sobota, 30 listopada 2024

Dziedzictwo Henryka III Głogowczyka

                             Potomkowie Konrada III Starszego

                                Upadek linii oleśnickiej Piastów

    Szlachetność Konrada III oleśnickiego nie przyświecała jego synom. Jedynie najstarszy, zapewne dlatego iż najdłużej znajdował się pod wpływem ojca, całe życie poświęcił idei. Pięć lat po śmierci Konrada III Starego został biskupem wrocławskim, lecz nie spędzał czasu na modłach ani nabożeństwach. Rok tysiąc czterysta osiemnasty przyniósł bowiem w tej części Europy wojny husyckie - po spaleniu na stosie, trzy lata wcześniej, reformatora zeświecczonego do granic możliwości kościoła katolickiego, Jana Husa, rozpętało się religijne piekło w Czechach. A później przedarło się na Śląsk. Wojska "heretyckie" niosły ze sobą może i szczytne hasła, lecz jedyne co pozostawało po ich przejściu to zgliszcza i pękające w szwach cmentarze. Oddziały te przypominały bardziej zdziczałe bandy najeźdźców, stąd też Konrad IV Starszy stanął mężnie do obrony Wrocławia i innych miast śląskich - i trwał na tym posterunku aż do śmierci dwadzieścia dziewięć lat później.

Konrad IV Starszy, domena publiczna
    Kiedy zaś do rywalizacji o koronę czeską stanął Władysław Jagiełło, bratanek królewski Zygmunt Korybutowicz wmieszał się w wojny husyckie, wspomagając ich oddziały. W roku tysiąc czterysta dwudziestym trzecim synowie Konrada III Starego przyłożyli swoje pieczęcie do haniebnego paktu króla Czech Zygmunta Luksemburskiego(nota bene prawnuka Kazimierza Wielkiego)z Krzyżakami o podziale odnowionego Królestwa Polskiego. Historycy uznają ten układ za pierwszy plan rozbioru Polski. Szczęściem dla Konrada III Starego nie dożył on tej hańby. Władysław Jagiełło był jednak nie tylko zdobywcą spod Grunwaldu, ale też zręcznym politykiem i już kilka miesięcy później porozumiał się z Zygmuntem Luksemburczykiem. Konradowicom oleśnickim pozostał zaś wstyd na stulecia. Rozgniewany król Polski wezwał do Kalisza Konrada IV, i jego brata o numerze V, by się wytłumaczyli z podłego przyłączenia do spisku przeciw Macierzy. Tłumaczyli się i to gęsto. A po śmierci Zygmunta Luksemburskiego potomkowie Konrada III Starego podzielili się na dwa obozy. Konrad IV jako książę biskup złożył hołd lenny zięciowi zmarłego czeskiego króla, Albrechtowi Habsburgowi. Konrad VII Biały opowiedział się natomiast po stronie pierworodnego syna Władysława Jagiełły, Władysława III(tego który sześć lat później zginie w bitwie pod Warną). 
Władysław III Warneńczyk w ostatniej bitwie swojego życia, Jan Matejko wystawa
w Muzeum Narodowym w Krakowie w 2023 roku, zdjęcie własne.
W opowieści o pięciu synach Konrada III Starego jednym z najciekawszych pytań jest to, z jakiego powodu ojciec nadał im wszystkim to samo imię. Niewątpliwie istniała wówczas taka moda - Henryk V Żelazny z linii głogowsko-żagańskiej(wnuk Henryka III Głogowczyka od najstarszego syna Henryka IV Wiernego) trzem synom nadał imię Henryk. Konrad III Stary powołał jednak na świat aż pięciu potomków o swoim imieniu. W jaki sposób ich odróżniał, gdy byli dziećmi? Wołał po numerach, i podobnie czyniła matka książąt nieznanego pochodzenia Guta? Nigdy się tego nie dowiemy, zagmatwanie w pięciu synach tego samego imienia musiało być jednak wielkie. Konrad IV Starszy zmarł w wieku sześćdziesięciu siedmiu lat. Kolejny syn Konrada III Starego, Konrad V Kącki żył o kilka lat krócej. Jako jedyny z braci ożenił się i posiadał potomstwo. O żonie Konrada Kąckiego nie zapisano żadnych informacji oprócz imienia, najprawdopodobniej nie pochodziła zatem ze znanego rodu. Ich córka Anna poślubiła wnuka owianego złą sławą Siemowita III(potomka w prostej linii Konrada I mazowieckiego, tego który sprowadził Krzyżaków do Polski)Władysława I płockiego. Ta linia Piastów wymarła na synach powyższej pary - Siemowicie VI i Władysławie II, którzy nie dożyli nawet dwudziestu lat i zmarli rok po roku, prawdopodobnie na gruźlicę. Anna oleśnicka, już jako wdowa, przeżyła swoje dzieci o  niemal dwadzieścia lat. Z synów Konrada V starszy, Konrad IX Czarny ożenił się z jedynym dzieckiem Siemowita V, brata swego płockiego szwagra, córką Małgorzatą. Warto w tym miejscu wspomnieć o siostrze Władysława I płockiego i Siemowita V, Cymbarce. Ta słynąca z nadzwyczajnej piękności, ale też siły, córka Siemowita IV mazowieckiego poślubiła Ernesta Żelaznego z rodu Habsburgów. Ich syn Fryderyk III został cesarzem, a jego wnuk Filip I Piękny(Kastylijski) był pierwszym Habsburgiem na tronie hiszpańskim. 
Pieczęć Władysława I płockiego, męża Anny oleśnickiej, z 1435roku, dp.
    Konrad VI, trzeci syn Konrada III Starego, żył najkrócej z wszystkich braci(zmarł w wieku trzydziestu sześciu lat, o dwadzieścia przed Konradem IV biskupem). Otrzymał godność dziekana kapituły przy katedrze we we Wrocławiu, stąd jego przydomek. Konrad VI Dziekan uznawał się za księcia ścinawskiego i bardziej zajmował się sprawami swego kawałka ojcowizny niż sprawowaniem funkcji duchownego. W politykę międzynarodową nie angażował się. Najbarwniejszą i najbardziej żywiołową postacią z pięciu synów Konrada III Starego był Konrad VII Biały. Zmieniał polityczne powiązania możnymi tego świata z szybkością godną lepiej skalkulowanej korzyści. Najpierw zabłysnął haniebnie, walcząc z Krzyżakami ramię w ramię pod Grunwaldem. A kiedy dostał się do niewoli i zapoznał bliżej ze zwycięzcą został wieloletnim sprzymierzeńcem Władysław Jagiełły. Gdy zaś pojawiła się możliwość wyrwania sobie kawałeczka z Piastowskiej Macierzy przy boku Zygmunta Luksemburczyka, znów zmienił front, z czego potem tłumaczył się zawile w liście polskiemu królowi. Przez lata wojował też z husytami oraz bogatym Wrocławiem, pod koniec życia jego niespokojna natura nadal nie dawała mu spocząć. Nie żyli już wszyscy bracia, a on sam nie posiadał potomstwa, bratanek zaś, Konrad IX Czarny, miał córkę. Liczyć zatem należało się z tym, iż spuścizna oleśnicka winna przypaść w udziale temu wnukowi Konrada III Starego. Rozsądek zawiódł jednak całkowicie Konrada VII Białego, wdał się w utarczki, także zbrojne, i zajął oprawę wdowią jedynej swej bratowej(jakby było mu mało, iż przejął ziemie po trzech zmarłych braciach). Reakcja synów Małgorzaty była natychmiastowa, złapali niepoprawnego stryja i uwięzili na zamku w Oleśnicy. Całość ziem zajętych wcześniej przez Konrada VII Białego znalazła się zatem pod ich panowaniem, wypuścili wówczas ostatniego żyjącego brata swego ojca. Znalazł on schronienie we Wrocławiu, z którym toczył boje i spory przez pół życia. Umarł na wygnaniu odarty do cna ze swojej części ojcowizny. 
Konrad IV aresztuje brata Konrada VII Białego, dp.
    Najmłodszy z synów Konrada III Starego, Konrad VIII Młody pogubił się zupełnie w ścieżkach życia: walczył po stronie zakonu pod Grunwaldem a sześć lat później włożył biały płaszcz z czarnym krzyżem. Na uroczystości złożenia ślubów zakonnych w Malborku towarzyszyli mu wszyscy bracia, rozbrat z Piastowskim dziedzictwem był tu całkowity. Za swą wierną służbę krwiożerczemu zakonowi otrzymał pod koniec życia godność prowincjała na Czechy i Morawy. Historia przemilczała jego odejście z tego świata - miejsce jego pochówku nie jest znane. 
Oleśnica w XVII wieku, Matthaus Merian - czasy Karola II Podiebradowicza, dp.
    Synowie Konrada V Kąckiego podzielili między siebie ojcowiznę po śmierci wygnanego stryja. Konrad IX Czarny zatrzymał Oleśnicę, Koźle Toszek i Bytom. Po przejęciu korony czeskiej przez Jerzego z Podiebradu złożył mu hołd lenny, stając się wieloletnim i wiernym sojusznikiem króla Czech. Z Małgorzata płocką miał tylko jedno dziecko, córkę Barbarę. Nie zdążył zabezpieczyć jej przyszłości. Obowiązek ten, zawierający w sobie zabezpieczenie wymierającej dynastii oleśnickiej Piastów spadł na ostatniego jej męskiego przedstawiciela. Konrad X Biały otrzymał przy podziale dzielnic Wołów, Milicz i Ścinawę. Brata przeżył o dwadzieścia jeden lat. W rok po jego śmierci zdołał zaręczyć bratanicę z wnukiem nieżyjącego już króla czeskiego Jerzego z Podiebradu, Albrechtem. Zapłacił za to, sprzedając ojcu przyszłego męża Barbary, Henrykowi ziębickiemu, Koźle, Gliwice i Bytom. Kolejny czeski władca Maciej Korwin rozprawił się z ostatnim panem na Oleśnicy, zajmując księstwo zbrojnie. Wobec tej potęgi wojskowej Konrad X Biały ugiął się i prawa do spuścizny po wielkim dziadku odstąpił zwycięskiemu królowi. Podejmowane później próby obrony dziedzictwa przyniosły jedynie jeszcze większe spustoszenie przez wojska węgierskie, lecz pod koniec życia Konrad X odzyskał Oleśnicę. Zmarł bowiem Maciej Korwin, a kolejnym czeskim królem został pierworodny syn Kazimierza Jagiellończyka, Władysław. Jedyna dziedziczka oleśnicka Barbara zmarła w wieku trzynastu lat, osieracając stryja na kolejnych czternaście. Z planów małżeńskich z Albrechtem Podiebradem nic nie wyszło dużo wcześniej, chłopiec zmarł trzy lata po zaręczynach. Konrad X Biały zapisał się w dziejach Piastów jako ten niezwykły książę, który podniósł do godności księżnej córkę rzemieślnika, kotlarza z Oleśnicy. Z małżeństwa z Dorotą nie doczekał się jednak dzieci. Znicze pamięci towarzyszyły jedynie ostatniemu potomkowi oleśnickich Piastów, gdy zamykał oczy w tysiąc czterysta dziewięćdziesiątym drugim roku. Umierał samotny, w pustym zamku na gruzach ojcowizny. Konrad X Biały to jedna z najtragiczniejszych w swej ostatecznej wymowie postaci z całego rodu Piastów, którzy po śmierci Kazimierza Wielkiego wyruszyli w przyszłość. Większość jego krewnych, którzy tę podróż w linii męskiej zakończyli, posiadało córki zapewniające przetrwanie genów - niekiedy nawet do naszych czasów. Konradowi X oleśnickiemu nie przyświecało żadne światełko nadziei. Piastowskie dziedzictwo oleśnickie trafiło w ręce syna czeskiego króla Jerzego, Henryka Starszego z Podiebradu. I przeżyło swój rozkwit pod rządami jego prawnuka Karola II Podiebradowicza oraz Elżbiety Magdaleny księżniczki piastowskiej, córki Jerzego II brzeskiego. Na ich synach zakończyła się linia Podiebradów. Karol Fryderyk posiadał jednak córkę, Elżbietę Marię Podiebrad, która wniosła w posagu księstwo oleśnickie i ziębickie Sylwiuszowi Wirtemberskiemu. Ich potomek Karol Krystian Erdman Wirtemberski zmarł w Oleśnicy w tysiąc siedemset dziewięćdziesiątym drugim roku, nie pozostawiając męskiego dziedzica. Spadkobierczyni księstwa, córka Karola Krystiana, Fryderyka nie żyła już od trzech lat. Oleśnica trafiła zatem pod władanie jej męża Fryderyka Augusta von Braunschweig-Luneburg. 



środa, 23 października 2024

Dziedzictwo Henryka III Głogowczyka

    

                                   Dziedzictwo Henryka III Głogowczyka 

                                                Linia oleśnicka Piastów


Konrad I głogowski, pieczęć z 1263 roku
domena publiczna

    Konrad I głogowski i Salomea wielkopolska, córka Władysława Odonica a prawnuczka Mieszka III Starego, mieli synów trzech. Najmłodszy, Przemko, łagodny i ustępliwy uległ namowom wrocławskiego kuzyna, Henryka IV Prawego, i oddał bratu Konradowi Garbatemu swą bogatszą dzielnicę żagańską. W zamian przyjął Ścinawę wraz z przyległymi ziemiami. A że synowie Konrada głogowskiego przejęli po ojcu wrogość do dziedziców Bolesława Rogatki, toteż wpisali się w zaborczą politykę Henryka Probusa. Kiedy zatem na tronie krakowskim zabrakło Leszka Czarnego, również Przemko ścinawski ruszył w bój za wrocławskim księciem. W bitwie pod Siewierzem w 1289 roku zginął, w wieku zaledwie dwudziestu czterech lat. Najstarszy z braci, jeden z najokrutniejszych książąt śląskich Henryk III Głogowczyk, wystawił Przemkowi na wieczność takie oto świadectwo "Wszystko co Bóg i natura dały Polakom najlepszego, najwznioślejszego, stało się udziałem księcia Przemka". Napis ten, po łacinie, zdobi płytę nagrobną tego młodego władcy. Przemko ścinawski został pochowany w klasztorze cystersów w Lubiążu. Owa nekropolia Piastów Śląskich znajduje się na mojej mapie podróży śladami potomków Bolesława Wysokiego, właśnie przez pamięć należną młodemu ścinawskiemu księciu. 

Przemko ścinawski, pieczęć z 1284 r, dp

    Średni syn Konrada głogowskiego i Salomei, Konrad, obarczony był kalectwem w postaci garbu, o czym świadczył przydomek. Przeznaczony do stanu duchownego, wyjechał na studia do Bolonii. Po powrocie na Śląsk został prepozytem wrocławskim, nadal jednak tytułował się jako książę Żagania. Niezwykłą, a nawet w efekcie zabawną, okazała się podróż do Akwilei, gdzie Konrad II Garbaty miał objąć stanowisko arcybiskupa. W "Kronice książąt polskich" - spisanej w XIV wieku przez Piotra z Byczyny, kanonika z Brzegu - odnotowano, iż książę nie dotarł na miejsce, zawrócił bowiem z drogi na wieść o tym, że w owym świętym przybytku raczyć się można jedynie winem a nie jego ulubionym piwem pszenicznym. Prześmiewcza ta notatka nie miała nic wspólnego z prawdą. Konrad Garbaty został po prostu wyprzedzony w wyścigu na stanowisko ojca kościoła w Akwilei, decyzją papieża Bonifacego VIII o przyznaniu tej funkcji komu innemu. Wyjazd brata wykorzystał zaś Henryk Głogowczyk. Zajął zbrojnie Żagań, a po powrocie Konrada Garbatego, uwięził go. Niemile zaskoczony przez rycerstwo, które wystąpiło w obronie swego księcia a także przez księcia Bolka I Surowego, syna Bolesława Rogatki, domagającego się uwolnienia duchownego Henryk Głogowczyk ustąpił i brata wypuścił. Księstwo żagańskie po śmierci Konrada Garbatego i tak przypadło w udziale jedynemu synowi Konrada I głogowskiego, który posiadał potomstwo. 

Pieczęć Konrada II Garbatego z 1283r,dp

    Henryk III Głogowczyk zbudował dla synów dziedzictwo z ziemi głogowskiej, żagańskiej, oleśnickiej i ścinawskiej. Tę ostatnią otrzymał w podziale ojcowizny niezwykle kłopotliwy syn. Jan ścinawski wyprzedawał swoje ziemie, rzec by można, bez opamiętania na pokrycie długów. Pozostał bezdzietny i być może to powodowało, iż wyzbył się troski o swoje dziedzictwo. Syn Henryka III, Przemko, otrzymał Głogów. W młodym wieku ożenił się z córką Bernarda świdnickiego, syna Bolka I Surowego, a wnuczką Władysława Łokietka, Konstancją. Jako jedyny z synów Henryka Głogowczyka Przemko odmówił złożenia hołdu królowi czeskiemu Janowi Luksemburskiemu, synowi cesarza Henryka VII Luksemburskiego, gdy ten przybył do Wrocławia w tysiąc trzysta dwudziestym dziewiątym roku, właśnie w celu shołdowania synów Henryka III.  Tradycja spisana w „Kronice książąt polskich”  głosiła, iż oświadczył Przemko głogowski, że wolałby na jednym koniu opuścić ojcowiznę, niż pod obce panowanie się dostać. Szlachetna postawa tego księcia na tamte czasy musiała być gorzką pigułką dla jego otoczenia. W wieku mniej niż trzydziestu jeden lat został najprawdopodobniej otruty przez własnych wasali, zupełnie jakby dosięgła go klątwa imienia stryja. Po bezpotomnej śmierci Przemka głogowskiego Jan Luksemburski wyruszył zbrojnie na Głogów i zajął miasto, pomimo iż była to oprawa wdowia Konstancji. Wypędzona księżna schroniła się na dworze swego dziadka Władysława Łokietka, a połowa Głogowa została wcielona do Czech. Drugą część, pozostającą we władaniu Jana ścinawskiego, ten książę hulaka odsprzedał królowi Czech. I dopiero protest jego braci, Henryka IV Wiernego i Konrada oleśnickiego, doprowadził do unieważnienia owej umowy. Księżna Konstancja świdnicka wstąpiła do zakonu klarysek w Nowym Sączu, gdzie została ksienią. Kolejny syn Henryka III Głogowczyka, Bolesław oleśnicki, również zmarł młodo i bezpotomnie. Jego ziemię otrzymał Konrad. 

Henryk III Głogowczyk, dp

    W tym miejscu kurtyna linii oleśnickiej Piastów podnosi się. Dramat tych potomków Konrada I Głogowskiego i Salomei rozpoczyna się od wojennej nawały czasów zjednoczenia ziem polskich pod jednym berłem. Władysław Łokietek poświęcił temu celowi większość swojego życia, zmagając się ze swymi dalszymi i bliższymi kuzynami o koronę. Przez wiele lat nie było wiadomo na stronę którego Piasta przechyli się szala zwycięstwa, tak wielu z nich uważało siebie za Heres Regni Poloniae, Dziedzica Królestwa Polskiego. Na Śląsku czynił tak Henryk III Głogowczyk, u końca życia jeden z najpotężniejszych Piastów. Konrad I oleśnicki przejął po ojcu tę manierę, ponadto nakazał wybić dla siebie pieczęć majestatyczną, również na wzór Henryka III, przedstawiająca księcia na tronie. Wszystkie te marzenia rozwiały się jak dym. Oleśnica wtłoczona pomiędzy rosnące potęgi: z jednej strony odrodzonego Królestwa Polskiego a z drugiej cesarskiego syna, którym był Jan Luksemburski czterokrotnie za życia Konrada obracana była w perzynę przez sprzymierzone z Władysławem Łokietkiem(a później Kazimierzem Wielkim) wojska książąt śląskich. Kiedy za pierwszym razem Konrad I oleśnicki nie oparł się krewnym: braciom Henrykowi VI Dobremu i Bolesławowi III Rozrzutnemu(synom Henryka Brzuchatego) oraz Bernardowi świdnickiemu (spokrewnienie tych czterech książąt dotyczyło wspólnego przodka Henryka Pobożnego) zastosował manewr iście dyplomatyczny. Ożenił się mianowicie z córką Henryka VI, Elżbietą, by choć z tej strony, za cenę ustępstw, uzyskać spokój. Niewiele uszczuplona koalicja wojsk królewskich przeciw temu synowi Głogowczyka rozprawiła się z nim jednak bardzo srogo. W ciągu dwóch lat walk ziemie Konrada zostały spustoszone. Ponoć taka bieda zajrzała w tym czasie w oczy oleśnickiemu księciu, że jak napisał sto pięćdziesiąt lat później Jan Długosz: „miał tylko jednego konia i lnianym okrywał się płaszczem”.  Zawarty w Krakowie, wymuszony ruiną ojcowizny, pokój sprawił, że z marzeń o wielkim dziedzictwie po Henrykach Śląskich stał się Konrad I oleśnicki zaledwie książątkiem w nic nieznaczącym państewku. Diametralna zmiana w dalszym jego życiu nastąpiła w tysiąc trzysta dwudziestym dziewiątym roku, gdy niezwykle ambitny Jan Luksemburski zdołał wymusić na nim (a także na jego najstarszym bracie Janie ścinawskim, bratanku Henryku V Żelaznym oraz na Bolesławie Rozrzutnym) hołd lenny. Konrad I oleśnicki uzyskał wówczas największe przywileje, m.in. prawo budowania twierdz i bicia własnej monety. W dyplomatycznej walce o przynależność Śląska do jednego z ościennych władców opowiedział się Konrad po stronie Czech, czemu trudno się dziwić zważywszy na uprzednie zatargi z polskim królem. Oleśnicki książę odbudował wówczas swą pozycję na arenie politycznej. Po śmierci  najstarszego syna Głogowczyka, Henryka IV Wiernego, rozgorzała jednak kolejna wojna o śląskie posiadłości, a Konrad dotarł z wojskami nawet pod Kraków. Kazimierz Wielki nie pozostał dłużny księciu oleśnickiemu, królewskie wojska w odwecie dokonały tak spektakularnych zniszczeń ziem Konrada, że zmuszony został do odsprzedania Karolowi IV Luksemburskiemu(synowi Jana Luksemburskiego) połowy przysługującego mu po bezpotomnym bracie Janie ścinawskim spadku. Z pozycji silnego księcia stał się uniżonym sługą, niezdolnym bronić dziedzictwa po ojcu. Po latach walk, z których nie wyszedł zwycięsko, usiłował Konrad I oleśnicki odbudować zrujnowane miasta i spalone wioski, przygotowując dziedzictwo dla jedynego syna. Siedemnastoletnia Elżbieta wrocławska zmarła przy porodzie, razem z dzieckiem, pozbawiony dziedzica książę ożenił się więc powtórnie. Wybór padł na Eufemię, córkę księcia Władysława kozielsko-bytomskiego(wnuka Władysława opolskiego) wywodzącego się od Mieszka Plątonogiego. W tym małżeństwie połączyła się zatem krew potomków owego Mieszka i Bolesława Wysokiego, synów Władysława Wygnańca. W spadku po bracie drugiej żony,  zmarłym w tysiąc trzysta pięćdziesiątym piątym roku Bolesławie bytomskim, niepozostawiającym po sobie męskich dziedziców, w rękach księcia oleśnickiego znalazło się Koźle. Tak wzmocnione władztwo przekazał jedynemu synowi, Konradowi II oleśnickiemu. Z małżeństwa Konrada i Eufemii urodziła się jeszcze córka Jadwiga, która została drugą żoną czeskiego księcia Mikołaja II opawskiego, pochodzącego z nieprawego łoża linii Przemyślidów czeskich. Ich syn Mieszko III zmarł bezpotomnie. 

Oleśnica w XVIII, Friedrich Bernhard Werner, dp

    Konrad II oleśnicki objął rządy po śmierci ojca, w tysiąc trzysta sześćdziesiątym szóstym roku. Na początku panowania złożył hołd lenny cesarzowi Karolowi IV Luksemburskiemu i wystąpił w sporze wrocławian z biskupem, stając po stronie rady miejskiej w konflikcie o zakres sądownictwa. Jako młody władca wykazał się rozsądkiem w kwestii rozdzielenia władzy świeckiej i duchownej. Dał się zaś ponieść marzeniom o wstąpieniu na tron polski, gdy zmarł Kazimierz Wielki. Nierealnych planów, na szczęście, nie usiłował wprowadzić w czyn, chyba również dzięki owemu rozsądkowi. Z chwilą śmierci wdowy po księciu Władysławie kozielskim, Ludgardy, zdołał połączyć z Oleśnicą część księstwa bytomskiego oraz połowę Bytomia, pozostałe części przypadły Piastom cieszyńskim. Czas pokojowych wystąpień Konrada II zakończył się na tym etapie. Zawarł później sojusz z niezwykle ambitnym, o wręcz awanturniczej naturze, księciem Władysławem Opolczykiem synem Bolka II, wnuka Władysława opolskiego. Prawdopodobnie pod wpływem Opolczyka wybrał się na wyprawię wojenną kolejnego polskiego króla Ludwika Węgierskiego na Ruś. Śmierć tego wnuka Władysława Łokietka wykorzystał zaś Konrad II, by wyruszyć na Wielkopolskę, widać nie wygasły w nim ambicje dziadka, Henryka III Głogowczyka, co do przyłączeniu choć kawałka tej ziemi do swego władztwa. Czynił takie najazdy dwukrotnie, lecz zawsze wracał pokonany. A z kolejnym polskim królem, Władysławem Jagiełłą, Konrad II oleśnicki nawiązał bardzo dobre stosunki, pomimo zdecydowanie warcholskich uprzednich działań zbrojnych. I znów zapewne w cieniu swego niezwykłego krewniaka, Władysława Opolczyka, otrzymał od króla misję pokojową, do wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego. Wybujałe ambicje księcia Opola naderwały jednak poprawne więzy z Jagiełłą, a za nim stanął w opozycji wobec polskiego monarchy także Konrad II. Wybór bliższego Piasta, władającego ziemiami śląskimi, wydawał się rozsądniejszy niż porozumienie z władcą państwa, którego potomkowie Bolesława Wysokiego i Mieszka Plątonogiego się wyparli. Na odwet Jagiełły Władysław Opolczyk nie czekał długo, walki przeciągały się i na trzy lata przed końcem XIV wieku Konrad II oleśnicki prosił w imieniu pokonanego księcia opolskiego o pokój z polskim królem. Owe wojenne zatargi nie przesądziły jednak u władcy Oleśnicy o pozostawieniu ojcowizny bezpańsko. Dbał o rozwój gospodarczy swych ziem, wykupił od Bolka III ziębickiego, wywodzącego się od Bolka I Surowego syna Bolesława Rogatki, część Gliwic; nabył znaczące miasto Kąty; po śmierci zaś prawnuka Henryka III Głogowczyka, Henryka VIII Wróbla księcia żagańskiego, odkupił połowę Ścinawy i połowę Góry. Na Śląsku zasłynął zaś Konrad II sprowadzeniem z Pragi zakonu benedyktynów słowiańskich, którzy jako jedni z pierwszych wprowadzili do liturgii języki narodowe zamiast łaciny. W życiu osobistym wykazał się ten książę oleśnicki rzadko spotykanym uporem w trwaniu w stanie wdowca. W wieku kilkunastu lat Konrad II ożenił się z córką księcia cieszyńskiego Kazimierza I, Agnieszką. Małżeństwo to, jak większość ówczesnych, miało wymiar polityczny, głównym celem było załagodzenie sporów spadkowych po Bolesławie bytomskim. Konrad II i Agnieszka doczekali się wyłącznie jednego potomka, dziedzica, Konrada III. Księżna zmarła w wieku trzydziestu kilku lat, a władca Oleśnicy nie ożenił się ponownie, pomimo iż ryzyko posiadania jednego tylko spadkobiercy groziło utratą dziedzictwa na wypadek jego przedwczesnego zgonu. Konrad II oleśnicki, podobnie jak ojciec który dożył około siedemdziesięciu lat, był długowieczny, zmarł w tysiąc czterysta trzecim roku. Jedyny kolejny dziedzic Oleśnicy rozpoczął swoje panowanie jako mężczyzna ponad czterdziestoletni, ojciec siedmiorga dzieci. I pomimo iż żył krócej niż ojciec i dziadek, otrzymał przydomek Stary.  

Konrad III Stary, dp
    Czasy panowania Konrada III Starego przypadły na okres całkowitego rozprężenia w Królestwie Czech, których władcy byli suwerenami książąt śląskich. W roku objęcia rządów w Oleśnicy przez Konrada III został pojmany i uwięziony syn Karola IV Luksemburskiego i Piastówny Anny świdnickiej, prawnuczki Bolka I Surowego, Wacław IV. Rywalizacja o koronę czeską pomiędzy tym nie dość prężnym i zdolnym Luksemburczykiem a jego przyrodnim bratem, synem Elżbiety pomorskiej wnuczki Kazimierza Wielkiego, Zygmuntem, zakończyła się zwycięstwem tego ostatniego. Wacław IV jako król niemiecki został zdetronizowany a Zygmunt Luksemburski podjął walkę o władzę w Niemczech i Czechach. Sytuację tę wykorzystali piastowscy książęta śląscy, uniezależniając się, na ile tylko zdołali od swych suwerenów. Już na rok przed śmiercią Konrada II oleśnickiego książęta, rycerstwo i miasta założyli ogólnośląski związek w obronie własnych interesów, do którego przystąpił Konrad III. Mądry ten władca stanął przy boku Władysława Jagiełły, dwukrotnie posłując do wielkiego mistrza krzyżackiego o zawarcie pokoju. W październiku tysiąc czterysta dziewiątego roku stanął w obozie królewskim oblegającym Bydgoszcz i udało mu się jako posłowi Wacława IV wciąż jeszcze dzierżącego koronę Czech, wspólnie z synem Konradem IV, doprowadzić do zawieszenia broni pomiędzy walczącymi. Końcowa data rozejmu przypadała w czerwcu kolejnego roku, co pozwoliło Jagielle prowadzić przez długie miesiące przygotowania do ostatecznego starcia z zakonem. Czwartego ze swych synów umieścił Konrad III na krakowskim dworze Anny Cylejskiej, drugiej żony Władysława Jagiełły, jako pazia. Gwałtowna natura tego młodego człowieka nie zaznała na Wawelu ujścia, zbiegł więc do Krzyżaków, przynosząc wstyd ojcu. Konrad III wezwał syna do powrotu na Śląsk, krnąbrny Konrad VII Biały zamiast tego wziął udział w bitwie pod Grunwaldem po niewłaściwej stronie, hańbiąc w ten sposób piastowską krew rodzica. Po najsławniejszej polskiej bitwie dostał się do niewoli, a wykupiony zapewne przez ojca zmądrzał i przystąpił do boku zwycięskiego wodza.
Zamek w Oleśnicy, XVIII wiek, rysunek F.B.Wernera,dp
Konrad III Stary rządził zaledwie dziesięć lat, dając się poznać jako stateczny władca, którego szanowano do tego stopnia, że wybierano go wielokrotnie na rozjemcę w sporach pomiędzy Piastami. Książę dbał nie tylko o rozwój miast na swoich ziemiach, zezwalając już na początku rządów na zakup przez mieszkańców tych ośrodków majątków ziemskich(przywilej ten dotyczył do tej pory wyłącznie rycerstwa i rodzącej się szlachty). Oleśnickie przepisy prawne, wolą księcia, miały stanowić podstawę do działania innych miast, ponadto Konrad III zezwolił  mieszczanom w swej stolicy na wykup dziedzicznej godności wójta(z czym związane były również przekazanie w ręce radnych części opłat sądowych). Rezygnował zatem ze swych uprawnień na korzyść swobodnego rozwoju miast, co z kolei prowadziło do uzupełnienia kasy księstwa z tytułu podatków. Konrad III zarządził również wytyczenie granic ziem oleśnickich z przyległymi do nich brzeskimi, gdzie władzę sprawował wówczas Ludwik II, potomek Henryka Brzuchatego. Ucinało to na przyszłość w zarodku wszelkie spory sąsiedzkie. Przypisuje się również Konradowi III rozpoczęcie budowy murowanego ratusza w Oleśnicy. Krótkie panowanie tego księcia przyniosło rozkwit księstwu. Wraz z objęciem rządów przez jego synów, kolejnych pięciu Konradów, jaśniejąca gwiazda piastowskiej Oleśnicy zaczęła chylić się ku upadkowi, o czym opowiem w następnej odsłonie historii potomków Henryka III Głogowczyka. 






poniedziałek, 1 lipca 2024

Bolesław Wysoki - protoplasta ostatnich Piastów

                                 Bracia Bolesława Rogatki 

- Henryk III Biały, Konrad I głogowski i Władysław wrocławski 

    Bolesław Rogatka i pierwszy po starszeństwie z pozostałych synów Henryka Pobożnego, Henryk III Biały, podzielili między siebie dziedzictwo przodków, wywodzących korzenie od Bolesława Wysokiego. Powstały z tej zatem części Śląska dwie dzielnice-wrocławską otrzymał najstarszy z braci, legnicką Henryk. Dwóch młodszych każdy z książąt miał przysposobić do stanu duchownego, co oznaczało finansowe wyposażenie. W ten rozsądny sposób zamierzali zdusić w zarodku ewentualne waśnie o dalszy podział dzielnic po ojcu. Henrykowi III Białemu udało się - przydzielonemu mu pod opiekę najmłodszemu bratu, Władysławowi, duchowna kariera spodobała się(a sądząc po jego dalszej działalności na tym polu można wysnuć wniosek, iż Władysław był z czwórki braci najmądrzejszy). Konrad zaś szybko wyrwał się z nakazu narzuconego mu przez Bolesława i porzucił ową karierę, zanim naprawdę ją rozpoczął. Waśnie pomiędzy nim a najstarszym z rodu toczyły się niemal przez całe życie księcia Konrada.

Pieczęć Henryka III Białego, domena publiczna
    Dziwić może, iż czupurny Rogatka okazał się mniej sprytny od młodszego brata Henryka. Temu przypadła bowiem w udziale część legnicko-głogowska schedy po ojcu, a bez żadnych wątpliwości najbogatszym miastem i zarazem dzielnicą był na Śląsku Wrocław, który Bolesław wydzielił sobie. Zapewne nie spodziewał się ataku, lecz to właśnie Henryk uwięził seniora rodu, by wymusić na nim zamianę dzielnic. Rogatka nie miał wyjścia i przystał na tę zamianę, z miejsca jednak poszukał sobie stronnika w Magdeburgu przeciw bratu, który zawłaszczył jego dzielnicę. Wywiązana wojna nie przyniosła pozytywnego rezultatu dla księcia seniora, a dla Śląska(a w przyszłości scalonego na powrót Królestwa Polskiego)fatalną w skutkach okazała się utrata Lubusza, którą to ziemię oddał Rogatka w zamian za pomoc zbrojną przeciw Henrykowi. Ziemią lubuska wkrótce zawładnęli Brandenburczycy, a książę Bolesław i tak Wrocławia nie odzyskał. 
Pieczęć piesza Konrada I głogowskiego, dp
    Do rozgrywek o ziemię włączył się dwa lata później Konrad, któremu nie w smak poszła wizja życia duchownego i upomniał się o swoją część ojcowizny. W tym celu uwięził Henryka III Białego, wymuszając na nim pomoc w walce z Bolesławem, który ani myślał dobrowolnie uszczuplić swoją legnicką cześć schedy po przodkach na rzecz Konrada. Kolejna wojna między trzema braćmi doprowadziła zwycięskiego Konrada do zdobycia Głogowa, Bytomia i Ścinawy. 
Henryk IV Prawy, miedzioryt Bartłomieja
Strachowskiego 1733r, dp
    Henryk III Biały zmarł jako pierwszy z synów Henryka Pobożnego, w 1266 roku, w wieku zaledwie 36 lat. Pozostawił jedynego syna Henryka IV(którego matką była Judyta, córka Konrada I mazowieckiego, nieszczęsnego księcia sprawcę sprowadzenia Krzyżaków na ziemie polskie). Opiekę nad małoletnim chłopcem powierzył Henryk III Biały swemu bratu Władysławowi i krewnemu, królowi czeskiemu Przemysławowi Ottokarowi II. Młody książę otrzymał staranne wykształcenie a koligacje z królem Czech z pewnością wpłynęły na jego zamiar zjednoczenia pod swoim berłem ziem polskich. Na dworze Ottokara II zetknął się też z kulturą niemiecką, którą niestety za bardzo się przejął. Usiłowanie wyparcia w swoim otoczeniu rodzącej się polskiej poprzez gloryfikację niemieckiej - której uległ m.in. pisząc ponoć całkiem udane wiersze w tym języku - przysporzyło mu rzesze wrogów. Czeski król, protektor Henryka IV, poniósł wkrótce klęskę w zmaganiach z Rudolfem z Habsburga - został on wybrany na króla Niemiec przez Sejm Rzeszy, który odrzucił w tych zmaganiach Ottokara II. Posłowie nie spodziewali się jednak, iż Rudolf z Habsburga bardzo szybko sięgnie po władzę, co zakończyło się koronacją w Akwizgranie w 1274 roku. Pokonany król Czech musiał ten fakt uznać, a na placu boju natychmiast zjawił się ośmielony osłabieniem bratanka Bolesław Rogatka.
Henryk IV Prawy, rekonstrukcja
polichromii, dp
    Aby zobrazować schemat walk o władzę pomiędzy potomkami jakiegoś władcy, gdy występowała różnica pokoleń, przytoczę wcześniejszą, z początku XIII wieku. Prawowity dziedzic Mieszka III Starego(księcia Wielkopolski na mocy testamentu ojca, Bolesława Krzywoustego) Władysław Laskonogi przez niemal całe życie toczył boje o schedę po nim  w kolejnym pokoleniu z bratankiem Władysławem Odonicem, zwanym Plwaczem. Dla pierwszego Mieszko Stary był ojcem a dla drugiego dziadkiem - ojciec Plwacza, Odon Mieszkowic, zmarł w wieku około 40 lat. I każdy uważał siebie za jedynego prawowitego spadkobiercę dzielnic po zmarłym Odonie. A historyczna racja, jak zawsze, stawała po stronie silniejszego. W rozgrywce Piastów wielkopolskich Laskonogi stał jednak na z góry przegranej pozycji, bowiem nie pozostawił po sobie potomstwa. Władysław Odonic zaś miał trzech synów i dwie córki. Siemomysł zmarł bezpotomnie, Bolesław Pobożny miał jedynie córki, zaś Przemysł I pozostawił po sobie bardzo zdolnego syna, któremu udało się niemal sto lat po dokonaniu rozbicia dzielnicowego założyć na skronie królewską koronę. Sławny ów Przemysł II niedługo napawał się owym szczęściem, został bestialsko zamordowany w 1296 roku( nigdy nie wykryto ani bezpośrednich sprawców, ani tych, którzy zabójstwo zlecili). Ze wszystkich dzieci swego ojca tylko on jeden dochował się potomstwa - miał córkę Ryksę, która została drugą żoną czeskiego, a jednocześnie polskiego, króla Wacława II. W gronie swoich potomków miał zatem Mieszko III Stary króla polskiego i królową Czech oraz Polski. Jedyna córka Rysy i Wacława II, Agnieszka, została zaś żoną - czyż może dziwić, iż o tych kobietach piastowskich wspominam - żoną Henryka I jaworskiego, jednego z moich najbardziej ulubionych Piastów Śląskich, wnuka Bolesława Rogatki.  
Władysław Odonic wg Jana Matejki, dp
    Po tej historycznej pętli powrócimy do niepoprawnego księcia seniora linii wrocławsko-legnickiej Piastów. Porywczy Rogatka, wykorzystując osłabienie pozycji Henryka IV Prawego(do dziś nie znalazłam ani jednej przyczyny, która przemawiałaby za nadaniem mu takiego przydomka), w 1277 roku porwał go i uwięził na zamku Wleń. W umyśle księcia Bolesława, w zgodzie z tamtymi czasami, nie narodził się żaden pomysł, by konflikt rozegrać na innej bazie niż użycie siły. A reakcja była natychmiastowa. Na pomoc uwięzionemu rzucił się król czeski Przemysł Otokar II, książę wielkopolski Przemysł II, którego siostra Salomea została żoną Konrada I głogowskiego, w opozycji właśnie przeciwko Rogatce. A także syn owej pary Piastów, Henryk III głogowski. Bitwę pod Stolcem, w 1277 roku, przegrali ci sojusznicy wyłącznie z powodu Henryka Brzuchatego - ten po haniebnej ucieczce z pola walk ojca, Bolesława Rogatki, zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jego brat stryjeczny, Henryk III głogowski, nigdy mu tego nie darował - o czym opowiem innym razem. Ostatecznie Henryk IV Prawy(Probus) odzyskał wolność. Za ogromną cenę, oddał zwycięskiemu stryjowi niemal połowę księstwa wrocławskiego, które przypadło mu w udziale po śmierci najmłodszego brata Rogatki, Władysława.
Przemysł I, dp
    Kolejne zamieszanie w walkach o koronę i zjednoczenie Polski powstało po bezpotomnej śmierci w 1288 roku, Leszka Czarnego - syna Kazimierza I kujawskiego a wnuka Konrada I mazowieckiego i zarazem brata przyrodniego Władysława Łokietka. O tron krakowski ruszyli do walki książęta kujawscy Łokietek i jego brat Kazimierz II a także, z linii wielkopolskiej, wspomniany już Bolesław II płocki zwany Pobożnym. Henryk IV Prawy zmontował swoją opozycję, uznając siebie za jedynego prawowitego dziedzica tronu. I choć wszyscy wymienieni pochodzili od synów Bolesława Krzywoustego, to właśnie odległy przodek Probusa, Władysław Wygnaniec, posiadał jako pierwszy tytuł księcia seniora. Ponadto Henryk IV Prawy zapewne po matce Judycie mazowieckiej, która była ciotką dla Leszka Czarnego czuł się w prawie, by zdobyć tytuł księcia Krakowa. Historia nie zważa jednak ani na stare uprawnienia, ani na żeńskie koligacje w starciach o koronę. Przyznaje wawrzyn zwycięstwa silniejszemu, sprytniejszemu lub najbardziej wytrwałemu w dążeniu do celu. W bitwie pod Siewierzem w lutym 1289 roku, gdy nazbyt ambitny Henryk IV Prawy pojechał zbierać na Śląsku kolejnych rycerzy na swoją wojnę, jego sojusznicy zostali rozbici w pył przez wojska Łokietka. W czasie tych walk zginął jeden z najbardziej kochanych śląskich książąt, młody syn Henryka III głogowskiego, Przemko ścinawski. Inny zaś potomek Władysław Wygnańca, prawnuk Mieszka Plątonogiego, Bolko I opolski został wzięty do niewoli, gdzie spędził cały rok. Tego upokorzenia nie wybaczył nigdy opolski książę późniejszemu polskiemu królowi, a i potomkowie Bolka I bardzo rzadko darzyli przyjaźnią koronowanych władców Polski. 
Ryksa Elżbieta, królewna polska,
królowa Czech i polski, dp
    Henryk IV Prawy zaś swą wybujałą ambicję i żelazną wolę nieliczenia się z nikim i niczym przypłacił rok później przedwczesną śmiercią, zdradziecko otruty. Wrocławską część swych ziem zapisał wcześniej w testamencie bratankowi, Henrykowi III głogowskiemu zaś krakowską i sandomierską(po bezpotomnej śmierci Henryka sandomierskiego, szóstego syna Bolesława Krzywoustego, rycerza broniącego Jerozolimy przed atakami Saracenów, ziemie te weszły w skład schedy mazowieckiego dziedzictwa Piastów)Przemysłowi II wielkopolskiemu. Probus nie pozostawił potomstwa, z dwóch jego małżeństw nie narodziły się żadne dzieci. Wnioskować zatem należy, iż przyczyna tego leżała po jego stronie, przez wieki jednak obarczano nią kobiety. I tu Henryk IV wykazał się niezwykłą, nawet na jak na XIII wiek, bezwzględnością. Oddalił bowiem swą prawowitą małżonkę, poślubioną przed ołtarzem co w średniowieczu miało wymiar nienaruszalnej świętości. Była nią córka Władysława opolskiego, wnuka Mieszka Plątonogiego, najprawdopodobniej o imieniu Konstancja. Miała ona czterech braci, co w sytuacji zhańbienia siostry owym odesłaniem, stworzyło z nich, jeśli nie wrogów, to przynajmniej bardzo niechętnych wrocławskiemu księciu o nadmiernych ambicjach zjednoczeniowych. Z niektórych źródeł wynika, iż Konstancja dożyła sędziwego wieku około dziewięćdziesięciu lat w Wodzisławiu(późniejszym Śląskim)wydzielonym jej jako siedziba przez najmłodszego brata, Przemka raciborskiego. Jeśli było to prawdą, przewrotny los zemścił się złośliwie na jej małżonku - za krzywdę wyrządzoną prawowitej żonie nie tylko nie dał mu upragnionych potomków z drugą, ale też wkrótce odebrał życie, porzuconej Konstancji opolskiej darowując długowieczność nawet w dzisiejszych czasach będącą rzadkością. To jej, jako pierwszej osobie w dynastii Piastów, poświęciłam w "Zwoju" wiersz, aby jej smutny a zarazem szczęśliwy los nie został zapomniany.
Oleśnica w XVII wieku, Matthaus Merian, dp
    W historii rodów piastowskich podążamy śladami męskich potomków władców, pozostawiając na uboczu ich córki, żony i siostry. A jest to bardzo poważny błąd. W linii męskiej bowiem dynastia, którą zapoczątkował Mieszko III Stary zakończyła się już siedemdziesiąt cztery lata po jego śmierci, na osobie polskiego króla, Przemysła II. Było to piąte pokolenie Piastów wielkopolskich. A w linii żeńskiej potomkowie Mieszka III Starego dotarli w pochodzie dziejów aż do roku 1504. Stało się to za sprawą córki Władysława Odonica, Salomei. Brat Przemysł I wydał ją za Konrada I głogowskiego, zyskując tym samym sojusznika w rozgrywkach z Bolesławem Rogatką. O jej życiu wiadomo niewiele, oprócz tego, że jej męża stać było na osobny dwór dla żony. Dziejopisowie ówcześni rzadko kiedy poświęcali stronice książęcym małżonkom, skupiając się na męskim świecie walki o władzę. A Salomea wielkopolska, księżna Głogowa warta jest naszej pamięci. Stała się bowiem matką linii dynastycznej głogowsko-żagańskiej. Jej wnuk zaś, Konrad, został założycielem linii oleśnickiej. Dzieje tego rodu zakończyły się wraz ze śmiercią osamotnionego księcia Konrada X Białego Młodszego w 1492 roku. Jak dla mnie historia tego księcia jest najsmutniejsza ze wszystkich Piastów Śląskich. I to właśnie o oleśnickim rodzie, wywodzącym się od Konrada I głogowskiego i Salomei wielkopolskiej będzie następna opowieść. 


poniedziałek, 3 czerwca 2024

Bolesław Wysoki - protoplasta ostatnich Piastów

                         Bolesław II Rogatka - niepokorny Piast Śląski

        Henryk II Pobożny, wnuk Bolesława I Wysokiego, w chwili tragicznej śmierci w bitwie pod Legnicą w 1241 roku pozostawił dziesięcioro dzieci. 

Najstarsza córka Gertruda przeżyła około dwudziestu siedmiu lat i zmarła bezdzietnie jako pierwsza żona Konrada I mazowieckiego - syna Kazimierza Sprawiedliwego a wnuka Bolesława Krzywoustego, 

druga córka, Konstancja, została żoną syna Konrada - Kazimierza I kujawskiego(z tego związku urodził się Leszek Czarny, przyrodni brat Władysława Łokietka). 

Trzecia córka, Elżbieta, poślubiła Przemysła I wielkopolskiego(syna Władysława Odonica zwanego Plwaczem a prawnuka Mieszka III Starego) - ich sławnym synem był Przemysł II, któremu udało się koronować na króla Polski w 1295 roku, choć zaledwie na osiem miesięcy. 

Dwie najmłodsze córki Henryka Pobożnego zostały zakonnicami. Pięciu zaś jego synów podzieliło między siebie schedę po ojcu, rozczłonkowując tę część Śląska, która przypadła im w udziale po pradziadku Bolesławie Wysokim. 

Zamek w Bolkowie został zbudowany z inicjatywy Bolesława II Rogatki
w latach siedemdziesiątych XIII wieku(zdjęcia własne zamku z 2018r).
     Na życiu najstarszego syna Henryka II Pobożnego i Anny czeskiej odcisnęła piętno jego babka - żona Henryka Brodatego - Jadwiga z Andechs. Ta córka niemieckiego hrabiego wychowywana była w klasztorze i być może to wpłynęło na jej późniejszą surowość(a nawet oschłość)wobec najbliższych. Po latach małżeństwa wymusiła bowiem na Henryku Brodatym złożenie wspólnie ślubów czystości. A że nie bardzo podobało się to księciu, świadczą o tym ryciny średniowieczne. Na jednej z nich Jadwiga modli przy łożu, a załamany książę tkwi w nim sam; na innej uwidocznieni są  małżonkowie śpiący osobno a pilnuje ich służąca, by przypadkiem mąż nie zakradł się do żony. Ponad wszelką wątpliwość Jadwiga Śląska była osobą o niezwykle silnym charakterze - skoro zapragnęła zostać świętą, z żelazną konsekwencją do tego dążyła. Dziś celowe pozbawienie siebie seksu, nieustające głodówki, spanie na twardym łóżku czy chodzenie boso przez cały rok uznano by zapewne za przejaw cierpienia i chęci zwrócenia na siebie uwagi z braku miłości. W średniowieczu był to podstawowy nakaz na drodze do świętości - obecnie oczekujemy od osób otoczonych tym nimbem dobroci serca, szlachetnych czynów z poświęceniem swego życia dla innych. Jadwiga z Andechs opiekowała się ubogimi, w swoim zaślepieniu uznała jednak, iż w taki sposób jak ona żyć mają wszyscy jej najbliżsi. A o zdanie ich nie zapytała, będąc osobą nad wyraz apodyktyczną. Bolesław II Rogatka pozostawał pod wpływem tych metod wychowawczych najdłużej ze wszystkich dzieci Henryka Pobożnego. A w tamtych czasach nikt nie podejrzewał, iż tak bujnego temperamentu młodzieńca nie da się ująć w karby żelaznymi zasadami wiary. Jadwiga z Andechs zmarła dwa lata po bohaterskiej śmierci syna pod Legnicą, była zatem świadkiem ślubu pierworodnego wnuka Bolesława z niemiecką hrabianką Jadwigą Anhalcką. I ponoć przepowiedzieć miała młodej żonie, iż od swego męża zazna wiele bólu. Wiedziała zatem, że tego narwańca nie zdołała utemperować. 
Rozbudowany do obecnego mniej więcej kształtu zamek w Bolkowie
został zniszczony podczas "potopu szwedzkiego".
Trudni zatem dziś orzec, czy mający w 1241 roku około dwudziestu lat Bolesław stał się tak trudny w późniejszym życiu z powodu surowości, której zaznał jako dziecko i młodzieniec(a niespodziewana śmierć ojca uwolniła go spod władzy babki), czy też to właśnie brak owych karbów narzuconych mu przez Jadwigę Śląską oraz brak obecności Henryka Pobożnego sprawił, że nie wpisał się w szlachetne dzieje swych przodków. Utracił bowiem pierworodny wnuk Henryka Brodatego niemal całe zwierzchnictwo nad ziemiami przyłączonymi przez tegoż dziadka do Śląska(za wyjątkiem tych, które zostały wydzielone dla brata Bolesława Wysokiego - Mieszka Plątnogiego i jego dziedziców). Przez  dziesięciolecia Bolesław Rogatka toczył wojny z braćmi, nie przejawiając zbytnio zdolności do tego, by dziedzictwo po ojcu rozdzielić w sposób dyplomatyczny. O ile z Henrykiem III Białym wchodził jeszcze czasowo w układy, o tyle z Konradem, którego ostatecznie osadził w Głogowie, toczył boje nieustannie. Kilkakrotnie Bolesław był więziony, także przez własnych rycerzy - co nie świadczyło dobrze ani o jego drużynie, ani o służbie, którym nie zależało na tym, by bronić księcia. A skoro zaznał takiego traktowania, wdał się w spór z bratankiem, synem Henryka III Białego, Henrykiem IV nazwanym później Prawym i również go porwał. Wywiązała się z tego wojna, bowiem za uwięzionym w zamku w Legnicy księciem wstawił się syn nieżyjącego już brata Rogatki, Konrada, Henryk III głogowski oraz siostrzeniec porywacza Przemysław II wielkopolski. Bolesław Rogatka zbiegł niechlubnie z pola bitwy pod Stolcem w 1277 roku, na stare lata zabrakło mu odwagi i siły zdolnej przeciwstawić się przeciwnikom. Miał jednak szczęście, bowiem jego pierworodny syn, Henryk V Brzuchaty, zdołał to stracie wygrać. Ostatecznie zawarto pokój i Henryk IV został uwolniony, zrzec się jednak musiał jednej trzeciej swego władztwa. Rzecz dotyczyła nie bagatela a wrocławskiej dzielnicy, którą z Henrykiem III Białym współrządził najmłodszy z synów Henryka Pobożnego, Władysław arcybiskup Salzburga. Rok później książę Bolesław zmarł. Z jego postacią wiążą się jednak także inne niesamowite opowieści. 
Wieża obronna zamku Bolków jest bardzo rzadko spotykana. Okrągła
od strony dziedzińca w kierunku miasta została zbudowana w szpic, 
by ewentualne kule armatnie przynosiły jej jak najmniej szkody.


Zamek góruje nad miasteczkiem Bolków.
Otóż wspomniana już siostra Rogatki, Elżbieta, zapewne pod wpływem swej babki Jadwigi Śląskiej, wstąpiła do klasztoru w Trzebnicy. Jej stan zakonny nie przeszkodził zupełnie Bolesławowi w czasie, gdy potomek Mieszka III Starego, Przemysł I, poszukiwał żony. Uprowadził zatem Rogatka Elżbietę z klasztoru i wydał za wielkopolskiego księcia. Historycy nie są, co prawda, zgodni co do tego czy Elżbieta zdążyła złożyć śluby zakonne, czy też opuściła klasztor dobrowolnie. Niemniej po temperamentnym Rogatce - który przez lata prowadził spór z biskupem wrocławskim Tomaszem a nawet porwał go i uwięził na zamku Wleń(za co został zmuszony do publicznego ukorzenia się i zapłacenia odszkodowania), kilkakrotnie też był karany klątwą kościelną, co chyba nie robiło na nim wrażenia - można było się czegoś podobnego spodziewać, gdy powstał w jego głowie pomysł sojuszu z władcą Wielkopolski. A do tego potrzebna mu była kolejna siostra. 
Jak się okazało, zrobiłam zbyt mało zdjęć w zamku Bolków, przedstawiam
więc dwa urzekającej siedziby książąt - Czocha. Podążając ze wersją 
Piastowską wskazującą na budowę zamku na lata 40 XIII wieku, twórcą
mógł być Henryk II Pobożny. Jeśli zaś powstał na zlecenie Wacława I
Przemyślidy to i tak Bolesław Rogatka przebywać tu musiał wielokrotnie,
bowiem siostra czeskiego króla była matką tegoż Piasta.
Po śmierci Jadwigi Anhalckiej w 1259 roku Bolesław ożenił się po raz drugi, z córką księcia tczewskiego Sambora II, Eufemią. Druga żona legnickiego Piasta nie zaznała w małżeństwie szczęścia. Rogatka jawnie sprowadzał na dwór kochanice, nie zważając ani na obecność żony, ani dzieci, które musiały na to patrzeć. W starszym wieku lubił wałęsać się wokół zamków ze swymi ulubienicami, w towarzystwie jednego tylko sługi. W żadnym wypadku takie zachowanie nie mogło podobać się współczesnym Bolesława. A rozsierdzona Eufemia, jak wieść głosiła niekoniecznie w stu procentach prawdziwa, w jednej sukni uciekła do ojca na Pomorze. Miała jednak księżna na tyle siły, by po śmierci Rogatki wrócić do Legnicy i wdać się w rodzinną przepychankę o schedę po nim z synami z pierwszego małżeństwa: Henrykiem, Bolesławem i Bernardem. 
Zamek Czocha odwiedziliśmy w 2016roku, ze Szklarskiej Poręby.
Jego historia, legendy, powojenne perypetie - łącznie z niezrównaną
komedią z czasów PRL "Gdzie jest generał" - to wielka zachęta
do odwiedzenia tego zamku. Miał on wielkie szczęście, bo nigdy
nie został zniszczony, oszczędziła tę budowlę nawet II wojna światowa.
I jeszcze jedna informacja dotycząca awanturniczego księcia - zwanego przez współczesnych Rogatką, Dziwakiem lub Cudacznym - jest godna uwagi. To on zapoczątkował w księstwach polskich modę na turnieje rycerskie. Pierwsze takie niezwykłe, w surowym klimacie dbałości wyłącznie o życie duchowe i pośmiertne, wydarzenie miało miejsce w 1253 roku w Lwówku Śląskim. Na takim turnieju nie tylko rycerze stawali w szranki, ale też trubadurzy mogli sławić piękność dam podziwiających dzielność zawodników. Na zakończenie zaś odbywały się wystawne uczty. I zapewne sam książę Bolesław stawał do turniejów, czym coraz bardziej pogrążał się w oczach spisujących dzieje władców mnichów. W czasach, gdy panujący nie mogli tworzyć ku potomności swych biografii - z tej prostej przyczyny, iż nie umieli pisać ani czytać - zdani byli na łaskę wykształconych duchownych. I co za tym idzie na ich osąd. Nam jednak niech będzie wolno - oprócz konsekwentnego zgodzenia się z tym, że Bolesław Rogatka zaprzepaścił wszystkie osiągnięcia dziadka, twórcy "monarchii Henryków Śląskich"(choć nie ulega wątpliwości, iż nadzieje na zjednoczenie zawaliły się wraz z tragiczną śmiercią Henryka Pobożnego, a jego pierworodny syn po prostu temu nie podołał) - przyjrzeć się tej niezwykle barwnej, nietuzinkowej na tle swej epoki, postaci z odrobiną empatii. Nie wpisał się w kanony obowiązujące średniowiecznych władców; żył tak jak, chciał, pozostawiając po sobie pamięć człowieka, który znacząco wyróżniał się spośród współczesnych. 

poniedziałek, 6 maja 2024

Bolesław Wysoki - protoplasta ostatnich Piastów

                             Zamek Wleń i Monarchia Henryków Śląskich

             Życie Bolesława Wysokiego, najstarszego syna Władysława Wygnańca było tak barwne, że wystarczyłoby na kanwę kilku powieści a i niejednego filmu. Ożeniony w  wieku piętnastu lat z księżniczką ruską Zwinisławą wkrótce został wysłany przez ojca, by wspomóc swego teścia w walce o utrzymanie tronu kijowskiego. Pomysł nie przyniósł spodziewanych rezultatów - Wsiewłod Olegowicz zmarł, a sojusz młodszych braci księcia śląskiego: Bolesława Kędzierzawego i Mieszka III (zwanego później Starym) doprowadził do wygnania ze Śląska Władysława wraz z rodziną, w roku 1146. Matka Bolesława Wysokiego pochodziła z rodu margrabiów Austrii, Babenberg, cała rodzina schroniła się zatem pod skrzydła brata przyrodniego Agnieszki - niemieckiego króla Konrada III Hohenstauf. Zamieszkali później w zamku Altenburg w Saksonii. Zarówno ojciec jak i matka Bolesława Wysokiego zmarli na owym wygnaniu, zaś sam dziedzic Śląska wyruszył w godną średniowiecznej ballady gonitwę za przygodami.

Dolina Bobru z Zapory Pilchowickiej
Urzekający widok na Sudety i jezioro powstałe po wybudowaniu zapory -
z wysokości dawnej stacji kolejowej Pilchowice(zdjęcia własne z 2021roku)
    Bolesław Wysoki wstąpił na dwór Konrada III i wraz z nim wyruszył na II wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. "Zapomniany świat Piastów" nie jest miejscem do współczesnej oceny średniowiecznych krucjat - nie można jednak pozostać obojętnym na prawdę, iż był to najazd spragnionych krwi i łupów rycerzy, którzy intelektualnie pozostawali daleko w tyle za ówczesną cywilizacją i kulturą islamską. Pierwsza wyprawa przyniosła utworzenie Królestwa Jerozolimskiego - przetrwało ono dwieście lat. II wyprawa krzyżowa zakończyła się totalną klęską i miał szczęście Bolesław Wysoki, że wraz z niedobitkami zdołał dotrzeć do Konstantynopola. A tam uśmiechnęło się do niego szczęście, mógł podziwiać stolicę cesarstwa wschodniorzymskiego w czasach jej świetności - do spektakularnego upadku Konstantynopola, skutkującego narodzinami Renesansu w Europie, brakowało jeszcze trzystu lat. Z drewnianego dworku dziadka Bolesława Krzywoustego trafił ten jego wnuk w oszałamiający przepych architektury, ikonostasów, mozaik a pewnie i ogrodów ogromnego miasta. Sam Pałac Cesarski, wzniesiony przez Konstantyna Wielkiego, swą kubaturą przerastał kilka Piastowskich grodów naraz. 
Podejście na zamek Wleń, położony w Dolinie Bobru,
pierwszą siedzibę Bolesława Wysokiego na Śląsku
    Bratanek Konrada III i jego następca na tronie, jeden z najsławniejszych władców średniowiecznej Europy - Fryderyk Barbarossa - wyprawił się nawet zbrojnie, by swego dzielnego rycerza przywrócić na należny mu tron książęcy. I choć zdawało się, że Bolesław Kędzierzawy został pokonany, oddając zwycięskiemu królowi jako zakładnika swego najmłodszego brata Kazimierza(nazwanego później Sprawiedliwym), Bolesław Wysoki nie został przywrócony na dzielnicę. Zawiedziony książę bez ziemi wojował jeszcze cztery lata przy boku Barbarossy, a gdy jego ojciec zmarł - Bolesław Kędzierzawy, zezwolił na powrót swego bratanka wraz z całą rodziną( w tym z młodszym Mieszkiem Plątonogim - protoplastą drugiej linii dynastycznej Piastów na Śląsku). Był to rok 1163.
Widok z wieży zamku na miejscowość Wleń
    Bolesław Wysoki rozpoczął rządy w dziedzictwie ojca od budowy pierwszego murowanego zamku, jakim była budowla obronno-mieszkalna we Wleniu. Stamtąd razem z bratem Mieszkiem wyprawiał się, by odebrać księciu Kędzierzawemu główne grody Śląska - które ten, całkiem rozsądnie, obsadził swoją załogą. Dalsze bitwy, spiski, koalicje i zbrojne odwety znajdą swoje odbicia w "Zwoju". Dla niniejszej opowieści istotny będzie Wleń i jego mieszkańcy. 
Widok z wieży na pozostałości zamku Wleń
    W bulli papieskiej z 1155 wskazano, iż na bazaltowej górze ponad miejscowością Wleń, na prawym brzegu Bobru, istniał gród kasztelański. Należy domniemywać, iż był on drewniany. Bolesław Wysoki zamierzał zamienić swą siedzibę w murowaną, lecz najwidoczniej zabrakło mu czasu - zajęty był buntami brata Mieszka, którego ostatecznie osadził w Raciborzu, a także zaludnianiem Przedgórza Sudeckiego. Sprowadzanie w dużych ilościach osadników niemieckich na te tereny doprowadziło do rozwoju gospodarczego Śląska(dziś zwanego Dolnym Śląskiem), ale jednocześnie do narastania antagonizmów pomiędzy rdzenną ludnością polską a niemiecką, która bogacąc się, dążyła do zwiększenia wpływów politycznych. 
Wystarczy na chwilę samotnie zatrzymać się w ruinach, a magia takich miejsc
zaczyna działać...
Niedokończone przez ojca prace budowlane we Wleniu kontynuował jego syn Henryk Brodaty. To zapewne ten książę zlecił budowę murowanej wieży cylindrycznej, choć niewykluczone, iż na miejscu innej powstałej już za Bolesława Wysokiego. Z wielu zrujnowanych zamków, które zwiedziłam, Wleń wyróżnia się pozostałościami sali, gdzie edukowano chłopców. Co oznacza, iż nie tylko na placu uczyli się władać mieczem, ale i o zawartość ich głów dbano - niemniej były to czasy, gdy książęta rzadko kiedy znali sztukę czytania i pisania (tak naprawdę do niczego nie była im potrzebna, od tych funkcji mieli mnichów).
Pozwólmy zadziałać wyobraźni - po tych schodach chodził Bolesław Wysoki,
zanim główną swą siedzibę przeniósł do Legnicy.
    Bolesław Wysoki przeżył pięciu swoich synów, z których jedynie pierworodny Jarosław(syn Zwinisławy) dotarł do dorosłości - zmarł na kilka miesięcy przed ojcem. Konflikt Jarosława z ojcem był typowy dla tamtych czasów(Bolesław przeznaczył go do stanu duchownego, by otworzyć drogę do dziedziczenia synom z drugiego małżeństwa, z których przeżył jedynie najmłodszy Henryk). To zaś, że stary książę pogodził się z Jarosławem, zanim ten zdążył zejść z tego świata, stało się na tamte czasy rzeczą niespotykaną. 
Prochy Piastowskich mieszkańców zamku Wleń już dawno zamieniły się
w trumienny pył(Bolesław Wysoki został pochowany w klasztorze cysterskim w Lubiążu,
Henryk Brodaty w ufundowanym przez siebie klasztorze cysterek w Trzebnicy),
a echo ich życia wciąż błąka się wśród ruin...i nie jest samotne.
    W chwili śmierci ojca, w 1201 roku, Henryk Brodaty miał około trzydziestu sześciu lat. U progu rządów jego wojowniczy stryj, Mieszko Plątonogi, z miejsca odebrał następcy swego brata księstwo opolskie. Henryk Brodaty okazał się jednak godnym następcą Bolesława Wysokiego. Zręczną polityką i przemyślanymi sojuszami(głównie z następcą Mieszka III Starego, Władysławem Laskonogim postacią nawet jak na tamte czasy przerastającą wszystkich arogancją wynikającą z władzy)oraz z księciem mazowieckim Leszkiem Białym, synem Kazimierza Sprawiedliwego(zamordowanym na zjeździe w Gąsawie)prowadził też wojny zmierzające do zajęcia Krakowa. Z bratankiem Władysława Laskonogiego, Władysławem Odonicem, wygrał drugą wojnę o Wielkopolskę - opanował ją w połowie, jednocześnie zyskując władzę nad Opolem. Narodziła się wówczas Monarchia Henryków Śląskich, twór polityczny nazwany tak przez późniejszych historyków. Henryk Brodaty rozpoczął starania o koronację nad zjednoczonym na powrót, przynajmniej w części, państwem polskim - choć już nie dla siebie a dla syna, również Henryka. W tym celu wysłał posłów do cesarza rzymskiego Fryderyka II Hohenstaufa. Rychła śmierć księcia Brodatego, w 1238 roku, przerwała te starania. 
Bitwa pod Legnicą - autor nieznany, domena publiczna
    Jak chwiejne były podstawy Monarchii Śląskiej Henryków świadczy fakt, iż od śmierci jej twórcy zaczęła się rozpadać. Henryk Pobożny miał w tym czasie około czterdziestu lat. W sposób polubowny oddał ziemie opolskie wnukowi stryja Plątonogiego, Mieszkowi II Otyłemu, nad którym sprawował opiekę. Rok po śmierci Henryka Brodatego zmarł też wnuk Mieszka III Starego, Władysław Odonic(którego pierworodnym synem był Przemysł I, zaś syn tego księcia wielkopolskiego, Przemysł II, zdołał się koronować na króla Polski tuż przed końcem XIII wieku - nieszczęśliwie tylko na rok). Henryk Pobożny zajął niemal całe władztwo Odonica - zostawiając dwóm jego synom jedynie małe gródki. Po tym najeździe dokonał diametralnej zmiany w polityce międzynarodowej. Porzucił Hohenstaufów, z którymi związany był ojciec jego i dziad, by przyłączyć się do stronnictwa papieskiego(tym manewrem mógł w przyszłości zasłużyć na swój przydomek). W rok po przejęciu władzy Henryk Pobożny zdołał też pokonać i wypędzić spod Lubusza wojska margrabiego Brandenburgii, Ottona III Pobożnego z dynastii askańskiej. Mądrość księcia Pobożnego, a także siła jego oręża, doprowadziłaby może do szybszego zjednoczenia ziem polskich pod wspólnym berłem, gdyby nie najazd Mongołów. Dramat bitwy pod Legnicą(gdzie w początkowej fazie z nieznanych powodów z pola walki zabrał swoje oddziały Mieszko II Otyły, by potem mężnie bronić Legnicy po bohaterskiej śmierci Henryka Pobożnego)znalazł swe miejsce w "Zwoju". 
Obrona Legnicy - na tyce zatknięta głowa Henryka Pobożnego -
miedzioryt M.Meriana Starszego z 1630 roku pt. "Wielka klęska chrześcijan
pobitych przez Tatarów"(d.p.). 
Żoną Henryka Pobożnego była królewna czeska Anna Przemyślidka(córka Przemysła Ottokara I - wnuk tego króla, Przemysł Ottokar II, był ojcem Wacława II Czeskiego, który koronował się na króla Polski w roku 1300). Z dwanaściorga dzieci, które Anna Czeska urodziła, dwoje zmarło krótko po urodzeniu. Księżna wrocławska mogła mówić o szczęściu, bowiem z jej pięciu synów zmarł przed nią jedynie młodociany Mieszko lubuski. Los ludzki w średniowieczu nikogo jednak nie oszczędzał, jeśli jedną ręką darował życie następcom panujących, to drugą okrutnie zabierał. Anna Przemyślidka straciła ukochanego męża i to w straszliwej bitwie, po której los uwięzionych w Legnicy mieszkańców nie był pewny. Podobno rozpoznała zwłoki Henryka(bezgłowe i zapewne odarte ze zbroi)po sześciu palcach u nogi. Szczątki walecznego księcia pochowano w klasztorze franciszkanów, który ufundował, we Wrocławiu. Niestety zaginęły w czasie II wojny światowej.
Anna Czeska rozpaczająca nad zwłokami Henryka Pobożnego,
nad ciałem syna stoi stara księżna, Jadwiga- rycina autorstwa
Aleksandra Lessera polskiego malarza z XIX wieku(d.p.)
Potęga książąt śląskich z czasów Henryka Brodatego przepadła wraz z przedwczesną śmiercią jego syna. Na Henryku Pobożnym nie zakończyła się jednak epopeja Piastów na Śląsku. Od niego dopiero się zaczęła, idąc przez dzieje równolegle z potomkami Mieszka Plątonogiego aż do XVII wieku. Jedyny dziedzic Brodatego księcia pozostawił po sobie czterech synów, z których dwóch stało się założycielami kilku linii Piastowskich. Henryk III Biały założył jednopokoleniowy ród książąt wrocławskich - jego syn Henryk IV Prawy został otruty, zanim zdołał w pełni rozwinąć swoją zaborczą wobec krewniaków politykę zjednoczeniową. Najstarszy syn Henryka Pobożnego, Bolesław II, po swoim wielkim pradziadku nie odziedziczył zdolności ani nawet ambicji. A z całą pewnością otrzymał po nim, i kolejnych antenatach, wybuchowy temperament i charakter nie do utemperowania. W pełni zasłużył zatem na swój przydomek - Bolesław II Rogatka. Od tego księcia wywodziła się linia najbiedniejszych Piastów śląskich - ziębicka, ale też sławna świdnicko-jaworska. I co najważniejsze linia legnicko-brzeska, której ostatni przedstawiciel był jednocześnie ostatnim Piastem w linii męskiej.  
Trzeci w kolejności brat Bolesława Rogatki(pominąwszy bezdzietnego Mieszka lubuskiego)Konrad I głogowski skupił się na swym niewielkim władztwie i kwestiami zjednoczeniowymi nie zajmował. Stał się on protoplastą linii oleśnickiej Piastów(składającej się z samych Konradów)oraz barwnej linii Piastów żagańskich. Najmłodszy z synów Henryka Pobożnego, a i chyba najmądrzejszy, Władysław wrocławski został arcybiskupem Salzburga. Nie pozostawił zatem potomków.
    W kolejnej odsłonie przyjrzymy się bujnemu życiu Bolesława Rogatki - z okien zamku w Bolkowie.

Potomkowie Bolesława II Rogatki w Świdnicy, Jaworze i Ziębicach

                                              Piastowie w Ziębicach     Bolko I Surowy swemu najstarszemu synowi nadał imię Bolko, typując g...