poniedziałek, 6 lipca 2026

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                     Piastowie w Ziębicach

    Bolko I Surowy swemu najstarszemu synowi nadał imię Bolko, typując go zapewne na następcę na książęcym tronie, lecz zmarł on jeszcze przed ojcem. Najmłodszy syn księcia świdnickiego urodził się już po jego śmierci i to zapewne matka nadała mu imię zmarłego męża a zarazem pierworodnego potomka. Skromność schedy po Bolku I Surowym spowodowała, iż bracia skierowali kroki młodego księcia na ścieżkę kariery duchownej. Popełnili jednak błąd, bowiem młody Bolko II w najmniejszym nawet stopniu nie nadawał się do bogobojnego życia. Za bardzo lubował się w niewiastach, taką nieprzychylną opinią obarczyli go księża, jedyni w tamtych czasach znawcy łaciny w mowie i w piśmie. Opinia była ze wszech miar uzasadniona. Z jednej strony Bolko II wyruszył z bratem Bernardem pod choragwiami Krzyżaków nawracać Litwinów na wiarę, co oznaczało przy okazji wyprawę łupieżczą, a z drugiej napadał i rabował majątki kościelne na ziębickiej ziemi, wydzielonej mu przez braci. Szczególnie ucierpiało opactwo cystersów w Henrykowie, w dolinie Oławy, powołane do życia przez Henryka Brodatego. O najsławniejszej księdze powstałej w tym opactwie opowieść będzie osobna. 

Nagrobek Bolka II ziębickiego i jego żony
w Henrykowie, domena publiczna
    Niepoprawny Bolko II ziębicki ostatecznie część łupów zwrócił kościołowi, lecz dobrego imienia u duchowieństwa nie odzyskał. Zaskoczył jednak poddanych walecznością, gdy w roku tysiąc trzysta trzydziestym piątym, obronił maleńkie Ziębice przed atakiem wojska Karola IV Luksemburskiego. Na tym akcie zbrojnym rozsądek Bolka II jakby się jednak wyczerpał. Tak zatracił się na uczcie wydanej przez króla Czech, w której jak podkreślali kronikarze udział brało wiele pięknych niewiast, że niemal za bezcen oddał pojmanych jeńców. A podobno warci byli razem tyle co całe jego włości. Dumny z siebie książę, jako jeden z niewielu swych piastowskich krewnych hołdu przed Karolem IV nie złożył. Skoro jednak Kazimierz Wielki zrezygnował z praw do tej części Śląska, rok później Bolko II ziębicki ukorzył się przed królem Czech i został jego wasalem. Długi obciążające Bolka II powodowały jednak, iż zastawiał kolejne ziemie pod ich spłatę. Z małżeństwa z nieznaną z pochodzenia Gutą miał tylko jednego syna Mikołaja i córkę Małgorzatę, która została zakonnicą w klasztorze klarysek w Strzelinie. 
Nagrobek Karola I Podiebradowicza i jego żony Anny żagańskiej,
odległej potomkini Bolka II ziębickiego w Ząbkowicach śląskich, dp
Mikołaj Mały żył zaledwie trzydzieści jeden lat, lecz miał to szczęście, że gościł w Rzymie podczas koronacji krewniaczki Anny świdnickiej i jej męża Karola IV Luksemburskiego(na których ślub również został zaproszony). Rok później wyruszył do Palestyny na pielgrzymkę, w drodze powrotnej na Węgrzech zachorował jednak nagle i umarł. Z małżeństwa z Agnieszką z możnego czeskiego rodu miał dwóch synów oraz cztery córki. Sam nie zapisał się w dziejach i pamięć o nim przepadłaby, podobnie jak o kuzynie Henryku II świdnickim. Tak jak jednak zapisała się na kartach ksiąg córka Henryka, tak i córka Mikołaja Małego swój, wielce tragiczny, wiekopomny ślad znalazła. Nieznana nawet z imienia Piastówna z Ziębic, została drugą żoną księcia mazowieckiego Siemowita III, potomka niesławnego Konrada który sprowadził na ziemie polskie Krzyżaków. Kiedy księżna oczekiwała trzeciego potomka, Siemowit III niczym późniejszy szekspirowski Otello, dał posłuch złym podszeptom. Uwierzył w oszczerstwa, iż małżonka dopuściła się zdrady, a dziecko jest jej owocem. Uwięził żonę w Rawie Mazowieckiej, a gdy urodził się chłopiec nakazał księżniczkę ziębicką udusić. Noworodka oddał zaś pod opiekę ubogiej kobiecie, trzyletniego chłopca zabrała ze sobą do Słupska na dwór męża(wnuka polskiego króla, Kaźka IV) córka Siemowita III z pierwszego małżeństwa, Małgorzata. Po siedmiu latach owdowiała i razem z przyrodnim, jak się okazało, bratem powróciła do ojca. Podobieństwo dziesięcioletniego Henryka do Siemowita III było podobno uderzające, wywołując naturalny odruch niekończących się wyrzutów sumienia. Los srodze zadrwił z mazowieckiego księcia, zabierając wcześniej dwóch synów z małżeństwa z Piastówną z Ziębic,  a temu którego się wyrzekł i zamordował jego matkę, pozwalając przeżyć. Nie było jednak mowy o podziale mazowieckiej schedy dla trzeciego brata, Siemowit III miał dwóch synów z pierwszego małżeństwa. Henryk został przeznaczony do kariery duchownej, lecz chyba wdał się w ziębickiego dziadka. Zamiast przywdziać szaty duchowne ożenił się, z siostrą księcia litewskiego Witolda kuzyna Jagiełły, Ryngałłą. Kilka miesięcy po ślubie, został najprawdopodobniej otruty przez przyrodnich braci: Janusza I i Siemowita IV. O tym zaś, iż tragicznych losów nieznanej z imienia córki Mikołaja Małego i najmłodszego syna Siemowita III dopatrzyli się w dziewiętnastym wieku naukowcy dokonujący analizy szesnastowiecznego romansu pióra angielskiego poety Roberta Green’a, opowiem w "Zwoju", który ukaże się na wiosnę w przyszłym roku. Trzy pozostałe księżniczki z Ziębic, Agnieszka Jadwiga i Guta, spędziły życie w klasztorach. I w spokoju dożyły swoich dni. 
Wnuk Karola I i Anny z Żagania, Karol II Podiebradowicz
którego żoną była Piastówna z Legnicy, Elżbieta Magdalena
- książę Ziębic i Oleśnicy, dp
Młodszy syn Mikołaja Małego, Henryk ziębicki  porzucił intratne stanowiska kościelne na rzecz habitu i miecza zakonnika krzyżackiego. A gdy i ten sposób życia go znudził, później „wałęsał się po świecie” jak wynika ze źródeł epoki. Nie znalazłszy sobie miejsca powrócił do Prus, ukorzył przed zakonem i na jego służbie zmarł w  wieku czterdziestu lat. Sprawy finansowe księstwa po równi pochyłej zmierzały już do ostatecznego upadku, gdy pierworodny syn księcia Mikołaja, Bolko III ziębicki, objął władzę. Wyprzedawał i zastawiał kawałki spuścizny po dziadku a pomimo tej biedy zaistniał w skali europejskiej. Za wierne poparcie Karola IV Luksemburskiego syn tegoż cesarza i Anny świdnickiej, Wacław IV, uhonorował Bolka III godnością sędziego sądu nadwornego, którą to funkcję sprawował cztery lata. Książę poślubił Eufemię, osieroconą przedwcześnie córkę Piasta bytomskiego, Bolesława, odległego potomka Mieszka Plątonogiego. Z ośmioroga ich dzieci dwie córki zmarły w dzieciństwie, dwaj synowie, Mikołaj i Henryk, dożyli dorosłości, lecz opuścili ten świat jako młodzi mężczyźni, nie pozostawiając potomstwa. Córka Agnieszka zmarła w wieku około trzydziestu trzech lat jako panna przebywająca na dworze ojca a potem braci. Jej siostrzeniec, Wilhelm opawski, odnotował w jednym z dokumentów, iż ciotka Agnieszka przeżyła swoich rodziców. Musiała być osobą  o niezwykłej sile charakteru, bowiem jako jedyna Piastówna Śląska w tamtym okresie nie wyszła za mąż, ale też nie wstąpiła do klasztoru. Starsza od niej Katarzyna poślubiła Przemka I opawskiego(najmłodszego syna Mikołaja II, Przemyślidy z nieprawego łoża, oraz Juty niemodlińskiej wnuczki Bolka I opolskiego). Ród ten wymarł pod koniec XV wieku, lecz krew Katarzyny ziębickiej i jej przodków przetrwała w córce, również Katarzynie. Wydano ją za mąż za księcia żagańskiego, Jana II, a ich córka Anna zapewniła w linii żeńskiej ciągłość pokoleń nie tylko Piastom żagańskim i ziębickim, ale też synom kolejnego czeskiego króla, Jerzego z Podiebradów. Bolko III ziębicki zmarł miesiąc przed bitwą pod Grunwaldem w wieku około sześćdziesięciu sześciu lat. Na placu boju o schedę ziębicką pozostał jego syn Jan. 
Jedyny syn Karola II i Elżbiety Magdaleny legnickiej
który doczekał się dziecka, Karol Fryderyk Podiebradowicz, dp. 
Jego córka Elżbieta Maria Podiebrad zmarła w 1686 roku
a zatem przeżyła ostatniego Piasta, Jerzego IV Wilhelma,
o jedenaście lat, sama mając rozległy rodowód piastowski.
Jan ziębicki zapisał się w zwoju historii Śląska wyjątkowo niechlubnie, jakby sprzeniewierzył wszystkie ideały swych przodków. Do wojny polsko-krzyżackiej zakończonej chwałą Grunwaldu najął się po stronie zakonu, i nie dość tego zbiegł z pola bitwy pod Tucholą jak tchórz. Dziesięć lat później, powodowany kompleksami nieistotnego dla dziejów książątka i zawiścią wobec zwycięskiego pod Grunwaldem króla, złożył podpis pod stronniczym wyrokiem Zygmunta Luksemburskiego(młodszego syna Karola IV z małżeństwa z wnuczką Kazimierza Wielkiego, Elżbietą Pomorską) w niekończącym się sporze polsko-krzyżackim.Osiem lat później zginął podczas walk z husytami w bitwie pod Starym Wielisławiem w okolicach Kłodzka porzucony przez własnych rycerzy. Dramat tej wojny religijnej, będącej konsekwencją spalenia na stosie podczas soboru w Konstancji czeskiego reformatora kościoła Tomasza Husa, znalazł swoje miejsce w „Zwoju” przy historii walecznego biskupa Konrada IV oleśnickiego. Książę Jan ożenił się z bogatą wdową po Spytku z Melsztyna, Elżbietą córką wojewody Siedmiogrodu. Para nie doczekała się dzieci, na Janie zakończyła się zatem, w tysiąc czterysta dwudziestym ósmym roku, historia męskiej linii ziębickich Piastów. W linii żeńskiej przetrwała jeszcze dziewiętnaście lat, w osobie najstarszej córki Bolka III.

Ostatni potomek Elżbiety Marii Podiebrad
Karol Krystian Erdman Wirtemberski zmarł 
w 1716 roku jako książę oleśnicki, dp.
Jego córka Fryderyka umarła bezdzietnie
i na niej zakończyła się ostatecznie historia potomków
Bolka II ziębickiego w linii żeńskiej.
Jako dwunastoletnia dziewczynka Eufemia ziębicka została wydana za księcia Fryderyka III z Oettingen. Przeżyła z mężem dwadzieścia sześć lat, a po jego śmierci powróciła do skromnych Ziębic, gdzie jeszcze przez pięć lat rządził Jan. Zadziwiającą była decyzja tej księżnej: miała z Fryderykiem jedenaścioro dzieci i opuściła je, by powrócić na ziemię ojcowską, nic nieznaczącą na arenie dziejów.  Niemal dwudziestoletnią regencją w Ziębicach, jako ostatnia Piastówna z tego rodu, Eufemia wytyczyła drogę dla odległej w czasie o ponad dwieście lat wspaniałej ostatniej dziedziczki księstwa cieszyńskiego, i zarazem ostatniej potomkini Mieszka Plątonogiego, Elżbiety Lukrecji. 
Ziębice w 1911 roku, dp
Opustoszałe po Piastach księstwo ziębickie przeszło pod władzę Czech. Niełaskawą panią okazała się fortuna dla rodu Bolka I Surowego. Henryk I jaworski nie pozostawił po sobie następców, Bernard świdnicki miał dwóch synów, z których dziedzica nie doczekał się żaden. Jak gorzka ironia jawiła się zatem plejada potomków najbiedniejszego syna Bolka I Surowego. Bolko II Mały ze Świdnicy zamknął oczy w tysiąc trzysta sześćdziesiątym ósmym roku, ziębicka linia jego najbliższych krewnych przetrwała jeszcze siedemdziesiąt dziewięć lat. Co jednym los w rodzinie zabrał zbyt szybko, to drugim niespodzianie darował.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               

niedziela, 1 marca 2026

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

   Zamek pamięci Bolka II Małego i jego siostrzenicy Anny świdnickiej

    Ukrywają się w zwoju historii Piastów Śląskich takie postacie, że ze trzy powieści można by napisać. A i na film fenomenalny wystarczyłoby materiału. W początkach czternastego wieku, w okresie od 1309 do 1312 roku, w drewnianym dworzyszczu w Świdnicy urodził się piastowski książę Bolko II. Doczekawszy się następcy szczęśliwy ojciec przystąpił do budowy murowanego zamku, gdzie przyszedł na świat kolejny syn Henryk oraz trzy córki(dziś nie ma po tej budowli nawet śladu). Dzieci Bernarda Statecznego i Kunegundy Łokietkówny władały językiem polskim jako ojczystym i macierzystym. Bolko II po swym dziadku, który w 1320 roku koronował się na króla zjednoczonej Polski, odziedziczył niski wzrost a także wszystkie wspaniałe cechy, jakimi odznaczali się władcy wyrastający ponad przeciętność licznych jak ziarnka maku krewnych z jednej linii dynastycznej. Przez całe życie Bolko II Mały trwał wiernie przy boku Kazimierza Wielkiego, swego wuja. Jako ostatni Piast Śląski wykazując się szacunkiem dla przeszłości, z której wszyscy się wywodzili. Od 1289 roku, gdy jego odległy kuzyn Kazimierz władający Bytomiem z linii potomków Mieszka Plątonogiego złożył hołd lenny królowi Czech Wacławowi II Przemyślidzie, w odmęty zależności od południowego sąsiada popadli wszyscy książęta śląscy. Wielu z nich tytułowało siebie dumnym mianem Heres Regni Poloniae, choć były to absurdalne mrzonki, i być może tym należałoby tłumaczyć, iż żaden z nich nie połączył swych ziem z powrotem z odrodzonym Królestwem Polskim. Urażone ambicje książątek, którym nie udało się dorwać do polskiej korony sprawiły, iż jakby na przekór zginali kolana przed czeskimi królami, a później przed Habsburgami gdy w ich ręce trafiły Czechy. Utracone dziedzictwo piastowskie dla wielu z nich było taką solą w oku, że nie zdołali nawiązać z Królestwem Polskim choćby poprawnych stosunków. Na ich tle Bolko II Mały jaśniał jak gwiazda, lecz los rzadko kiedy obdarza kogoś łaskami bez umiaru. Z małżeństwa z prawnuczką pierwszego króla niemieckiego z rodu Habsburgów Rudolfa I, Agnieszką, nie doczekał się dzieci. 

Sarkofag Bolka II Małego w Mauzoleum Piastów Śląskich na terenie opactwa
cystersów w Krzeszowie, zdjęcia własne 2025
Posąg Agnieszki Habsburżanki w Mauzoleum
W czasach jego budowy mit o synu Bolka II 
i Agnieszki wciąż był żywy.
O jedynym bracie Bolka II, Henryku, mówi się, iż przemknął przez dzieje niezauważalnie. Ożenił z nieznaną z pochodzenia Katarzyną, urodziła się tej parze córka Anna. Kilka lat później Henryk II świdnicki zmarł, a po jego żonie żaden ślad w zapisach nie pozostał. Dopóki żyli oboje, cała rodzina mieszkała na zamku razem z Bolkiem II i jego żoną. Starszy Piast pokochał bratanicę jak własne dziecko i zapewne dlatego, po śmierci Henryka, wysłał dziewczynkę na królewski dwór swej ciotki, Elżbiety Łokietkówny w Budzie - w skromnej Świdnicy nie zapewniłby Annie takiego startu życiowego. O kierunku życiowej drogi bratanicy zadecydował jednak sam. Początkowo wyznaczył jej na męża syna króla Czech Karola IV Luksemburskiego. Chłopiec jednak zmarł, wkrótce też opuściła świat jego matka Anna Wittelsbach. Karol Luksemburg nie wypuścił z rąk takiej gratki jak małżeństwo z jedyną na razie dziedziczką księstwa świdnicko-jaworskiego, gdzie władał ostatni uparty niezależny książę Piast. Dwadzieścia trzy lata starszy od księżniczki ze Świdnicy, postawił na swoim i sam się z nią ożenił. Anna została koronowana na królową Czech, lecz po wcześniejszym podpisaniu w jej rodzinnym zamku aktu sukcesyjnego, na mocy którego odziedziczyć miała razem ze swymi dziećmi ziemie po dziadku Bernardzie Statecznym na wypadek bezpotomnej śmierci stryja Bolka II. Dumny Piast świdnicki ocierał zapewne łzy szczęścia na ślubie czternastoletniej bratanicy a później na jej koronacji w Pradze. Młodziutka królowa wyruszyła wraz z mężem w podróż do Akwizgranu, gdzie nałożono na jej skronie koronę Niemiec(rzymską). Dwa lata po ślubie Anna, z nieznanej nikomu w Europie Świdnicy, została koronowana w Rzymie na cesarzową. Barwne życie Piastówny pociemniało, gdy urodziła córkę zamiast upragnionego syna. Rozżalona napisała list, po łacinie bo tylko tym językiem starożytnych Rzymian posługiwano się wówczas w piśmie, do najsławniejszego poety swoich czasów Francesco Petrarki. A ten odpowiedział jej, w sposób nieomal ojcowski, nakazując zawierzyć nadziei. Sześć lat po koronacji cesarskiej Anna urodziła wyczekiwanego syna, radość młodej kobiety nie miała granic, Karol IV nazywał ją ukochaną żoną. 
Anna świdnicka, domena publiczna
Karol IV Luksemburg, d.p.
Wacław IV Luksemburski, d.p.
Oszałamiające szczęście opuściło świdnicką Piastównę już rok później, zmarła w wieku dwudziestu trzech lat przy porodzie synka, który również nie przeżył. Zamek z kart, jakim kazało się blichtr jej życia rozpadł się, a zrozpaczonemu stryjowi przyszło do ostatnich dni cierpieć. Jakże łatwo przekazał ojcowiznę w obce ręce, licząc na długi żywot Anny i kontakty z jej dziećmi, którym mógłby zaszczepić pamięć piastowskich przodków. Okrutny los za jednym zamachem rozprawił się z jego bratanicą i z nim samym. Jedyny męski potomek Anny, Wacław, wychowany został w Pradze na dziedzica swej dynastii, o matczynej nie myśląc wcale. I co gorsza, okazał się władcą słabym, nieudolnym. W rozgrywkach z przyrodnim bratem, synem Karola IV i jego kolejnej żony wnuczki Kazimierza Wielkiego Elżbiety Pomorskiej córki Gryfity Bogusława V, przegrał wszystko. Utracił koronę Niemiec a nawet czasowo został uwięziony przez brata stryjecznego, Jodoka z Moraw. Wacław IV Luksemburski ożenił się z wnuczką Piasta z Brzegu, Ludwika I postaci świetlanej na Śląsku, Joanną Bawarską córką Albrechta I a zatem także wnuczką wcześniejszego cesarza Ludwika IV Wittelsbacha. A po jej śmierci poślubił swoją krewną, Zofią Bawarską prawnuczkę Beatrycze świdnickiej siostry Bernarda Statecznego. Z obu tych małżeństw nie doczekał się dzieci. 
Elżbieta Luksemburska, córka Anny świdnickiej
i Karola IV, urodą nie grzeszyła. Zmarła w wieku
piętnastu lat, trudno więc uwierzyć, że wyglądała
jak na owym obrazie, d.p.
Jedyna córka Anny świdnickiej poślubiła brata stryjecznego swej ciotki, Agnieszki Habsburżanki żony Bolka II, Albrechta III. I to małżeństwo nie doczekało się potomstwa. Syn Albrechta III Habsburga z drugiego małżeństwa, Albrecht IV, ożenił się z inną córką Piastówny Małgorzaty brzeskiej i Albrechta I Wittelsbacha, Joanną Zofią. Syn tej pary Habsburgów, Albrecht II, z małżeństwa z bratanicą Wacława IV Luksemburskiego również Elżbietą posiadał kilkoro dzieci. W tym Elżbietę zwaną Rakuszanką, którą nazwano później Matką Królów. Jako żona Kazimierza Jagiellończyka urodziła czterech synów, którzy kolejno zasiadali na tronach: Władysław II czeskim zaś Jan Olbracht, Aleksander i Zygmunt I polskim. 
Świdnica, zdjęcia własne 2024
Świdnica, widok z ratusza na Sudety
I na Rynek
Trzy lata po śmierci Anny Bolko II Mały brał udział w najsławniejszym zjeździe monarchów w Krakowie. Do stolicy Polski zjechał Karol IV Luksemburski; król Węgier Ludwik Andegaweński, kuzyn Bolka II Małego którego również na ten zjazd zaprosił Kazimierz Wielki, a także król Cypru Piotr. Dziś nikt nie pamięta z jakich przyczyn monarchowie spotkali się w Krakowie, w świat pobiegły bowiem opisy bogactwa, z jakim polski władca podejmował swych gości. A także przesławnej uczty w gospodzie u Wierzynka, której umiejscowienia na Starym Rynku próżno obecnie szukać. Do stołów zasiadł także Bogusław V Gryfita z synem, Kaźkiem słupskim którego królewski dziadek przeznaczył później na wawelski tron, i książę Mazowsza Siemowit III sławny ze swego szaleństwa, pośrednio będącego podłożem do sztuki Szekspira "Zimowa opowieść". Cztery lata później ostatni wolny Piast Śląski zamknął oczy. Agnieszka Habsburżanka wystawiła mężowi wspaniały grobowiec, obecnie wyeksponowany w Mauzoleum Piastów Śląskich w opactwie cysterskim w Krzeszowie, świadectwo uczuć. Związana być musiała mocno z piastowską ojcowizną Bolka II, skoro rządziła Świdnicą i Jaworem jeszcze osiemnaście lat. Została pochowana w swoim ulubionym kościele św. Franciszka w Świdnicy. Wraz z jej śmiercią w 1392 roku księstwo świdnicko-jaworskie przeszło we władanie królów czeskich. Historia potomków Bolka I Surowego nie zakończyła się jednak na jego wnuku Bolku II Małym i prawnuczce Annie świdnickiej. W tle rozgrywały się bowiem historie potomków najmłodszego syna Bolka I o tym samym imieniu, władających maleńkimi Ziębicami. 

   

wtorek, 11 listopada 2025

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                      Bernard Stateczny 

      Pierworodny syn poległego w 1241 roku pod Legnicą Henryka Pobożnego, Bolesław Rogatka, związał swoich potomków z niemieckim rodem Askańczyków. Matką jego synów: Henryka V Brzuchatego, tego nieszczęsnego księcia od którego wywodzili się ostatni Piastowie; Bolka I Surowego i Bernarda Zwinnego została bowiem Jadwiga Anhalcka, wnuczka Bernarda III Askańczyka a prawnuczka twórcy Brandenburgii Albrechta Niedźwiedzia. Jadwiga przyniosła ze sobą do Legnicy także dziedzictwo piastowskie, jej babką ze strony ojca, a żoną Bernarda III, była bowiem Judyta córka Mieszka III Starego.  Z historią linii wywodzącej się od Henryka Brzuchatego zapoznamy się w ostatniej części "Zwoju", jako tej która zakończyła podróż Piastów przez dzieje w 1675 roku wraz z ostatnim męskim potomkiem księcia założyciela Polski(jedyna siostra ostatniego Piasta zmarła w 1707 roku). W tej odsłonie, Piastów świdnicko-jaworskich, przybliżymy dzieje potomków średniego syna Bolesława Rogatki i Jadwigi Anhackiej, Bolka I Surowego. I ten książę ożenił się z potomkinią Albrechta Niedźwiedzia. Matka Bernarda świdnickiego, Henryka jaworskiego i Bolka II ziębickiego, Beatrycze(Beata) Brandenburska, była bowiem córką Ottona V Długiego wywodzącego się od najstarszego brata Bernarda III Askańczyka, Ottona I. Młodsza siostra Beatrycze, Matylda, również poślubiła Piasta, Henryka IV Prawego. 

Mauzoleum Piastów Śląskich przy bazylice w Krzeszowie, zdjęcia własne 2025
Beatrycze Brandenburska - żona Bolka I Surowego
Sarkofag Bolka I Surowego
    Bolko I Surowy i Beatrycze Brandenburska doczekali się także kilku córek. Judytę ojciec wydał za księcia bawarskiego Stefana I Wittelsbacha, lecz ta świdnicka księżniczka zerwała wszelkie kontakty ze swoją rodziną. Beatrycze trafiła do klasztoru w Strzelinie, skąd zabrał ją starszy brat, by wydać za kuzyna pierwszego szwagra, Ludwika IV Wittelsbacha księcia Dolnej Bawarii. W tysiąc trzysta czternastym roku Beatrycze świdnicka, jako pierwsza Piastówna, została koronowana w Akwizgranie na królową rzymską(Niemiec). Urodziła pięcioro dzieci i zmarła młodo, pamięć o niej Ludwik IV, późniejszy cesarz, czcił wiele lat. Prawnuczka Beatrycze, Elżbieta córka Stefana III Bawarskiego, została królową Francji. Potomkowie Elżbiety i Karola VI Szalonego zasiadali na francuskim tronie do wygaśnięcia dynastii Walezjuszy zaś córka Katarzyna poślubiwszy króla Anglii Henryka V Lancastera wpisała się w rozwój dynastii Tudorów, sławny król Henryk VIII był prawnukiem Katarzyny de Valois. Inna prawnuczka Beatrycze świdnickiej, również Elżbieta, bratanica Stefana III została założycielką rodu elektorów Brandenburgii, poślubiając Fryderyka I Hohenzollerna. Od tej pary pochodzili wplątani w piastowskie rody Jan Alchemik, Albrecht III Achilles a także Elżbieta żona Ludwika II z Brzegu, potomka Henryka V Brzuchatego. Najmłodsza zaś córka Bolka I Surowego i Beatrycze Brandenburskiej Anna została oddana do klasztoru strzelińskiego w miejsce zabranej Beatrycze i została w nim ksienią, szczodrze obdarowaną przez braci.   
Bazylika w Krzeszowie, powstała w pierwszej połowie
XVIII wieku, do której dobudowano Mauzoleum
Piastów Śląskich(zawierające grobowce Bolka I Surowego
i jego wnuka Bolka II Małego).
Aleja Piastów Śląskich w dawnych ogrodach klasztoru cystersów
Rodowód Piastów świdnicko-jaworskich
    Pierworodny syn Bolka I Surowego zapisał się w pamięci potomnych podobnymi zasługami jak ojciec. Bernard Stateczny kontynuował politykę ojca w dążeniu do niezależności od monarchii habsburskiej, co oznaczało w tamtych czasach związanie się sojuszem z Marchią Brandenburską. Znamienne było jednak, iż mając niemiecką matkę i babkę stamtąd pochodzące zdecydował się na małżeństwo z polską księżniczką. Poślubił Piastównę z Kujaw, córkę Władysława Łokietka który w niedalekiej przyszłości miał doprowadzić do zjednoczenia rozbitego na drobne Królestwa Polskiego. Kunegunda Łokietkówna została żoną Bernarda świdnickiego co mogło też oznaczać, iż ziemie śląskie zostaną zjednoczone pod wspólnym berłem polskiego króla. Bernard Stateczny nie poparł jednak swego teścia w wojnie z 
Piastami głogowskimi, wciąż władającymi częścią Wielkopolski. Poprowadził w tym czasie swoje wojska na misję chrystianizacyjną na Litwę, u boku zakonu krzyżackiego siejąc tam śmierć i zniszczenie. I zapewne licząc na bogate łupy. Pośredniczył jednak, prawdopodobnie, w zawarciu traktatu pokojowego pomiędzy Władysławem Łokietkiem a księciem głogowskim Henrykiem IV Wiernym, najstarszym synem Henryka III znienawidzonego w rodzinie Piastów legnickich. A później wydał swoją córkę Konstancję za brata Henryka IV, Przemka jednego z najszlachetniejszych władców śląskich, kończąc tym samym waśnie w tej części potomków Henryka Pobożnego. Małżeństwo Konstancji świdnickiej i Przemka głogowskiego pozostało bezdzietne. Drugą córkę, Elżbietę, książę Bernard połączył węzłem małżeńskim z krewnym z linii Mieszka Plątonogiego, brata Bolesława Wysokiego, Bolkiem II opolskim. Para ta poprowadziła w przyszłość linię Piastów z Opola. 
Mauzoleum, widok w kierunku wejścia
Freski Michała Willmanna, zwanego Śląskim
Rembrandtem w kościele św. Józefa na terenie
krzeszowskiej sanktuarium. Miejsce to nazwano
Śląską Kaplicą Sykstyńską.
Michał Willmann również znalazł swoje miejsce
w "Zwoju".
Opowieść o krótkim życiu Bernarda Statecznego kończą historie kobiet z jego życia. Matka, po śmierci Bolka I Surowego, opuściła Świdnicę, nie wiążąc się w żaden sposób ze swymi dziećmi ani wnukami. Beatrycze Brandenburska ponownie wyszła za mąż, za księcia kozielsko-bytomskiego Władysława, potomka w prostej linii Mieszka Plątonogiego. I urodziła kolejnych dwoje dzieci: syn Kazimierz zmarł bezpotomnie, zaś córka Eufemia została żoną Konrada I oleśnickiego, przedłużając ten ród potomków Henryka Pobożnego. Żona Bernarda Statecznego zapatrzyła się chyba na swą teściową i postąpiła identycznie po śmierci męża. Kilka lat spędziła jeszcze w Świdnicy, później porzuciła rodzinę, poślubiając wnuka Bernarda III Askańczyka, Rudolfa I. Prawdopodobnie miała z nim syna Mieszka, zmarłego młodo i bezdzietnie. Wnukiem Rudolfa I Askańczyka i jego kolejnej żony był Rudolf III Saski, który poślubił córkę Ruperta I legnickiego i Jadwigi żagańskiej, Barbarę. Starsza córka Rudolfa III, z pierwszą żoną, Scholastyka wyszła za mąż za Jana I żagańskiego; młodsza której matką była Barbara legnicka, została żoną Jana Alchemika z rodu Hohenzollernów. Najmłodsza córka tej pary, Dorota, poślubiła króla Danii, Christiana I Oldenburga.
Świdnica, siedziba Piastów Bolka I Śurowego,
Bernarda Statecznego i Bolka II Małego
Autorka "Zwoju" pozdrawia wszystkich, którym przypadły 
do serca dzieje Piastów świdnicko-jaworskich
Bernard Stateczny i Kunegunda Łokietkówna synów doczekali się dwóch. Bolko II Mały zasłynął na arenie międzynarodowej; Henryk zmarł młodo, lecz to w historię życia jego córki Anny wplatał się ostatni Piast świdnicko-jaworski. Bolko II Mały zmarł w 1368 roku jako jedyny niezależny Piast Śląski. Wielkość i upadek wszystkich nadziei tego księcia znajdzie swoje miejsce w osobnej opowieści. 



                                                                                                    

sobota, 16 sierpnia 2025

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                 Henryk I jaworski i zmierzch Piastów Wielkopolskich   

        Piastowie Śląscy z przełomu trzynastego i czternastego wieku zdążali w przyszłość w gromadzie potomków księcia, który swym niefortunnym testamentem rozpoczął rozbicie dzielnicowe Polski. Szósty w kolejności syn Bolesława Krzywoustego Mieszko III Stary powołał na świat trudną do ogarnięcia liczbę dzieci. Pierworodny syn Odon Mieszkowic doczekał się tylko jednego dziedzica, Władysław Odonic zwany Plwaczem całe życie wojował o spadek po ojcu z najmłodszym swym stryjem, bezpotomnym Władysławem Laskonogim. Po śmierci ambitnego Mieszkowica, wichrzyciela jakich mało, dziedzictwo wielkopolskie trafiło w całości w ręce jedynego wnuka założyciela tej linii Piastów. Władysław Odonic Plwacz przekazał je swoim dwóm synom. O młodszym Bolesławie II Pobożnym i jego bogobojnej żonie, księżniczce węgierskiej, Jolencie Helenie, należy się czytelnikom "Zwoju" osobna opowieść. Starszy dziedzic Władysława Odonica, Przemysł I wielkopolski ożenił się z córką bohatera, poległego pod Legnicą w tysiąc dwieście czterdziestym pierwszym roku, księcia wrocławskiego Henryka Pobożnego. Z Elżbietą władca Wielkopolski doczekał się czterech córek i jedynego syna, Przemysła II. Spadkobierca spuścizny po Mieszku III błyskawicznym manewrem politycznym wyprzedził ambitnego królewicza Czech Wacława II Przemyślidę w wyścigu po koronę i został królem Polski w tysiąc dwieście dziewięćdziesiątym piątym roku. Osiem miesięcy później zginał, zamordowany w Rogoźnie prawdopodobnie przez siepaczy nadesłanych z Brandenburgii, kraju rodzinnego swej trzeciej żony. Jedyne dziecko, córkę, miał Przemysł II wielkopolski z małżeństwa z drugą żoną, Ryksą szwedzką. Macocha polskiej królewny, Małgorzata brandenburska, porzuciła oprawę wdowią w Polsce i zabrała pasierbicę ze sobą na rodzinny dwór w Berlinie. Otoczenie zamordowanego króla, dostojnicy i duchowieństwo, wykazało się wówczas niebywałą słabością, pozwalając wywieźć królewnę. Co nasuwało natychmiast przykry wniosek, iż Wielkopolanie chętnie pozbyli się dziedziczki polskiego tronu sprzed swoich oczu.

Przemysł II wielkopolski, król Polski, według
Jana Matejki, domena publiczna
Karkołomna historia życia Rysky, ostatniej potomkini Mieszka III Starego, obfitowała w narzeczeństwo z bratem macochy, który wkrótce zmarł a później w dwa małżeństwa. Pierwszym mężem polskiej królewny został Wacław II Czeski, na jego prośbę Ryksa przybrała drugie imię Elżbieta i pod tymi mianami trafiła do historii. Dwa lata po ślubie król Czech zmarł, a młodziutka wdowa, po śmierci pasierba Wacława III zamordowanego rok po ojcu, poślubiła następcę na tym tronie, Rudolfa III Habsburga zwanego "królem kaszą". I ten małżonek Ryksy nie nacieszył się szczęściem u jej boku, bowiem również wkrótce zmarł. Podwójna królowa wdowa wdała się w poważne zatargi z kolejnym królem Czech, Janem Luksemburskim. Bez jego zgody wydała za mąż swą jedyną córkę, dziedziczkę czeskiego królestwa po ojcu Wacławie II a pośrednio polskiego po dziadku Przemyśle II, za Piasta ze Śląska.  
Wacław II Czeski według Jana Matejki, dp
   W tysiąc trzysta szesnastym roku młodszy syn Bolka I Surowego i Beatrycze brandenburskiej, córki margrabiego Ottona V Długiego, wkroczył z maleńkiego Jawora na arenę międzynarodową. Małżeństwo z królewną czeską, a także wnuczką polskiego króla, nobilitowało młodego Piastowicza. I okazał się on godnym następcą swych wielkich przodków po mieczu. Wspierał teściową w buncie z nowym władcą Czech, lecz uległ ostatecznie i zawarł z Janem Luksemburskim pokój, nie zhańbiwszy się nigdy hołdem lennym.
Rudolf III Habsburg, podobno do szaleństwa
zakochany w polskiej królewnie, zmarł 
bezpotomnie w wieku dwudziestu sześciu lat.
Henryk I jaworski i Agnieszka czeska nie doczekali się potomstwa. Wiedli jednak życie zgodne i wiele znaków które przetrwały powódź czasu, wskazywało na to, że szczęśliwe. Przez lata Ryksa Elżbieta odwiedzała córkę i zięcia, co mogło otwierać rany w sercu Henryka. Beatrycze brandenburska porzuciła bowiem Świdnicę siedem lat po śmierci Bolka I Surowego. W czasie gdy rodziły się jej wnuki, bezpowrotnie zamknęła etap życia z dorosłymi synami, niezainteresowana dalszym losem swych potomków. Poślubiła księcia kozielsko-bytomskiego Władysława, potomka Mieszka Plątonogiego brata Bolesława I Wysokiego. I chętnie powołała na świat dwoje kolejnych dzieci, którymi wyparła pamięć posiadanych z Bolkiem I. 
Ryksa Elżbieta, królowa Czech. Pierwsza kobieta
Piastów, która owdowiawszy, postawiła postawiła
na miłość i wygrała - choć i swego ukochanego
magnata czeskiego Henryka z Lipy musiała
pochować, dp
Młodszy syn Beatrycze i Bolka I Surowego zaznał miłości w małżeństwie i pomimo smutku bezpotomności nie ożenił się ponownie po śmierci Agnieszki. Para książąt jaworskich pozostawiła po sobie milczący od wieków dowód barwnego życia w postaci wieży książęcej w Siedlęcinie. Pałac Piastów w Jaworze, zaniedbany od lat, prosi o kapitalny remont i przywrócenie dawnej świetności, zaś odrestaurowana wieża mieszkalna Henryka i Agnieszki pobudza wyobraźnię. Na każdym piętrze ogromnej murowanej budowli znajdowało się po kilka komnat, zimą grzało, w pierwszej połowie czternastego wieku, prowadzone rurami ciepłe powietrze. Odbywały się tam bale i uczty, wystarczy przymknąć na chwilę oczy, by w pustych dziś pomieszczeniach zobaczyć kolorowe kobierce, malowane skrzynie i przepych książąt, i służby. A także usłyszeć pogłos dawnego gwaru towarzyszącego życiu Śląskich Piastów. Na jednym z pięter siedemset lat przetrwały malowidła naścienne, w których niektórzy naukowcy dopatrują się legendy o sir Lancelocie. Henryk I jaworski zmarł w tysiąc trzysta czterdziestym szóstym roku, dziewięć lat po żonie, zapisując spuściznę po ojcu jedynemu żyjącemu jeszcze krewnemu - bratankowi Bolkowi II Małemu. Zamykając oczy, nie mógł przewidzieć, iż jedyny już Piast świdnicko-jaworski ze swą żoną Agnieszką Habsburżanką nie doczeka się dzieci. Nie wiedział zatem, iż pod koniec wieku spuścizna ta przypadnie Koronie Czech. Pozostawił jednak po sobie legendę, która przetrwała wszystkie pogromy spadłe na Śląsk i Królestwo Polskie. Tradycja przekazywana od pokoleń nakazywała bowiem widzieć w płycie nagrobnej umieszczonej dziś godnie w ratuszu Lwówka Śląskiego podobizny szczęśliwej w miłości przedostatniej pary piastowskich książąt jaworskich. Henryk I i wnuczka polskiego króla Agnieszka na wieczność trzymają się za ręce, łagodne uśmiechy na  twarzach małżonków obrazują łączące ich uczucie. Wieki upływają, a oni spokojni spoglądają sobie w oczy, bezcenny to przekaz dla potomków średniowiecznych mieszkańców Polski. 
Henryk I jaworski i Agnieszka czeska,
ratusz Lwówka Śląskiego, zdjęcie własne.

czwartek, 19 czerwca 2025

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                              Synowie Bolesława Rogatki

               Henryk V Brzuchaty, Bolko I jaworski i Bernard Zwinny

    Dwie linie męskich potomków Bolesława I Wysokiego już pożegnaliśmy, swój bieg w dziejach zakończyli Piastowie oleśniccy i głogowsko-żagańscy wywodzący się od Konrada I głogowskiego.  Najstarszy z braci tego księcia, z synów Henryka Pobożnego, Bolesław Rogatka zasiedlił swymi potomkami ziemie świdnickie, jaworskie i najmniejsze ziębickie, lecz przed wszystkim legnicko-brzeskie. Do tego ostatniego świata dziedziców piastowskich dotrzemy jednak na samym końcu opowieści zawartych w "Zwoju", w obecnej odsłonie zapoznamy się jedynie z najstarszym synem Bolesława Rogatki, Henrykiem.

Dziedziniec zamku piastowskiego w Legnicy, zdjęcia własne marzec 2025
Prace archeologiczne przy pierwszej kaplicy legnickiego zamku.
W chwili śmierci ojca w tysiąc dwieście siedemdziesiątym ósmym roku Henryk V Brzuchaty był już samodzielnym władcą, posiadał własną pieczęć, za sobą miał zwycięstwo w bitwie pod Stolcem z wojskami kuzyna Henryka IV Prawego. Z władztwa ojcowskiego wydzielił średniemu bratu Bolkowi Jawor, najmłodszemu Bernardowi Lwówek. Trzy lata po objęciu władzy w księstwie legnickim Henryk został uwięziony przez ambitnego Henryka IV Probusa, a później przymuszony do uznania jego zwierzchności. W bitwie siewierskiej, w której spektakularną porażkę poniósł tenże Henryk Probus, najprawdopodobniej książę legnicki nie brał udziału. Ponad rok później Henryk IV zmarł w tajemniczych okolicznościach, zapewne otruty. Mocą testamentu tego księcia wrocławskiego schedę po nim przejąć miał kolejny ze stryjecznych braci, Henryk III Głogowczyk. Rycerstwo jaki i mieszczanie Wrocławia za nic nie chciało u siebie tego pazernego na władzę syna Konrada I głogowskiego i doprowadziło do jego ucieczki z miasta. Na swego władcę miasto wybrało Henryka Brzuchatego, widać jawił im się jako mniej dumny i nieustępliwy. Wieść gminna głosiła, że gdy książę legnicki wjeżdżał triumfalnie do Wrocławia, wygnany Głogowczyk opuszczał miasto w popłochu drugą bramą. I, jak czas pokazał, nie darował tej hańby kuzynowi. 
Pierwotna, romańska kaplica zamkowa

Makieta wczesnogotyckiego zamku legnickiego
    Henryk Brzuchaty okazał się jednak władcą, którego nie można było lekceważyć. Dla mieszczan łaskawy,  możnowładcom okazał swoje prawdziwe oblicze księcia nieznoszącego oporu przeciw swej władzy. Kiedy jednak nakazał ściąć możnego Pakosława Zdzieszyca za zbrodnię zabójstwa, syn Pakosława Lutek, zemścił się na legnickim księciu okrutnie: porwał go z łaźni wrocławskiego zamku i oddał w ręce żądnego pomsty za wrocławską hańbę Henryka III Głogowczyka. Książę ten zarządził dla kuzyna straszliwą torturę. Umieścił go w specjalnie do tego celu skonstruowanej klatce tak ciasnej, iż uwięziony nie mógł w niej ani siedzieć, ani leżeć, ani stać. Były w niej dwa otwory w niej: jeden do pożywiania więźnia, drugi do wydalania. Po kilku miesiącach tego okrucieństwa grzbiet Henryka Brzuchatego pokrywało ponoć morze robactwa, poddał się więc w końcu i za cenę uwolnienia zrzekł się na korzyść Głogowczyka dużej części księstwa wrocławskiego, uznając jego zwierzchnictwo. Jedyny żyjący wówczas brat Henryka V, Bolko I jaworski, nie przyszedł mu z pomocą, jakby czekając na wynik starcia z księciem Głogowa. Z zimną też kalkulacją wymuszał później, za obietnicę pomocy przed ewentualnym kolejnym atakiem Henryka III, zrzeczenie się kolejnych miast brata na swoją rzecz. Po uwolnieniu Henryk był już tak schorowany, że zmarł trzy lata później, w tysiąc dwieście dziewięćdziesiątym szóstym roku. Pozostawił po sobie pamięć sprawiedliwego i rycerskiego władcy. Pochowano go w klasztorze klarysek we Wrocławiu.
Niezwykle smutny widok zamku Piastów 
w Jaworze - zaniedbany od lat, brak bowiem
i pomysłu, i pieniędzy na jego
odrestaurowanie.
Herb księstwa jaworskiego zdobiący ratusz w Jaworze. Szachownica,
w kolorach czerwonym i białym, stała się godłem Śląska dopiero w czasach
pierworodnego syna Henryka V Brzuchatego, Bolesława III Rozrzutnego.
    Małżonką księcia legnickiego została Elżbieta córka Bolesława II Pobożnego władcy Kalisza, syna nieposkromionego Władysława Odonica a prawnuka Mieszka III Starego(siostra Elżbiety wielkopolskiej, Jadwiga, była zaś żoną Władysława Łokietka). Małżeństwo legnickich władców dochowało się trzech synów i czterech córek. Wszystkie te dzieci dożyły lat sprawnych, co było absolutnym ewenementem nie tylko w średniowieczu. Na ich historie przyjdzie w "Zwoju" czas, gdy już wszystkie inne linie piastowskie pochłonie cisza cmentarzy.
Ratusz w Lwówku Śląskim
skrywający tajemnicę Henryka I
jaworskiego, syna Bolka I Surowego
Lew lwówecki. To w tym mieście, w 1243 roku, odbył się
pierwszy turniej rycerski na ziemiach polskich, z inicjatywy
Bolesława II Rogatki. Zarzucano mu bezduszność za ten pomysł -
dwa lata po tragedii bitwy pod Legnicą, w której zginął jego ojciec
i kwiat śląskiego rycerstwa, niepoprawny Rogatka urządził sobie
zabawy, w dodatku torpedowane dla samej zasady
przez duchowieństwo. Niemniej trochę racji miał Rogatka -
tym turniejem pokazał, iż Ślązacy podnieśli się po owym dramacie.
Najmłodszym z synów Bolesława Rogatki był Bernard Zwinny, który dożył trzydziestu trzech lat. W młodości brał udział u boku brata w bitwie pod Stolcem i być może już od dziecka kształtowało się w tym księciu umiłowanie rodzącej się na ziemiach polskich kultury rycerskiej. Szczególną atencją darzył zakon joannitów, co tym bardziej skłania ku refleksji o jego umiłowaniu rycerskiego ducha. Zmarł bezpotomnie i został pochowany w kościele zakonu dominikanów w Legnicy, obok ojca i siostry Katarzyny.
Kamienice na rynku w Świdnicy
    Średni syn Rogatki, Bolko I nie wrodził się w ojca. Zdecydowanie i konsekwentnie dążył do utrzymania niezależności wydzielonego mu przez starszego brata księstwa jaworskiego. W roku śmierci ich ojca miała miejsce bitwa Rudolfa I Habsburga z Przemysłem Ottokarem II pod Suchymi Krutami. Strony starły się o dziedzictwo po Babenbergach. Król czeski zginął w niej, a na niekwestionowaną potęgę w tym rejonie Europy wyrósł założyciel Domu Habsburgów. Rozsądną wydawała się w tej sytuacji opcja księcia jaworskiego, Bolka I, by dążyć do osłabienia Rudolfa I. Jedynym godnym sojusznikiem  byli wówczas Brandenburczycy. Zaręczył się więc Bolko z Beatrycze, córką Ottona V Długiego z dynastii askańskiej, którego Przemysł Ottokar był siostrzeńcem. Związawszy się z tą linią Brandenburczyków Bolko I wyruszył z nimi nie tylko na Rudolfa Habsburga, ale też przeciwko Henrykowi IV Probusowi. Solą w oku jaworskiego księcia jawił się zapewne wzrost potęgi Piasta kuzyna, gwiazda sprzyjała jednak wtedy Henrykowi IV.  
Neptun świdnicki😮Dzieło Jerzego Webera
z 1732 roku.
    Swym dyplomatycznym zdolnościom zawdzięczał Bolko I, iż nie poddając się władczym zapędom Henryka IV Prawego jednocześnie nie wpadł w sidła uzależnienia się od dorosłego już syna Przemysła II Ottokara. Oparł się wpływom Wacława II Czeskiego nawet po zamieszaniu bitewnym pod Siewierzem. Po śmierci Henryka Probusa Bolko I jaworski poparł swego brata w walce z Głogowczykiem o Wrocław. Henryk Brzuchaty z wdzięczności przekazał mu później południową część ziem wrocławskich ze Świdnicą i Ziębicami. Świadomy zagrożenia ze strony Czech Bolko I zabezpieczał granice, zamieniając w fortece zamki pobudowane głównie przez ojca, jak Bolków i Książ, ale też przez odległych antenatów jak Wleń. Podpadł tymi działaniami Wacławowi II, który wysłał armię przeciw krnąbrnemu sojusznikowi śląskiemu, lecz Bolko obronił się pod Kamienną Górą. Pierwszego lutego kolejnego roku z Henrykiem Brzuchatym zostali wzięci pod opiekę papieża Bonifacego VIII, trzy tygodnie później najstarszy syn Rogatki zmarł.  
Herbarze na obramowaniu fontanny z Neptunem. Orzeł na zdjęciu to godło
księstwa świdnicko-jaworskiego.
    Zdumiewa do dziś całkowita obojętność Bolka I jaworskiego na katusze zadawane jedynemu już żyjącemu bratu, Henrykowi, przez kuzyna Henryka III Głogowczyka. Tuż przed śmiercią brata wyłudził od niego wydanie Sobótki w zamian za opiekę nad małoletnimi bratankami. Ta bezwzględność mogła mieć wpływ na przydomek jakim potomni obdarzyli Bolka I, SurowyJako opiekun prawny dzieci brata książę świdnicko-jaworski stał się też panem ziemi legnickiej i wrocławskiej. Oporny Wrocław pokonał zbrojnie, w kolejnych utarczkach odebrał Głogowczykowi Bolesławiec i Chojnów, który przekazał, o dziwo, małoletnim potomkom Henryka Brzuchatego. W rok po śmierci brata zawarł ugodę z księciem głogowskim, dzięki czemu ostry konflikt między kuzynami, władcami śląskimi, został zażegnany. Cztery lata później, w tysiąc trzysta pierwszym roku, sto lat po śmierci Bolesława I Wysokiego, Bolko Surowy zmarł, pozostawiając swoje własne dzieci bez opieki. Przejął ją brat żony, margrabia brandenburski Herman, zaś nad wciąż jeszcze niedorosłymi Henrykowicami, Wacław II Czeski. Niezależność książąt legnickich, wrocławskich i świdnicko-jaworskich od tego czasu zawisła od ich zdolności do obrony przed wpływami czeskimi. W kolejnych odsłonach "Zwoju" podążymy śladami synów Bolka I Surowego: Henryka I jaworskiego i Bernarda Statecznego oraz ich sióstr o niezwykłych losach.                                                                                

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                              Piastowie w Ziębicach     Bolko I Surowy swemu najstarszemu synowi nadał imię Bolko, typując g...