niedziela, 1 marca 2026

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

   Zamek pamięci Bolka II Małego i jego siostrzenicy Anny świdnickiej

    Ukrywają się w zwoju historii Piastów Śląskich takie postacie, że ze trzy powieści można by napisać. A i na film fenomenalny wystarczyłoby materiału. W początkach czternastego wieku, w okresie od 1309 do 1312 roku, w drewnianym dworzyszczu w Świdnicy urodził się piastowski książę Bolko II. Doczekawszy się następcy szczęśliwy ojciec przystąpił do budowy murowanego zamku, gdzie przyszedł na świat kolejny syn Henryk oraz trzy córki(dziś nie ma po tej budowli nawet śladu). Dzieci Bernarda Statecznego i Kunegundy Łokietkówny władały językiem polskim jako ojczystym i macierzystym. Bolko II po swym dziadku, który w 1320 roku koronował się na króla zjednoczonej Polski, odziedziczył niski wzrost a także wszystkie wspaniałe cechy, jakimi odznaczali się władcy wyrastający ponad przeciętność licznych jak ziarnka maku krewnych z jednej linii dynastycznej. Przez całe życie Bolko II Mały trwał wiernie przy boku Kazimierza Wielkiego, swego wuja. Jako ostatni Piast Śląski wykazując się szacunkiem dla przeszłości, z której wszyscy się wywodzili. Od 1289 roku, gdy jego odległy kuzyn Kazimierz władający Bytomiem z linii potomków Mieszka Plątonogiego złożył hołd lenny królowi Czech Wacławowi II Przemyślidzie, w odmęty zależności od południowego sąsiada popadli wszyscy książęta śląscy. Wielu z nich tytułowało siebie dumnym mianem Heres Regni Poloniae, choć były to absurdalne mrzonki, i być może tym należałoby tłumaczyć, iż żaden z nich nie połączył swych ziem z powrotem z odrodzonym Królestwem Polskim. Urażone ambicje książątek, którym nie udało się dorwać do polskiej korony sprawiły, iż jakby na przekór zginali kolana przed czeskimi królami, a później przed Habsburgami gdy w ich ręce trafiły Czechy. Utracone dziedzictwo piastowskie dla wielu z nich było taką solą w oku, że nie zdołali nawiązać z Królestwem Polskim choćby poprawnych stosunków. Na ich tle Bolko II Mały jaśniał jak gwiazda, lecz los rzadko kiedy obdarza kogoś łaskami bez umiaru. Z małżeństwa z prawnuczką pierwszego króla niemieckiego z rodu Habsburgów Rudolfa I, Agnieszką, nie doczekał się dzieci. 

Sarkofag Bolka II Małego w Mauzoleum Piastów Śląskich na terenie opactwa
cystersów w Krzeszowie, zdjęcia własne 2025
Posąg Agnieszki Habsburżanki w Mauzoleum
W czasach jego budowy mit o synu Bolka II 
i Agnieszki wciąż był żywy.
O jedynym bracie Bolka II, Henryku, mówi się, iż przemknął przez dzieje niezauważalnie. Ożenił z nieznaną z pochodzenia Katarzyną, urodziła się tej parze córka Anna. Kilka lat później Henryk II świdnicki zmarł, a po jego żonie żaden ślad w zapisach nie pozostał. Dopóki żyli oboje, cała rodzina mieszkała na zamku razem z Bolkiem II i jego żoną. Starszy Piast pokochał bratanicę jak własne dziecko i zapewne dlatego, po śmierci Henryka, wysłał dziewczynkę na królewski dwór swej ciotki, Elżbiety Łokietkówny w Budzie - w skromnej Świdnicy nie zapewniłby Annie takiego startu życiowego. O kierunku życiowej drogi bratanicy zadecydował jednak sam. Początkowo wyznaczył jej na męża syna króla Czech Karola IV Luksemburskiego. Chłopiec jednak zmarł, wkrótce też opuściła świat jego matka Anna Wittelsbach. Karol Luksemburg nie wypuścił z rąk takiej gratki jak małżeństwo z jedyną na razie dziedziczką księstwa świdnicko-jaworskiego, gdzie władał ostatni uparty niezależny książę Piast. Dwadzieścia trzy lata starszy od księżniczki ze Świdnicy, postawił na swoim i sam się z nią ożenił. Anna została koronowana na królową Czech, lecz po wcześniejszym podpisaniu w jej rodzinnym zamku aktu sukcesyjnego, na mocy którego odziedziczyć miała razem ze swymi dziećmi ziemie po dziadku Bernardzie Statecznym na wypadek bezpotomnej śmierci stryja Bolka II. Dumny Piast świdnicki ocierał zapewne łzy szczęścia na ślubie czternastoletniej bratanicy a później na jej koronacji w Pradze. Młodziutka królowa wyruszyła wraz z mężem w podróż do Akwizgranu, gdzie nałożono na jej skronie koronę Niemiec(rzymską). Dwa lata po ślubie Anna, z nieznanej nikomu w Europie Świdnicy, została koronowana w Rzymie na cesarzową. Barwne życie Piastówny pociemniało, gdy urodziła córkę zamiast upragnionego syna. Rozżalona napisała list, po łacinie bo tylko tym językiem starożytnych Rzymian posługiwano się wówczas w piśmie, do najsławniejszego poety swoich czasów Francesco Petrarki. A ten odpowiedział jej, w sposób nieomal ojcowski, nakazując zawierzyć nadziei. Sześć lat po koronacji cesarskiej Anna urodziła wyczekiwanego syna, radość młodej kobiety nie miała granic, Karol IV nazywał ją ukochaną żoną. 
Anna świdnicka, domena publiczna
Karol IV Luksemburg, d.p.
Wacław IV Luksemburski, d.p.
Oszałamiające szczęście opuściło świdnicką Piastównę już rok później, zmarła w wieku dwudziestu trzech lat przy porodzie synka, który również nie przeżył. Zamek z kart, jakim kazało się blichtr jej życia rozpadł się, a zrozpaczonemu stryjowi przyszło do ostatnich dni cierpieć. Jakże łatwo przekazał ojcowiznę w obce ręce, licząc na długi żywot Anny i kontakty z jej dziećmi, którym mógłby zaszczepić pamięć piastowskich przodków. Okrutny los za jednym zamachem rozprawił się z jego bratanicą i z nim samym. Jedyny męski potomek Anny, Wacław, wychowany został w Pradze na dziedzica swej dynastii, o matczynej nie myśląc wcale. I co gorsza, okazał się władcą słabym, nieudolnym. W rozgrywkach z przyrodnim bratem, synem Karola IV i jego kolejnej żony wnuczki Kazimierza Wielkiego Elżbiety Pomorskiej córki Gryfity Bogusława V, przegrał wszystko. Utracił koronę Niemiec a nawet czasowo został uwięziony przez brata stryjecznego, Jodoka z Moraw. Wacław IV Luksemburski ożenił się z wnuczką Piasta z Brzegu, Ludwika I postaci świetlanej na Śląsku, Joanną Bawarską córką Albrechta I a zatem także wnuczką wcześniejszego cesarza Ludwika IV Wittelsbacha. A po jej śmierci poślubił swoją krewną, Zofią Bawarską prawnuczkę Beatrycze świdnickiej siostry Bernarda Statecznego. Z obu tych małżeństw nie doczekał się dzieci. 
Elżbieta Luksemburska, córka Anny świdnickiej
i Karola IV, urodą nie grzeszyła. Zmarła w wieku
piętnastu lat, trudno więc uwierzyć, że wyglądała
jak na owym obrazie, d.p.
Jedyna córka Anny świdnickiej poślubiła brata stryjecznego swej ciotki, Agnieszki Habsburżanki żony Bolka II, Albrechta III. I to małżeństwo nie doczekało się potomstwa. Syn Albrechta III Habsburga z drugiego małżeństwa, Albrecht IV, ożenił się z inną córką Piastówny Małgorzaty brzeskiej i Albrechta I Wittelsbacha, Joanną Zofią. Syn tej pary Habsburgów, Albrecht II, z małżeństwa z bratanicą Wacława IV Luksemburskiego również Elżbietą posiadał kilkoro dzieci. W tym Elżbietę zwaną Rakuszanką, którą nazwano później Matką Królów. Jako żona Kazimierza Jagiellończyka urodziła czterech synów, którzy kolejno zasiadali na tronach: Władysław II czeskim zaś Jan Olbracht, Aleksander i Zygmunt I polskim. 
Świdnica, zdjęcia własne 2024
Świdnica, widok z ratusza na Sudety
I na Rynek
Trzy lata po śmierci Anny Bolko II Mały brał udział w najsławniejszym zjeździe monarchów w Krakowie. Do stolicy Polski zjechał Karol IV Luksemburski; król Węgier Ludwik Andegaweński, kuzyn Bolka II Małego którego również na ten zjazd zaprosił Kazimierz Wielki, a także król Cypru Piotr. Dziś nikt nie pamięta z jakich przyczyn monarchowie spotkali się w Krakowie, w świat pobiegły bowiem opisy bogactwa, z jakim polski władca podejmował swych gości. A także przesławnej uczty w gospodzie u Wierzynka, której umiejscowienia na Starym Rynku próżno obecnie szukać. Do stołów zasiadł także Bogusław V Gryfita z synem, Kaźkiem słupskim którego królewski dziadek przeznaczył później na wawelski tron, i książę Mazowsza Siemowit III sławny ze swego szaleństwa, pośrednio będącego podłożem do sztuki Szekspira "Zimowa opowieść". Cztery lata później ostatni wolny Piast Śląski zamknął oczy. Agnieszka Habsburżanka wystawiła mężowi wspaniały grobowiec, obecnie wyeksponowany w Mauzoleum Piastów Śląskich w opactwie cysterskim w Krzeszowie, świadectwo uczuć. Związana być musiała mocno z piastowską ojcowizną Bolka II, skoro rządziła Świdnicą i Jaworem jeszcze osiemnaście lat. Została pochowana w swoim ulubionym kościele św. Franciszka w Świdnicy. Wraz z jej śmiercią w 1392 roku księstwo świdnicko-jaworskie przeszło we władanie królów czeskich. Historia potomków Bolka I Surowego nie zakończyła się jednak na jego wnuku Bolku II Małym i prawnuczce Annie świdnickiej. W tle rozgrywały się bowiem historie potomków najmłodszego syna Bolka I o tym samym imieniu, władających maleńkimi Ziębicami. 

   

wtorek, 11 listopada 2025

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                      Bernard Stateczny 

      Pierworodny syn poległego w 1241 roku pod Legnicą Henryka Pobożnego, Bolesław Rogatka, związał swoich potomków z niemieckim rodem Askańczyków. Matką jego synów: Henryka V Brzuchatego, tego nieszczęsnego księcia od którego wywodzili się ostatni Piastowie; Bolka I Surowego i Bernarda Zwinnego została bowiem Jadwiga Anhalcka, wnuczka Bernarda III Askańczyka a prawnuczka twórcy Brandenburgii Albrechta Niedźwiedzia. Jadwiga przyniosła ze sobą do Legnicy także dziedzictwo piastowskie, jej babką ze strony ojca, a żoną Bernarda III, była bowiem Judyta córka Mieszka III Starego.  Z historią linii wywodzącej się od Henryka Brzuchatego zapoznamy się w ostatniej części "Zwoju", jako tej która zakończyła podróż Piastów przez dzieje w 1675 roku wraz z ostatnim męskim potomkiem księcia założyciela Polski(jedyna siostra ostatniego Piasta zmarła w 1707 roku). W tej odsłonie, Piastów świdnicko-jaworskich, przybliżymy dzieje potomków średniego syna Bolesława Rogatki i Jadwigi Anhackiej, Bolka I Surowego. I ten książę ożenił się z potomkinią Albrechta Niedźwiedzia. Matka Bernarda świdnickiego, Henryka jaworskiego i Bolka II ziębickiego, Beatrycze(Beata) Brandenburska, była bowiem córką Ottona V Długiego wywodzącego się od najstarszego brata Bernarda III Askańczyka, Ottona I. Młodsza siostra Beatrycze, Matylda, również poślubiła Piasta, Henryka IV Prawego. 

Mauzoleum Piastów Śląskich przy bazylice w Krzeszowie, zdjęcia własne 2025
Beatrycze Brandenburska - żona Bolka I Surowego
Sarkofag Bolka I Surowego
    Bolko I Surowy i Beatrycze Brandenburska doczekali się także kilku córek. Judytę ojciec wydał za księcia bawarskiego Stefana I Wittelsbacha, lecz ta świdnicka księżniczka zerwała wszelkie kontakty ze swoją rodziną. Beatrycze trafiła do klasztoru w Strzelinie, skąd zabrał ją starszy brat, by wydać za kuzyna pierwszego szwagra, Ludwika IV Wittelsbacha księcia Dolnej Bawarii. W tysiąc trzysta czternastym roku Beatrycze świdnicka, jako pierwsza Piastówna, została koronowana w Akwizgranie na królową rzymską(Niemiec). Urodziła pięcioro dzieci i zmarła młodo, pamięć o niej Ludwik IV, późniejszy cesarz, czcił wiele lat. Prawnuczka Beatrycze, Elżbieta córka Stefana III Bawarskiego, została królową Francji. Potomkowie Elżbiety i Karola VI Szalonego zasiadali na francuskim tronie do wygaśnięcia dynastii Walezjuszy zaś córka Katarzyna poślubiwszy króla Anglii Henryka V Lancastera wpisała się w rozwój dynastii Tudorów, sławny król Henryk VIII był prawnukiem Katarzyny de Valois. Inna prawnuczka Beatrycze świdnickiej, również Elżbieta, bratanica Stefana III została założycielką rodu elektorów Brandenburgii, poślubiając Fryderyka I Hohenzollerna. Od tej pary pochodzili wplątani w piastowskie rody Jan Alchemik, Albrecht III Achilles a także Elżbieta żona Ludwika II z Brzegu, potomka Henryka V Brzuchatego. Najmłodsza zaś córka Bolka I Surowego i Beatrycze Brandenburskiej Anna została oddana do klasztoru strzelińskiego w miejsce zabranej Beatrycze i została w nim ksienią, szczodrze obdarowaną przez braci.   
Bazylika w Krzeszowie, powstała w pierwszej połowie
XVIII wieku, do której dobudowano Mauzoleum
Piastów Śląskich(zawierające grobowce Bolka I Surowego
i jego wnuka Bolka II Małego).
Aleja Piastów Śląskich w dawnych ogrodach klasztoru cystersów
Rodowód Piastów świdnicko-jaworskich
    Pierworodny syn Bolka I Surowego zapisał się w pamięci potomnych podobnymi zasługami jak ojciec. Bernard Stateczny kontynuował politykę ojca w dążeniu do niezależności od monarchii habsburskiej, co oznaczało w tamtych czasach związanie się sojuszem z Marchią Brandenburską. Znamienne było jednak, iż mając niemiecką matkę i babkę stamtąd pochodzące zdecydował się na małżeństwo z polską księżniczką. Poślubił Piastównę z Kujaw, córkę Władysława Łokietka który w niedalekiej przyszłości miał doprowadzić do zjednoczenia rozbitego na drobne Królestwa Polskiego. Kunegunda Łokietkówna została żoną Bernarda świdnickiego co mogło też oznaczać, iż ziemie śląskie zostaną zjednoczone pod wspólnym berłem polskiego króla. Bernard Stateczny nie poparł jednak swego teścia w wojnie z 
Piastami głogowskimi, wciąż władającymi częścią Wielkopolski. Poprowadził w tym czasie swoje wojska na misję chrystianizacyjną na Litwę, u boku zakonu krzyżackiego siejąc tam śmierć i zniszczenie. I zapewne licząc na bogate łupy. Pośredniczył jednak, prawdopodobnie, w zawarciu traktatu pokojowego pomiędzy Władysławem Łokietkiem a księciem głogowskim Henrykiem IV Wiernym, najstarszym synem Henryka III znienawidzonego w rodzinie Piastów legnickich. A później wydał swoją córkę Konstancję za brata Henryka IV, Przemka jednego z najszlachetniejszych władców śląskich, kończąc tym samym waśnie w tej części potomków Henryka Pobożnego. Małżeństwo Konstancji świdnickiej i Przemka głogowskiego pozostało bezdzietne. Drugą córkę, Elżbietę, książę Bernard połączył węzłem małżeńskim z krewnym z linii Mieszka Plątonogiego, brata Bolesława Wysokiego, Bolkiem II opolskim. Para ta poprowadziła w przyszłość linię Piastów z Opola. 
Mauzoleum, widok w kierunku wejścia
Freski Michała Willmanna, zwanego Śląskim
Rembrandtem w kościele św. Józefa na terenie
krzeszowskiej sanktuarium. Miejsce to nazwano
Śląską Kaplicą Sykstyńską.
Michał Willmann również znalazł swoje miejsce
w "Zwoju".
Opowieść o krótkim życiu Bernarda Statecznego kończą historie kobiet z jego życia. Matka, po śmierci Bolka I Surowego, opuściła Świdnicę, nie wiążąc się w żaden sposób ze swymi dziećmi ani wnukami. Beatrycze Brandenburska ponownie wyszła za mąż, za księcia kozielsko-bytomskiego Władysława, potomka w prostej linii Mieszka Plątonogiego. I urodziła kolejnych dwoje dzieci: syn Kazimierz zmarł bezpotomnie, zaś córka Eufemia została żoną Konrada I oleśnickiego, przedłużając ten ród potomków Henryka Pobożnego. Żona Bernarda Statecznego zapatrzyła się chyba na swą teściową i postąpiła identycznie po śmierci męża. Kilka lat spędziła jeszcze w Świdnicy, później porzuciła rodzinę, poślubiając wnuka Bernarda III Askańczyka, Rudolfa I. Prawdopodobnie miała z nim syna Mieszka, zmarłego młodo i bezdzietnie. Wnukiem Rudolfa I Askańczyka i jego kolejnej żony był Rudolf III Saski, który poślubił córkę Ruperta I legnickiego i Jadwigi żagańskiej, Barbarę. Starsza córka Rudolfa III, z pierwszą żoną, Scholastyka wyszła za mąż za Jana I żagańskiego; młodsza której matką była Barbara legnicka, została żoną Jana Alchemika z rodu Hohenzollernów. Najmłodsza córka tej pary, Dorota, poślubiła króla Danii, Christiana I Oldenburga.
Świdnica, siedziba Piastów Bolka I Śurowego,
Bernarda Statecznego i Bolka II Małego
Autorka "Zwoju" pozdrawia wszystkich, którym przypadły 
do serca dzieje Piastów świdnicko-jaworskich
Bernard Stateczny i Kunegunda Łokietkówna synów doczekali się dwóch. Bolko II Mały zasłynął na arenie międzynarodowej; Henryk zmarł młodo, lecz to w historię życia jego córki Anny wplatał się ostatni Piast świdnicko-jaworski. Bolko II Mały zmarł w 1368 roku jako jedyny niezależny Piast Śląski. Wielkość i upadek wszystkich nadziei tego księcia znajdzie swoje miejsce w osobnej opowieści. 



                                                                                                    

sobota, 16 sierpnia 2025

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                 Henryk I jaworski i zmierzch Piastów Wielkopolskich   

        Piastowie Śląscy z przełomu trzynastego i czternastego wieku zdążali w przyszłość w gromadzie potomków księcia, który swym niefortunnym testamentem rozpoczął rozbicie dzielnicowe Polski. Szósty w kolejności syn Bolesława Krzywoustego Mieszko III Stary powołał na świat trudną do ogarnięcia liczbę dzieci. Pierworodny syn Odon Mieszkowic doczekał się tylko jednego dziedzica, Władysław Odonic zwany Plwaczem całe życie wojował o spadek po ojcu z najmłodszym swym stryjem, bezpotomnym Władysławem Laskonogim. Po śmierci ambitnego Mieszkowica, wichrzyciela jakich mało, dziedzictwo wielkopolskie trafiło w całości w ręce jedynego wnuka założyciela tej linii Piastów. Władysław Odonic Plwacz przekazał je swoim dwóm synom. O młodszym Bolesławie II Pobożnym i jego bogobojnej żonie, księżniczce węgierskiej, Jolencie Helenie, należy się czytelnikom "Zwoju" osobna opowieść. Starszy dziedzic Władysława Odonica, Przemysł I wielkopolski ożenił się z córką bohatera, poległego pod Legnicą w tysiąc dwieście czterdziestym pierwszym roku, księcia wrocławskiego Henryka Pobożnego. Z Elżbietą władca Wielkopolski doczekał się czterech córek i jedynego syna, Przemysła II. Spadkobierca spuścizny po Mieszku III błyskawicznym manewrem politycznym wyprzedził ambitnego królewicza Czech Wacława II Przemyślidę w wyścigu po koronę i został królem Polski w tysiąc dwieście dziewięćdziesiątym piątym roku. Osiem miesięcy później zginał, zamordowany w Rogoźnie prawdopodobnie przez siepaczy nadesłanych z Brandenburgii, kraju rodzinnego swej trzeciej żony. Jedyne dziecko, córkę, miał Przemysł II wielkopolski z małżeństwa z drugą żoną, Ryksą szwedzką. Macocha polskiej królewny, Małgorzata brandenburska, porzuciła oprawę wdowią w Polsce i zabrała pasierbicę ze sobą na rodzinny dwór w Berlinie. Otoczenie zamordowanego króla, dostojnicy i duchowieństwo, wykazało się wówczas niebywałą słabością, pozwalając wywieźć królewnę. Co nasuwało natychmiast przykry wniosek, iż Wielkopolanie chętnie pozbyli się dziedziczki polskiego tronu sprzed swoich oczu.

Przemysł II wielkopolski, król Polski, według
Jana Matejki, domena publiczna
Karkołomna historia życia Rysky, ostatniej potomkini Mieszka III Starego, obfitowała w narzeczeństwo z bratem macochy, który wkrótce zmarł a później w dwa małżeństwa. Pierwszym mężem polskiej królewny został Wacław II Czeski, na jego prośbę Ryksa przybrała drugie imię Elżbieta i pod tymi mianami trafiła do historii. Dwa lata po ślubie król Czech zmarł, a młodziutka wdowa, po śmierci pasierba Wacława III zamordowanego rok po ojcu, poślubiła następcę na tym tronie, Rudolfa III Habsburga zwanego "królem kaszą". I ten małżonek Ryksy nie nacieszył się szczęściem u jej boku, bowiem również wkrótce zmarł. Podwójna królowa wdowa wdała się w poważne zatargi z kolejnym królem Czech, Janem Luksemburskim. Bez jego zgody wydała za mąż swą jedyną córkę, dziedziczkę czeskiego królestwa po ojcu Wacławie II a pośrednio polskiego po dziadku Przemyśle II, za Piasta ze Śląska.  
Wacław II Czeski według Jana Matejki, dp
   W tysiąc trzysta szesnastym roku młodszy syn Bolka I Surowego i Beatrycze brandenburskiej, córki margrabiego Ottona V Długiego, wkroczył z maleńkiego Jawora na arenę międzynarodową. Małżeństwo z królewną czeską, a także wnuczką polskiego króla, nobilitowało młodego Piastowicza. I okazał się on godnym następcą swych wielkich przodków po mieczu. Wspierał teściową w buncie z nowym władcą Czech, lecz uległ ostatecznie i zawarł z Janem Luksemburskim pokój, nie zhańbiwszy się nigdy hołdem lennym.
Rudolf III Habsburg, podobno do szaleństwa
zakochany w polskiej królewnie, zmarł 
bezpotomnie w wieku dwudziestu sześciu lat.
Henryk I jaworski i Agnieszka czeska nie doczekali się potomstwa. Wiedli jednak życie zgodne i wiele znaków które przetrwały powódź czasu, wskazywało na to, że szczęśliwe. Przez lata Ryksa Elżbieta odwiedzała córkę i zięcia, co mogło otwierać rany w sercu Henryka. Beatrycze brandenburska porzuciła bowiem Świdnicę siedem lat po śmierci Bolka I Surowego. W czasie gdy rodziły się jej wnuki, bezpowrotnie zamknęła etap życia z dorosłymi synami, niezainteresowana dalszym losem swych potomków. Poślubiła księcia kozielsko-bytomskiego Władysława, potomka Mieszka Plątonogiego brata Bolesława I Wysokiego. I chętnie powołała na świat dwoje kolejnych dzieci, którymi wyparła pamięć posiadanych z Bolkiem I. 
Ryksa Elżbieta, królowa Czech. Pierwsza kobieta
Piastów, która owdowiawszy, postawiła postawiła
na miłość i wygrała - choć i swego ukochanego
magnata czeskiego Henryka z Lipy musiała
pochować, dp
Młodszy syn Beatrycze i Bolka I Surowego zaznał miłości w małżeństwie i pomimo smutku bezpotomności nie ożenił się ponownie po śmierci Agnieszki. Para książąt jaworskich pozostawiła po sobie milczący od wieków dowód barwnego życia w postaci wieży książęcej w Siedlęcinie. Pałac Piastów w Jaworze, zaniedbany od lat, prosi o kapitalny remont i przywrócenie dawnej świetności, zaś odrestaurowana wieża mieszkalna Henryka i Agnieszki pobudza wyobraźnię. Na każdym piętrze ogromnej murowanej budowli znajdowało się po kilka komnat, zimą grzało, w pierwszej połowie czternastego wieku, prowadzone rurami ciepłe powietrze. Odbywały się tam bale i uczty, wystarczy przymknąć na chwilę oczy, by w pustych dziś pomieszczeniach zobaczyć kolorowe kobierce, malowane skrzynie i przepych książąt, i służby. A także usłyszeć pogłos dawnego gwaru towarzyszącego życiu Śląskich Piastów. Na jednym z pięter siedemset lat przetrwały malowidła naścienne, w których niektórzy naukowcy dopatrują się legendy o sir Lancelocie. Henryk I jaworski zmarł w tysiąc trzysta czterdziestym szóstym roku, dziewięć lat po żonie, zapisując spuściznę po ojcu jedynemu żyjącemu jeszcze krewnemu - bratankowi Bolkowi II Małemu. Zamykając oczy, nie mógł przewidzieć, iż jedyny już Piast świdnicko-jaworski ze swą żoną Agnieszką Habsburżanką nie doczeka się dzieci. Nie wiedział zatem, iż pod koniec wieku spuścizna ta przypadnie Koronie Czech. Pozostawił jednak po sobie legendę, która przetrwała wszystkie pogromy spadłe na Śląsk i Królestwo Polskie. Tradycja przekazywana od pokoleń nakazywała bowiem widzieć w płycie nagrobnej umieszczonej dziś godnie w ratuszu Lwówka Śląskiego podobizny szczęśliwej w miłości przedostatniej pary piastowskich książąt jaworskich. Henryk I i wnuczka polskiego króla Agnieszka na wieczność trzymają się za ręce, łagodne uśmiechy na  twarzach małżonków obrazują łączące ich uczucie. Wieki upływają, a oni spokojni spoglądają sobie w oczy, bezcenny to przekaz dla potomków średniowiecznych mieszkańców Polski. 
Henryk I jaworski i Agnieszka czeska,
ratusz Lwówka Śląskiego, zdjęcie własne.

czwartek, 19 czerwca 2025

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                              Synowie Bolesława Rogatki

               Henryk V Brzuchaty, Bolko I jaworski i Bernard Zwinny

    Dwie linie męskich potomków Bolesława I Wysokiego już pożegnaliśmy, swój bieg w dziejach zakończyli Piastowie oleśniccy i głogowsko-żagańscy wywodzący się od Konrada I głogowskiego.  Najstarszy z braci tego księcia, z synów Henryka Pobożnego, Bolesław Rogatka zasiedlił swymi potomkami ziemie świdnickie, jaworskie i najmniejsze ziębickie, lecz przed wszystkim legnicko-brzeskie. Do tego ostatniego świata dziedziców piastowskich dotrzemy jednak na samym końcu opowieści zawartych w "Zwoju", w obecnej odsłonie zapoznamy się jedynie z najstarszym synem Bolesława Rogatki, Henrykiem.

Dziedziniec zamku piastowskiego w Legnicy, zdjęcia własne marzec 2025
Prace archeologiczne przy pierwszej kaplicy legnickiego zamku.
W chwili śmierci ojca w tysiąc dwieście siedemdziesiątym ósmym roku Henryk V Brzuchaty był już samodzielnym władcą, posiadał własną pieczęć, za sobą miał zwycięstwo w bitwie pod Stolcem z wojskami kuzyna Henryka IV Prawego. Z władztwa ojcowskiego wydzielił średniemu bratu Bolkowi Jawor, najmłodszemu Bernardowi Lwówek. Trzy lata po objęciu władzy w księstwie legnickim Henryk został uwięziony przez ambitnego Henryka IV Probusa, a później przymuszony do uznania jego zwierzchności. W bitwie siewierskiej, w której spektakularną porażkę poniósł tenże Henryk Probus, najprawdopodobniej książę legnicki nie brał udziału. Ponad rok później Henryk IV zmarł w tajemniczych okolicznościach, zapewne otruty. Mocą testamentu tego księcia wrocławskiego schedę po nim przejąć miał kolejny ze stryjecznych braci, Henryk III Głogowczyk. Rycerstwo jaki i mieszczanie Wrocławia za nic nie chciało u siebie tego pazernego na władzę syna Konrada I głogowskiego i doprowadziło do jego ucieczki z miasta. Na swego władcę miasto wybrało Henryka Brzuchatego, widać jawił im się jako mniej dumny i nieustępliwy. Wieść gminna głosiła, że gdy książę legnicki wjeżdżał triumfalnie do Wrocławia, wygnany Głogowczyk opuszczał miasto w popłochu drugą bramą. I, jak czas pokazał, nie darował tej hańby kuzynowi. 
Pierwotna, romańska kaplica zamkowa

Makieta wczesnogotyckiego zamku legnickiego
    Henryk Brzuchaty okazał się jednak władcą, którego nie można było lekceważyć. Dla mieszczan łaskawy,  możnowładcom okazał swoje prawdziwe oblicze księcia nieznoszącego oporu przeciw swej władzy. Kiedy jednak nakazał ściąć możnego Pakosława Zdzieszyca za zbrodnię zabójstwa, syn Pakosława Lutek, zemścił się na legnickim księciu okrutnie: porwał go z łaźni wrocławskiego zamku i oddał w ręce żądnego pomsty za wrocławską hańbę Henryka III Głogowczyka. Książę ten zarządził dla kuzyna straszliwą torturę. Umieścił go w specjalnie do tego celu skonstruowanej klatce tak ciasnej, iż uwięziony nie mógł w niej ani siedzieć, ani leżeć, ani stać. Były w niej dwa otwory w niej: jeden do pożywiania więźnia, drugi do wydalania. Po kilku miesiącach tego okrucieństwa grzbiet Henryka Brzuchatego pokrywało ponoć morze robactwa, poddał się więc w końcu i za cenę uwolnienia zrzekł się na korzyść Głogowczyka dużej części księstwa wrocławskiego, uznając jego zwierzchnictwo. Jedyny żyjący wówczas brat Henryka V, Bolko I jaworski, nie przyszedł mu z pomocą, jakby czekając na wynik starcia z księciem Głogowa. Z zimną też kalkulacją wymuszał później, za obietnicę pomocy przed ewentualnym kolejnym atakiem Henryka III, zrzeczenie się kolejnych miast brata na swoją rzecz. Po uwolnieniu Henryk był już tak schorowany, że zmarł trzy lata później, w tysiąc dwieście dziewięćdziesiątym szóstym roku. Pozostawił po sobie pamięć sprawiedliwego i rycerskiego władcy. Pochowano go w klasztorze klarysek we Wrocławiu.
Niezwykle smutny widok zamku Piastów 
w Jaworze - zaniedbany od lat, brak bowiem
i pomysłu, i pieniędzy na jego
odrestaurowanie.
Herb księstwa jaworskiego zdobiący ratusz w Jaworze. Szachownica,
w kolorach czerwonym i białym, stała się godłem Śląska dopiero w czasach
pierworodnego syna Henryka V Brzuchatego, Bolesława III Rozrzutnego.
    Małżonką księcia legnickiego została Elżbieta córka Bolesława II Pobożnego władcy Kalisza, syna nieposkromionego Władysława Odonica a prawnuka Mieszka III Starego(siostra Elżbiety wielkopolskiej, Jadwiga, była zaś żoną Władysława Łokietka). Małżeństwo legnickich władców dochowało się trzech synów i czterech córek. Wszystkie te dzieci dożyły lat sprawnych, co było absolutnym ewenementem nie tylko w średniowieczu. Na ich historie przyjdzie w "Zwoju" czas, gdy już wszystkie inne linie piastowskie pochłonie cisza cmentarzy.
Ratusz w Lwówku Śląskim
skrywający tajemnicę Henryka I
jaworskiego, syna Bolka I Surowego
Lew lwówecki. To w tym mieście, w 1243 roku, odbył się
pierwszy turniej rycerski na ziemiach polskich, z inicjatywy
Bolesława II Rogatki. Zarzucano mu bezduszność za ten pomysł -
dwa lata po tragedii bitwy pod Legnicą, w której zginął jego ojciec
i kwiat śląskiego rycerstwa, niepoprawny Rogatka urządził sobie
zabawy, w dodatku torpedowane dla samej zasady
przez duchowieństwo. Niemniej trochę racji miał Rogatka -
tym turniejem pokazał, iż Ślązacy podnieśli się po owym dramacie.
Najmłodszym z synów Bolesława Rogatki był Bernard Zwinny, który dożył trzydziestu trzech lat. W młodości brał udział u boku brata w bitwie pod Stolcem i być może już od dziecka kształtowało się w tym księciu umiłowanie rodzącej się na ziemiach polskich kultury rycerskiej. Szczególną atencją darzył zakon joannitów, co tym bardziej skłania ku refleksji o jego umiłowaniu rycerskiego ducha. Zmarł bezpotomnie i został pochowany w kościele zakonu dominikanów w Legnicy, obok ojca i siostry Katarzyny.
Kamienice na rynku w Świdnicy
    Średni syn Rogatki, Bolko I nie wrodził się w ojca. Zdecydowanie i konsekwentnie dążył do utrzymania niezależności wydzielonego mu przez starszego brata księstwa jaworskiego. W roku śmierci ich ojca miała miejsce bitwa Rudolfa I Habsburga z Przemysłem Ottokarem II pod Suchymi Krutami. Strony starły się o dziedzictwo po Babenbergach. Król czeski zginął w niej, a na niekwestionowaną potęgę w tym rejonie Europy wyrósł założyciel Domu Habsburgów. Rozsądną wydawała się w tej sytuacji opcja księcia jaworskiego, Bolka I, by dążyć do osłabienia Rudolfa I. Jedynym godnym sojusznikiem  byli wówczas Brandenburczycy. Zaręczył się więc Bolko z Beatrycze, córką Ottona V Długiego z dynastii askańskiej, którego Przemysł Ottokar był siostrzeńcem. Związawszy się z tą linią Brandenburczyków Bolko I wyruszył z nimi nie tylko na Rudolfa Habsburga, ale też przeciwko Henrykowi IV Probusowi. Solą w oku jaworskiego księcia jawił się zapewne wzrost potęgi Piasta kuzyna, gwiazda sprzyjała jednak wtedy Henrykowi IV.  
Neptun świdnicki😮Dzieło Jerzego Webera
z 1732 roku.
    Swym dyplomatycznym zdolnościom zawdzięczał Bolko I, iż nie poddając się władczym zapędom Henryka IV Prawego jednocześnie nie wpadł w sidła uzależnienia się od dorosłego już syna Przemysła II Ottokara. Oparł się wpływom Wacława II Czeskiego nawet po zamieszaniu bitewnym pod Siewierzem. Po śmierci Henryka Probusa Bolko I jaworski poparł swego brata w walce z Głogowczykiem o Wrocław. Henryk Brzuchaty z wdzięczności przekazał mu później południową część ziem wrocławskich ze Świdnicą i Ziębicami. Świadomy zagrożenia ze strony Czech Bolko I zabezpieczał granice, zamieniając w fortece zamki pobudowane głównie przez ojca, jak Bolków i Książ, ale też przez odległych antenatów jak Wleń. Podpadł tymi działaniami Wacławowi II, który wysłał armię przeciw krnąbrnemu sojusznikowi śląskiemu, lecz Bolko obronił się pod Kamienną Górą. Pierwszego lutego kolejnego roku z Henrykiem Brzuchatym zostali wzięci pod opiekę papieża Bonifacego VIII, trzy tygodnie później najstarszy syn Rogatki zmarł.  
Herbarze na obramowaniu fontanny z Neptunem. Orzeł na zdjęciu to godło
księstwa świdnicko-jaworskiego.
    Zdumiewa do dziś całkowita obojętność Bolka I jaworskiego na katusze zadawane jedynemu już żyjącemu bratu, Henrykowi, przez kuzyna Henryka III Głogowczyka. Tuż przed śmiercią brata wyłudził od niego wydanie Sobótki w zamian za opiekę nad małoletnimi bratankami. Ta bezwzględność mogła mieć wpływ na przydomek jakim potomni obdarzyli Bolka I, SurowyJako opiekun prawny dzieci brata książę świdnicko-jaworski stał się też panem ziemi legnickiej i wrocławskiej. Oporny Wrocław pokonał zbrojnie, w kolejnych utarczkach odebrał Głogowczykowi Bolesławiec i Chojnów, który przekazał, o dziwo, małoletnim potomkom Henryka Brzuchatego. W rok po śmierci brata zawarł ugodę z księciem głogowskim, dzięki czemu ostry konflikt między kuzynami, władcami śląskimi, został zażegnany. Cztery lata później, w tysiąc trzysta pierwszym roku, sto lat po śmierci Bolesława I Wysokiego, Bolko Surowy zmarł, pozostawiając swoje własne dzieci bez opieki. Przejął ją brat żony, margrabia brandenburski Herman, zaś nad wciąż jeszcze niedorosłymi Henrykowicami, Wacław II Czeski. Niezależność książąt legnickich, wrocławskich i świdnicko-jaworskich od tego czasu zawisła od ich zdolności do obrony przed wpływami czeskimi. W kolejnych odsłonach "Zwoju" podążymy śladami synów Bolka I Surowego: Henryka I jaworskiego i Bernarda Statecznego oraz ich sióstr o niezwykłych losach.                                                                                

piątek, 28 marca 2025

Dziedzictwo Henryka III Głogowczyka

                             Przehandlowany upadek głogowsko-żagańskiej linii Piastów

    Oddać trzeba Janowi II żagańskiemu, iż napatrzywszy się na ojcowskie zachowanie wobec matki -  którą ostatecznie Jan I uwięził, nie myśląc, iż synowie na to patrzą - swoją żonę traktował dobrze. Żadna wzmianka współczesnych księciu kronikarzy, ani też późniejszych, nie donosi o jakichkolwiek ekscesach Jana II wobec Katarzyny opawskiej. Para wychowała pięć córek  i w ich genach wyruszyła w przyszłość. 

Król czeski Jerzy z Podiebradu, wg kroniki Martina
Kuthena z 1539(domena publiczna) - założyciel tej linii
dynastycznej zmarł w 1471roku.
    Wcześniejsze przywłaszczenie przez żagańskiego księcia pieniędzy króla Węgier Macieja Korwina na zaciąg oddziałów na wojnę z Królestwem Polskim drastycznie ochłodziło kontakty z suwerenem. Rok po ślubie Jan II postanowił zatem naprawić stosunki z Węgrami i z wojskami Korwina napadł jak zbój na Wielkopolskę. W Kłębowie wybuchł pożar, śląski książę został tam mocno poparzony, zyskując sobie złośliwe ludowe porzekadło: "książę Jan, bez ziemi pan, oparzył sobie gębę od Kłębowa"(powstało w języku niemieckim, co jednoznacznie określa polskość tych ziem w piętnastym wieku na poziomie mniej niż średnim). Odniesione rany nie ostudziły zapału Jana II do udziału w wojaczkach. Na wielkopolskich ziemiach Królestwa Polskiego nakradł, ile się dało, co na Wawelu wywołało kolejną falę niechęci do tego Piasta, ale i to na niego nie wpłynęło. Kiedy bowiem dwa lata później zmarł jego brat stryjeczny, Henryk XI, w agresywny sposób wplątał się w spadkowe zatargi o Głogów. Roszczenia do bogatej spuścizny po ostatnim Piaście głogowskim zgłosił też brat Barbary, małoletniej żony Henryka XI, elektor brandenburski Jan Cicero oraz nowy król Czech Władysław II Jagiellończyk. Ten najstarszy syn Kazimierza Jagiellończyka poślubił nawet per procura dwunastoletnią wdowę po księciu głogowskim, choć ostatecznie do zrealizowania tego małżeństwa nigdy nie doszło. Wiedziony zaś zmysłem ekonomicznym i politycznym Maciej Korwin poparł swego żagańskiego lennika. I nie trzeba było długo czekać na efekty. Jan II przez dwa lata bił się z wojskami brandenburskimi, zbrojnie zajmując Głogów a także Kożuchów i Szprotawę. Zjazd w sprawie pokoju, w Ołomuńcu, przyniósł zakończenie tej wojny korzystne dla księcia żagańskiego, zatrzymał i Głogów, i Kożuchów. 
Płyta nagrobna wnuka Jerzego z Podiebradu,
Karola I i jego małżonki Anny żagańskiej,
córki księcia Jana II. Para władała
dziedzictwem piastowskim Oleśnicą i Ziębicami,
pochowani zostali w Ząbkowicach Śląskich.
    Po śmierci Władysława cieszyńskiego, wnuka najsławniejszego w Europie Piasta Śląskiego Przemysława Noszaka, połowa Głogowa przypadła jego żonie Małgorzacie Cylejskiej jako oprawa wdowia. Niekonsekwentny Jan II, wyzbywszy się ojcowizny, procesował się z księżną zadowolony zapewne, iż z małżeństwa z Władysławem nie miała dzieci. Nie było zatem komu bronić wdowy przed awanturniczym potomkiem żagańskich Piastów. Małgorzata Cylejska zmarła w tysiąc czterysta osiemdziesiątym roku, w którym udało się Janowi II połączyć Głogów rozbity na dwie części przez króla czeskiego Jana Luksemburskiego sto pięćdziesiąt lat wcześniej. Syty zwycięstwa pozwolił przycichnąć swym aspiracjom. Cztery lat później wydał najstarszą córkę Małgorzatę za zaufanego doradcę króla Macieja Korwina, Mikołaja Banffyego. A gdy spostrzegł się, że łaski węgierskiego monarchy zaczęły go omijać, krewki książę znalazł sobie nowego sojusznika na tronie. Wpadł na pomysł, by trzy swoje córki wydać za synów księcia ziębickiego Henryka Starszego, którego ojcem był król czeski Jerzy z Podiebradu. 
Herb księstwa ziębickiego, dp. Widoczna po lewej stronie
biało-czerwona tarcza to herb Śląska.
Trzy lata po starszej siostrze na ślubny kobierzec wstąpiła Salomea. Jej mężem został najstarszy Podiebradowicz, Albrecht rezydujący w Kłodzku, z którym doczekała się córki Urszuli wydanej za pana czeskiego, prawdopodobnie z Rużomberka. Po rychłej śmierci Albrechta Salomea wyszła za mąż za barona Milicza, Jana Kurzbacha(Władysław Jagiellończyk przekazał temu rodowi we władanie Milicz i Żmigród jako wolne państwo stanowe) . Rok później Jadwiga poślubiła księcia Jerzego, małżeństwo to pozostało bezdzietne, zaś Anna została żoną Karola I Podiebradowicza. Tym małżonkom potomstwo obrodziło, jakby dla równowagi za dwa poprzednie, narodziło im się dwanaścioro dzieci. Z czterech synów Anny i Karola Joachim został biskupem, dwóch zmarło w stanie bezżennym i bezdzietnym, jedynie Henryk II zapewnił trwanie rodu. Córka zaś książęcej pary, Jadwiga, została żoną owianego złą sławą siostrzeńca polskiego króla Zygmunta I Starego, Jerzego Hohenzollerna margrabiego Ansbach. Wypada w tym miejscu dodać iż matką zięciów Jana II żagańskiego była Urszula, córka Albrechta III Achillesa a siostra Fryderyka Starszego Hohenzollerna, który z kolei był ojcem Jerzego margrabiego Ansbach. A zatem Jadwiga Podiebradówna poślubiła swego wuja z bocznej linii. Tego rodzaju związki w rodzinie były plagą od początków średniowiecza, co objawiało się nie tylko zwyrodnieniami u potomstwa, ale też bezpłodnością. Karol I Podiebradowicz za swe zasługi dla czeskiej korony otrzymał zaszczytne stanowisko Starosty Generalnego Śląska. Został pochowany w kościele św.Anny w Ząbkowicach Śląskich, obok męża spoczęła kilka lat później Anna żagańska.
Syn Karola I Podiebradowicza i Anny żagańskiej, Henryk II,
został pochowany w Bierutowie koło Oleśnicy, dp.
    Ich syn Henryk II Podiebradowicz doczekał się tylko dwóch męskich potomków. Starszy zmarł młodo i bezpotomnie, zaś młodszy, Karol II Podiebradowicz, stał się ikoną renesansu w Oleśnicy. Przebudował w tym stylu stary zamek, tworząc wspaniałą rezydencję, założył też sławną do dziś bibliotekę łańcuchową. A ożenił się z Piastówną, powielając tradycje rodzinne łączenia się z potomkami najstarszej dynastii monarszej w Polsce, Elżbietą Magdaleną córką Jerzego II brzeskiego. Są to już odległe czasy od Jana II żagańskiego - książę brzeski był bowiem pradziadkiem ostatniego, ze wszystkich potomków pierwszego księcia Polski Mieszka I, Piasta. 
Karol II Podiebradowicz, książę oleśnicko-ziębicki, dp.
Żaden z synów Karola II Podiebradowicza i Elżbiety Magdaleny brzeskiej nie pozostawił po sobie męskiego potomka. Dzieci Henryka Wacława zmarły w dzieciństwie zaś Karol Fryderyk miał jedynie córkę Elżbietę Marię Podiebrad. I to ona została dziedziczką fortuny oleśnicko-ziębickiej, spuścizny po Piastach i Podiebradach. Poślubiła Sylwiusza Nimroda księcia z rodu Wirtembergów, który odziedziczywszy tytuł po swoim teściu zrzekł się własnej spuścizny na terenie Rzeszy.
Karol Fryderyk Podiebradowicz - ostatni z rodu.
Ród Karola I Podiebradowicza i Anny żagańskiej wygasł w linii męskiej na ich prawnukach, praprawnuczka Elżbieta Maria poprowadziła ich potomków w świat Wirtembergów władających godnie Oleśnicą i Ziębicami do czasu, gdy król Prus Fryderyk II Wielki odebrał im władzę, pozostawiając w ich posiadaniu ziemię oraz nic już nie znaczącą tytulaturę. Kolejna linia dynastyczna wygasła w tej części Śląska w tysiąc siedemset dziewięćdziesiątym drugim roku wraz ze śmiercią wnuka Elżbiety Marii Podiebrad i Sylwiusza Nemroda, Karola Krystiana Erdmana wirtemberskiego. Pięćdziesięciolecie pożycia małżeńskiego tego księcia obchodzono hucznie i na pamiątkę wystawiono w Oleśnicy Kolumnę Złotych Godów, która przetrwała do dzisiaj. Dwaj synowie Karola Krystiana Erdmana i Marii Zofii z niemieckiego rodu nie dożyli nawet trzech lat. Córka Fryderyka przekazała spuściznę Piastów, Podiebradów i Wirtembergów mężowi, księciu brunszwickiemu Fryderykowi Augustowi. 
Karol Krystian Erdman Wirtemberski
A cóż stało się z szalonym księciem Janem II żagańskim? Po wydaniu trzech córek za mąż za książąt ziębickich znów poczuł się silny i postanowił wymusić na mieszczanach Głogowa, Kożuchowa i Szprotawy złożenie hołdu swoim zięciom – ci stawili jednak opór. Nieposkromiony w ambicjach Jan II stanowił stałe zagrożenie dla króla Macieja Korwina, toteż bezpośrednio po tym akcie przemocy wojska węgierskie wypędziły Jana II Szalonego z ziemi głogowskiej. W roku tysiąc czterysta osiemdziesiątym ósmym spuścizna po Henryku III Głogowczyku weszła więc pod władanie króla Węgier. Dwa lata później Maciej Krowin zmarł, a nowym królem został Władysław Jagiellończyk od dziewiętnastu lat władający Czechami. Jan II, książę bez ziemi, niczym panna bez posagu szukał pomocy u każdego władcy, by choć kawałek czyichś włości uzyskać dla siebie i żony. Wszyscy odsyłali utrapieńca, o cechach szaleńca, z niczym. Ostatecznie z pomocą przyszedł mu teść jego trzech córek, Henryk Starszy Podiebrad Wydzielił książęcej parze w dożywocie Wołów i tam podobno Jan II zajmował się, może ambitnie ale bezskutecznie, alchemią. Do końca życia Jan II Szalony tytułował się jako książę Żagania i Głogowa, posunął się nawet do tego, iż testamentem przekazał Głogów i Kożuchów swoim zięciom. Jan II żagański zmarł w tysiąc pięćset czwartym roku, w tym samym roku odeszła z tego świata jego żona. Najmłodsza córka tej pary książęcej, Barbara, wstąpiła do klasztoru klarysek w Strzelinie, gdzie została ksienią. Najdłużej z ostatnich sióstr żagańskich żyła Anna – umarła w tysiąc pięćset czterdziestym pierwszym roku.                                                                                                                                                                                          
                                                                                                                                                                                                                                        

środa, 5 marca 2025

Dziedzictwo Henryka III Głogowczyka

           Praprawnuk Henryka III Głogowczyka - Jan I żagański 

           i jego synowie: Baltazar, Rudolf, Wacław i Jan II                

    Przyglądając się postaci pierworodnego syna Henrka VIII Wróbla, Jana I żagańskiego, od pierwszej chwili poszukujemy odpowiedzi na pytanie, skąd u tego księcia pojawiło się nasilające się okrucieństwo. Jego dziadek macierzysty, Władysław Opolczyk, figurą był wybitną wśród Piastów Śląskich, potomków Mieszka Plątonogiego młodszego syna Władysława Wygnańca. I cechowała go wybujała ambicja oraz hardość charakteru nieznosząca sprzeciwu na polu polityki. Ani jego jednak ślad, ani też drugiego dziadka Jana I, Henryka V Żelaznego, nie naznaczony był ludzkim cierpieniem. Ojciec zaś księcia Jana prowadził żywot zgodny z braćmi, bawił się na turniejach i długi zaciągał na wystawne życie. Tym bardziej nie po nim szedł ów rys okrucieństwa, któremu tak chętnie ulegał Jan I. Nastąpiło zatem u tego potomka Henryka III Głogowczyka jakieś zawirowanie w genach, które niestety przeszło na jego syna imiennika. Po bezpotomnej śmierci Jadwigi legnickiej i jej męża Henryka VI Starszego księstwo żagańskie przypadło potomkom Henryka Wróbla. I pomimo iż nie należało ani do małych, ani biednych Jan I wojował z braćmi o każdą piędź ziemi. W 1408 roku ożenił się ze Scholastyką, córką z pierwszego małżeństwa Rudolfa III Saskiego – tego samego, którego drugą żoną została Barbara legnicka, córka Ruperta I i Jadwigi żagańskiej. Przy pomocy wojsk teścia Jan I zajął Żagań jeszcze przed oficjalnym podziałem ojcowizny. Po bezpotomnej śmierci młodszych braci toczył wojny z jedynym pozostałym przy życiu, Henrykiem IX, o spadek po nich.

Rudolf III Saski, władca Saksonii-Wittenbergii mąż Barbary legnickiej,
córki Ruperta I i Jadwigi żagańskiej. Ich wnuczka Dorota została żoną
króla Danii Christiana I Oldenburga (ich odległym potomkiem jest obecny
król Danii). Córka z pierwszego małżeństwa Rudolfa III Saskiego,
Scholastyka, została żoną Jana I żagańskiego - domena publiczna.
Wszyscy synowie Henryka Wróbla zawiesili swoje pieczęcie pod układem zawartym przez króla Czech Zygmunta Luksemburczyka w 1423 roku w Bratysławie z innymi książętami śląskimi i zakonem krzyżackim o podział Królestwa Polskiego – w którym książęta żagańscy zyskać mieli profity w postaci nadań ziemi w Wielkopolsce. Głównym celem tego haniebnego traktatu było wymuszenie na polskim królu zaprzestania wspierania oddziałów husyckich i wycofania z Czech bratanka Władysława Jagiełły, Zygmunta Korybutowicza. Jagiełło okazał się nie tylko wielkim wodzem, zdolnym rozgromić pychę zakonu pod Grunwaldem, ale i wytrawnym politykiem. Zawarł z Luksemburczykiem osobny układ w Kieżmarku, który odesłał w niebyt plan czeskiego króla zwabienia sojuszników do rozerwania sąsiedniego kraju na strzępy. Pozostał tylko wstyd złożenia akcesu pod tą zmową, a przywieszone pieczęcie książąt śląskich, nie tylko żagańskich, na zawsze zhańbiły ich imiona. Dziesięć lat później Jan I żagański odwrócił własne sojusze i wsparł polskiego króla w wojnie z Krzyżakami. Cienka zaś była linia porozumienia z husytami, trzeba było wykazać się niemałą siłą oręża, ale i dalekowzrocznej dyplomacji by ochronić rodzime ziemie przed atakami zorganizowanych band łupieżczych,  występujących pod hasłami czeskiego reformatora kościelnego Jana Husa spalonego na stosie podczas soboru w Konstancji w 1415 roku. Jan I żagański zabiegał zatem o rozejmy, lawirując pomiędzy oficjalnym wystąpieniem przeciwko zwolennikom Husa a przyzwoleniem na ich przejazd przez własne ziemie. Przyszło też temu księciu panować w czasie zupełnego rozbestwienia rycerstwa, zajmującego się bez żenady rozbojami. Rycerze-zbóje posiadali swoje kryjówki w niezdobytych zamkach na terenie Pogórza sudeckiego, w tym także w Bolczowie, i byli takim samym utrapieniem dla mieszkańców jak husyckie oddziały. Książę Jan na zjeździe śląskich władców w Legnicy wysunął więc pomysł sformowania oddziałów zdolnych wysiec pień rozbójników. 
Ruiny zamku w Bolczowie, zdjęcie własne z 2021roku.
 Pod koniec życia objawy niepohamowanego okrucieństwa przyniosły krwawe owoce. Żagański książę złym okiem patrzył na bogactwo klasztoru augustianów w swej stolicy i nie zawahał się oślepić tamtejszego opata, z którym wdał się w spór o finanse. Rzucona na władcę za ten czyn ekskomunika w niczym go nie powstrzymała. Tuż przed śmiercią książę nakazał rabunek dóbr norymberskich kupców, co spowodowało interwencję Albrechta II Habsburga, zięcia i następcy Zygmunta Luksemburskiego na tronach Niemiec, Czech i Węgier. Wypada w tym miejscu dodać, iż młodsza córka Albrechta II Habsburga, księcia Austrii, oraz Elżbiety Luksemburskiej, to jedna z najsławniejszych polskich królowych - Elżbieta Rakuszanka zwana Matką królów. Największą grozę siał jednak książę żagański we własnej rodzinie. Zapisy w „Rocznikach głogowskich” wskazują, iż Jan I dopuszczał się kłucia żony ostrogami w czasie zbliżeń seksualnych. Księżna usiłowała uciec z Żagania, została jednak ujęta i osadzona w Nowogrodzie Bobrzańskim, gdzie pozostała aż do śmierci dwadzieścia dwa lata po odejściu z tego świata swego sadystycznego męża. Ascetycznie brzmiące imię żony Jana I nie powinno nas jednak zwieść - ze związku tego narodziło się dziesięcioro dzieci. Wszystkie dożyły dorosłości, co na tamte a także późniejsze czasy było zjawiskiem zupełnie niespotykanym. 
Herb księcia Baltazara żagańskiego, domena publiczna
Historia życia ich czterech synów służyć by mogła za wzór szekspirowskim tragediom. Baltazar, jedyny Piast o takim imieniu w historii Śląska, wraz z młodszym bratem Rudolfem otrzymał po śmierci ojca Żagań i większą część ojcowizny. Początki rządów ostatnich męskich przedstawicieli linii żagańskiej zapowiadały się nad wyraz pobożnie. Bracia udali się na pielgrzymkę do Rzymu, lecz najwyraźniej nie wyciągnęli z niej nauk o uczciwym życiu i miłości bliźniego. Kiedy w roku 1454 wybuchła ponownie wojna Królestwa Polskiego z zakonem krzyżackim, król czeski Władysław Pogrobowiec - syn Albrechta II Habsburga i Elżbiety Luksemburskiej a zatem brat Elżbiety Rakuszanki - zakazał udziału swoich wasali w tych walkach. Decyzja była ze wszech miar słuszna, lecz w co mniej znaczących książątkach rozdrobnionego Śląska solą w oku była potęga kolejnych dziedziców zasiadających na tronie polskim, co nie udało się piastowskim potomkom Władysława Wygnańca. Krnąbrność zatem Rudolfa żagańskiego by iść w sukurs znienawidzonym w Królestwie Polskim Krzyżakom nie przyniosła mu chwały, tym bardziej że w bitwie pod Chojnicami wygubił dziewięciuset swych konnych rycerzy i tysiąc pieszych wojowników, a także sam poległ. Wojska Kazimierza Jagiellończyka poniosły w niej sromotną klęskę, lecz Baltazar żagański zapałał taką żądzą zemsty za śmierć brata, iż przez dwa kolejne lata wojował z polskim królem po stronie Krzyżaków. A kiedy zakonni sojusznicy odmówili mu spodziewanej godności namiestnika Prus Wschodnich, urażony w ambicji książę powrócił na swoją ziemię. Tu zaskoczył go młodszy brat Jan, który w tym czasie u kolejnego króla czeskiego, Jerzego z Podiebradu, uzyskał nadanie w lenno dziedzictwa po ojcu. Jan II stał się więc panem Żagania i wygnał starszego brata. Baltazar zamieszkał we Wrocławiu, skąd  prowadził działania zbrojne przeciw uzurpatorowi na tronie ojcowskim. Obaj złożyli jednak później hołd lenny koronowanemu na króla Czech, węgierskiemu władcy Maciejowi Korwinowi, po czym Jan II uzyskał u nowego seniora pieniądze na zwerbowanie wojsk przeciwko polskiemu królowi. I zamiast wyprawić się na Kraków zaatakował Żagań, przejęty w międzyczasie przez starszego brata. Zajął miasto, a ponad sześćdziesięcioletniego Baltazara nakazał uwięzić w Przewozie. Wieści głosiły, iż najstarszy syn Jana I żagańskiego skonał zagłodzony z woli Jana II nazywanego już przez współczesnych Szalonym. Plotka o głodowej śmierci Baltazara funkcjonowała jeszcze długo w świadomości społecznej, a Jan II nigdy oficjalnie jej nie zaprzeczył. Wieża głodowa z Przewozu istnieje do dzisiaj i można się zastanawiać czy to właśnie w niej zginął straszną śmiercią Baltazar żagański. Jedyny zaś z braci Jana II, który uchował się przed szaleństwem ówczesnych walk o władzę był Wacław, podejrzewany o upośledzenie umysłowe. Nie mogło być ono poważne, skoro funkcjonował na tyle sprawnie, że jako dorosły zdecydował o przeniesieniu się do Wrocławia, gdy Jan II Szalony sprzedał ojcowiznę. Wacław otrzymał od brata rentę, dzięki której wiódł godne życie w kamienicy wrocławskiej. Stał się zatem, jako jedyny z potomków Konrada I głogowskiego, mieszczaninem na własne życzenie. W kronikach zanotowano, iż żył w bojaźni Bożej, co oznaczało rozumienie przez niego zasad wiary. Musiał być też dobrym człowiekiem, jego pogrzeb zgromadził bowiem tłumy i odznaczał się taką wspaniałością, że odnotowano to w dokumentach epoki. Z sześciu córek Jana I i Scholastyki za mąż wyszły trzy najstarsze. Anna, Jadwiga i Małgorzata związały swe losy z niemieckimi władcami. Trzy młodsze siostry: Barbara, Scholastyka i Agnieszka pozostały do śmierci w panieństwie, z powodu biedy jak wskazali kronikarze. Możliwe jest, iż mieszkały wspólnie z bratem Wacławem we Wrocławiu. Żadna nie dożyła końca głogowsko-żagańskiej dynastii, litościwy los zamknął im oczy wcześniej.
Jan II Szalony, ostatni Piast żagańsko-głogowski
Ostatnia odsłona na scenie życia męskich potomków Henryka III Głogowczyka nie przyniosła cichego oczekiwania na sen wieczny, jak to przypadło w udziale Konradowi X Białemu z Oleśnicy. Pod koniec 1472 roku, w którym zmarł Baltazar, Jan II sprzedał ojcowiznę swym saskim kuzynom, Ernestowi i Albrechtowi z rodu Wettynów, za ogromną sumę pieniędzy. Złożyli oni hołd lenny z księstwa żagańskiego Maciejowi Korwinowi, zaś opływający w finansowe dostatki Jan II ożenił się z córką Wilhelma opawskiego - wnuka Mikołaja II opawskiego, potomka z nieprawego łoża króla Czech Przemysła Ottokara II z rodu Przemyślidów - Katarzyną. Książęca para doczekała się pięciu córek, potomka męskiego zabrakło. O dalszych losach coraz bardziej szalonego księcia, ostatniego Piasta na Żaganiu i w Głogowie, opowiem w kolejnej odsłonie, z pozoru tylko kończącej piastowskie dzieje potomków Jana II i Katarzyny opawskiej.                                                                                                             


Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

    Za mek pamięci Bolka II Małego i jego siostrzenicy Anny świdnickiej      Ukrywają się w zwoju historii Piastów Śląskich takie postacie, ...