poniedziałek, 6 lipca 2026

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                     Piastowie w Ziębicach

    Bolko I Surowy swemu najstarszemu synowi nadał imię Bolko, typując go zapewne na następcę na książęcym tronie, lecz zmarł on jeszcze przed ojcem. Najmłodszy syn księcia świdnickiego urodził się już po jego śmierci i to zapewne matka nadała mu imię zmarłego męża a zarazem pierworodnego potomka. Skromność schedy po Bolku I Surowym spowodowała, iż bracia skierowali kroki młodego księcia na ścieżkę kariery duchownej. Popełnili jednak błąd, bowiem młody Bolko II w najmniejszym nawet stopniu nie nadawał się do bogobojnego życia. Za bardzo lubował się w niewiastach, taką nieprzychylną opinią obarczyli go księża, jedyni w tamtych czasach znawcy łaciny w mowie i w piśmie. Opinia była ze wszech miar uzasadniona. Z jednej strony Bolko II wyruszył z bratem Bernardem pod choragwiami Krzyżaków nawracać Litwinów na wiarę, co oznaczało przy okazji wyprawę łupieżczą, a z drugiej napadał i rabował majątki kościelne na ziębickiej ziemi, wydzielonej mu przez braci. Szczególnie ucierpiało opactwo cystersów w Henrykowie, w dolinie Oławy, powołane do życia przez Henryka Brodatego. O najsławniejszej księdze powstałej w tym opactwie opowieść będzie osobna. 

Nagrobek Bolka II ziębickiego i jego żony
w Henrykowie, domena publiczna
    Niepoprawny Bolko II ziębicki ostatecznie część łupów zwrócił kościołowi, lecz dobrego imienia u duchowieństwa nie odzyskał. Zaskoczył jednak poddanych walecznością, gdy w roku tysiąc trzysta trzydziestym piątym, obronił maleńkie Ziębice przed atakiem wojska Karola IV Luksemburskiego. Na tym akcie zbrojnym rozsądek Bolka II jakby się jednak wyczerpał. Tak zatracił się na uczcie wydanej przez króla Czech, w której jak podkreślali kronikarze udział brało wiele pięknych niewiast, że niemal za bezcen oddał pojmanych jeńców. A podobno warci byli razem tyle co całe jego włości. Dumny z siebie książę, jako jeden z niewielu swych piastowskich krewnych hołdu przed Karolem IV nie złożył. Skoro jednak Kazimierz Wielki zrezygnował z praw do tej części Śląska, rok później Bolko II ziębicki ukorzył się przed królem Czech i został jego wasalem. Długi obciążające Bolka II powodowały jednak, iż zastawiał kolejne ziemie pod ich spłatę. Z małżeństwa z nieznaną z pochodzenia Gutą miał tylko jednego syna Mikołaja i córkę Małgorzatę, która została zakonnicą w klasztorze klarysek w Strzelinie. 
Nagrobek Karola I Podiebradowicza i jego żony Anny żagańskiej,
odległej potomkini Bolka II ziębickiego w Ząbkowicach śląskich, dp
Mikołaj Mały żył zaledwie trzydzieści jeden lat, lecz miał to szczęście, że gościł w Rzymie podczas koronacji krewniaczki Anny świdnickiej i jej męża Karola IV Luksemburskiego(na których ślub również został zaproszony). Rok później wyruszył do Palestyny na pielgrzymkę, w drodze powrotnej na Węgrzech zachorował jednak nagle i umarł. Z małżeństwa z Agnieszką z możnego czeskiego rodu miał dwóch synów oraz cztery córki. Sam nie zapisał się w dziejach i pamięć o nim przepadłaby, podobnie jak o kuzynie Henryku II świdnickim. Tak jak jednak zapisała się na kartach ksiąg córka Henryka, tak i córka Mikołaja Małego swój, wielce tragiczny, wiekopomny ślad znalazła. Nieznana nawet z imienia Piastówna z Ziębic, została drugą żoną księcia mazowieckiego Siemowita III, potomka niesławnego Konrada który sprowadził na ziemie polskie Krzyżaków. Kiedy księżna oczekiwała trzeciego potomka, Siemowit III niczym późniejszy szekspirowski Otello, dał posłuch złym podszeptom. Uwierzył w oszczerstwa, iż małżonka dopuściła się zdrady, a dziecko jest jej owocem. Uwięził żonę w Rawie Mazowieckiej, a gdy urodził się chłopiec nakazał księżniczkę ziębicką udusić. Noworodka oddał zaś pod opiekę ubogiej kobiecie, trzyletniego chłopca zabrała ze sobą do Słupska na dwór męża(wnuka polskiego króla, Kaźka IV) córka Siemowita III z pierwszego małżeństwa, Małgorzata. Po siedmiu latach owdowiała i razem z przyrodnim, jak się okazało, bratem powróciła do ojca. Podobieństwo dziesięcioletniego Henryka do Siemowita III było podobno uderzające, wywołując naturalny odruch niekończących się wyrzutów sumienia. Los srodze zadrwił z mazowieckiego księcia, zabierając wcześniej dwóch synów z małżeństwa z Piastówną z Ziębic,  a temu którego się wyrzekł i zamordował jego matkę, pozwalając przeżyć. Nie było jednak mowy o podziale mazowieckiej schedy dla trzeciego brata, Siemowit III miał dwóch synów z pierwszego małżeństwa. Henryk został przeznaczony do kariery duchownej, lecz chyba wdał się w ziębickiego dziadka. Zamiast przywdziać szaty duchowne ożenił się, z siostrą księcia litewskiego Witolda kuzyna Jagiełły, Ryngałłą. Kilka miesięcy po ślubie, został najprawdopodobniej otruty przez przyrodnich braci: Janusza I i Siemowita IV. O tym zaś, iż tragicznych losów nieznanej z imienia córki Mikołaja Małego i najmłodszego syna Siemowita III dopatrzyli się w dziewiętnastym wieku naukowcy dokonujący analizy szesnastowiecznego romansu pióra angielskiego poety Roberta Green’a, opowiem w "Zwoju", który ukaże się na wiosnę w przyszłym roku. Trzy pozostałe księżniczki z Ziębic, Agnieszka Jadwiga i Guta, spędziły życie w klasztorach. I w spokoju dożyły swoich dni. 
Wnuk Karola I i Anny z Żagania, Karol II Podiebradowicz
którego żoną była Piastówna z Legnicy, Elżbieta Magdalena
- książę Ziębic i Oleśnicy, dp
Młodszy syn Mikołaja Małego, Henryk ziębicki  porzucił intratne stanowiska kościelne na rzecz habitu i miecza zakonnika krzyżackiego. A gdy i ten sposób życia go znudził, później „wałęsał się po świecie” jak wynika ze źródeł epoki. Nie znalazłszy sobie miejsca powrócił do Prus, ukorzył przed zakonem i na jego służbie zmarł w  wieku czterdziestu lat. Sprawy finansowe księstwa po równi pochyłej zmierzały już do ostatecznego upadku, gdy pierworodny syn księcia Mikołaja, Bolko III ziębicki, objął władzę. Wyprzedawał i zastawiał kawałki spuścizny po dziadku a pomimo tej biedy zaistniał w skali europejskiej. Za wierne poparcie Karola IV Luksemburskiego syn tegoż cesarza i Anny świdnickiej, Wacław IV, uhonorował Bolka III godnością sędziego sądu nadwornego, którą to funkcję sprawował cztery lata. Książę poślubił Eufemię, osieroconą przedwcześnie córkę Piasta bytomskiego, Bolesława, odległego potomka Mieszka Plątonogiego. Z ośmioroga ich dzieci dwie córki zmarły w dzieciństwie, dwaj synowie, Mikołaj i Henryk, dożyli dorosłości, lecz opuścili ten świat jako młodzi mężczyźni, nie pozostawiając potomstwa. Córka Agnieszka zmarła w wieku około trzydziestu trzech lat jako panna przebywająca na dworze ojca a potem braci. Jej siostrzeniec, Wilhelm opawski, odnotował w jednym z dokumentów, iż ciotka Agnieszka przeżyła swoich rodziców. Musiała być osobą  o niezwykłej sile charakteru, bowiem jako jedyna Piastówna Śląska w tamtym okresie nie wyszła za mąż, ale też nie wstąpiła do klasztoru. Starsza od niej Katarzyna poślubiła Przemka I opawskiego(najmłodszego syna Mikołaja II, Przemyślidy z nieprawego łoża, oraz Juty niemodlińskiej wnuczki Bolka I opolskiego). Ród ten wymarł pod koniec XV wieku, lecz krew Katarzyny ziębickiej i jej przodków przetrwała w córce, również Katarzynie. Wydano ją za mąż za księcia żagańskiego, Jana II, a ich córka Anna zapewniła w linii żeńskiej ciągłość pokoleń nie tylko Piastom żagańskim i ziębickim, ale też synom kolejnego czeskiego króla, Jerzego z Podiebradów. Bolko III ziębicki zmarł miesiąc przed bitwą pod Grunwaldem w wieku około sześćdziesięciu sześciu lat. Na placu boju o schedę ziębicką pozostał jego syn Jan. 
Jedyny syn Karola II i Elżbiety Magdaleny legnickiej
który doczekał się dziecka, Karol Fryderyk Podiebradowicz, dp. 
Jego córka Elżbieta Maria Podiebrad zmarła w 1686 roku
a zatem przeżyła ostatniego Piasta, Jerzego IV Wilhelma,
o jedenaście lat, sama mając rozległy rodowód piastowski.
Jan ziębicki zapisał się w zwoju historii Śląska wyjątkowo niechlubnie, jakby sprzeniewierzył wszystkie ideały swych przodków. Do wojny polsko-krzyżackiej zakończonej chwałą Grunwaldu najął się po stronie zakonu, i nie dość tego zbiegł z pola bitwy pod Tucholą jak tchórz. Dziesięć lat później, powodowany kompleksami nieistotnego dla dziejów książątka i zawiścią wobec zwycięskiego pod Grunwaldem króla, złożył podpis pod stronniczym wyrokiem Zygmunta Luksemburskiego(młodszego syna Karola IV z małżeństwa z wnuczką Kazimierza Wielkiego, Elżbietą Pomorską) w niekończącym się sporze polsko-krzyżackim.Osiem lat później zginął podczas walk z husytami w bitwie pod Starym Wielisławiem w okolicach Kłodzka porzucony przez własnych rycerzy. Dramat tej wojny religijnej, będącej konsekwencją spalenia na stosie podczas soboru w Konstancji czeskiego reformatora kościoła Tomasza Husa, znalazł swoje miejsce w „Zwoju” przy historii walecznego biskupa Konrada IV oleśnickiego. Książę Jan ożenił się z bogatą wdową po Spytku z Melsztyna, Elżbietą córką wojewody Siedmiogrodu. Para nie doczekała się dzieci, na Janie zakończyła się zatem, w tysiąc czterysta dwudziestym ósmym roku, historia męskiej linii ziębickich Piastów. W linii żeńskiej przetrwała jeszcze dziewiętnaście lat, w osobie najstarszej córki Bolka III.

Ostatni potomek Elżbiety Marii Podiebrad
Karol Krystian Erdman Wirtemberski zmarł 
w 1716 roku jako książę oleśnicki, dp.
Jego córka Fryderyka umarła bezdzietnie
i na niej zakończyła się ostatecznie historia potomków
Bolka II ziębickiego w linii żeńskiej.
Jako dwunastoletnia dziewczynka Eufemia ziębicka została wydana za księcia Fryderyka III z Oettingen. Przeżyła z mężem dwadzieścia sześć lat, a po jego śmierci powróciła do skromnych Ziębic, gdzie jeszcze przez pięć lat rządził Jan. Zadziwiającą była decyzja tej księżnej: miała z Fryderykiem jedenaścioro dzieci i opuściła je, by powrócić na ziemię ojcowską, nic nieznaczącą na arenie dziejów.  Niemal dwudziestoletnią regencją w Ziębicach, jako ostatnia Piastówna z tego rodu, Eufemia wytyczyła drogę dla odległej w czasie o ponad dwieście lat wspaniałej ostatniej dziedziczki księstwa cieszyńskiego, i zarazem ostatniej potomkini Mieszka Plątonogiego, Elżbiety Lukrecji. 
Ziębice w 1911 roku, dp
Opustoszałe po Piastach księstwo ziębickie przeszło pod władzę Czech. Niełaskawą panią okazała się fortuna dla rodu Bolka I Surowego. Henryk I jaworski nie pozostawił po sobie następców, Bernard świdnicki miał dwóch synów, z których dziedzica nie doczekał się żaden. Jak gorzka ironia jawiła się zatem plejada potomków najbiedniejszego syna Bolka I Surowego. Bolko II Mały ze Świdnicy zamknął oczy w tysiąc trzysta sześćdziesiątym ósmym roku, ziębicka linia jego najbliższych krewnych przetrwała jeszcze siedemdziesiąt dziewięć lat. Co jednym los w rodzinie zabrał zbyt szybko, to drugim niespodzianie darował.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                              Piastowie w Ziębicach     Bolko I Surowy swemu najstarszemu synowi nadał imię Bolko, typując g...