną Bolka II, skoro rządziła Świdnicą i Jaworem jeszcze osiemnaście lat. Została pochowana w swoim ulubionym kościele św. Franciszka w Świdnicy. Wraz z jej śmiercią w 1392 roku księstwo świdnicko-jaworskie przeszło we władanie królów czeskich. Historia potomków Bolka I Surowego nie zakończyła się jednak na jego wnuku Bolku II Małym i prawnuczce Annie świdnickiej. W tle rozgrywały się bowiem historie potomków najmłodszego syna Bolka I o tym samym imieniu, władających maleńkimi Ziębicami. 

   

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

    Za mek pamięci Bolka II Małego i jego siostrzenicy Anny świdnickiej      Ukrywają się w zwoju historii Piastów Śląskich takie postacie, ...